Dzień dobry, od kilku miesięcy mam ciągle obniżony nastrój w ciągu dnia, jestem smutna, płaczliw
4
odpowiedzi
Dzień dobry,
od kilku miesięcy mam ciągle obniżony nastrój w ciągu dnia, jestem smutna, płaczliwa, zła. Nie cieszy mnie praca, podwyżka, związek. Na co dzień widzę głównie złe strony każdej sytuacji. Brak mi pewności siebie, nie doceniam siebie i nie widzę swoich dobrych stron. Porównuję się z innymi i uważam, że jestem niewystarczająca. Boję się, że partner mnie zostawi, ze względu na moje problemy zdrowotne z hormonami i dużymi niedoborami witamin (przyjmuję na stałe leki Letrox, Drovelis i Spironol) i skrzywdzi (a nic na to zupełnie nie wskazuje, wręcz przeciwnie chce żebym została jego żoną).
Stale się czymś przejmuję, głównie innymi. Mój nastrój zmienia się kilkukrotnie w ciągu dnia. Często nadinterpretowuje zachowanie innych ludzi jako krzywdzące mnie (a takie nie są). Można powiedzieć, że sama czasem stwarzam problemy, bo sobie coś dopowiadam. Brak mi motywacji do podejmowania nowych aktywności np. do nauki nowych rzeczy (kiedyś ciągle próbowałam nowego), w kontaktach z innymi jestem wycofana. Męczą mnie długie kontakty z innymi ludźmi. Nie jestem sobą od jakiegoś czasu, kiedyś byłam otwarta, pełna życia i cieszyłam się z małych rzeczy.
Kolega mojego narzeczonego podczas tańca dotknął mojej pupy, a ja nie potrafiłam zareagować. Zamroziło mnie i nie byłam w stanie nic zrobić. Bardzo mnie to martwi, bo powinnam zareagować, a ja czułam tylko okropny strach, że jak coś powiem to inni mi nie uwierzą i mnie wyśmieją. Albo, że ten chłopak będzie się na mnie mścił.
Nie wiem co się ze mną dzieje. Bardzo proszę o pomoc.
od kilku miesięcy mam ciągle obniżony nastrój w ciągu dnia, jestem smutna, płaczliwa, zła. Nie cieszy mnie praca, podwyżka, związek. Na co dzień widzę głównie złe strony każdej sytuacji. Brak mi pewności siebie, nie doceniam siebie i nie widzę swoich dobrych stron. Porównuję się z innymi i uważam, że jestem niewystarczająca. Boję się, że partner mnie zostawi, ze względu na moje problemy zdrowotne z hormonami i dużymi niedoborami witamin (przyjmuję na stałe leki Letrox, Drovelis i Spironol) i skrzywdzi (a nic na to zupełnie nie wskazuje, wręcz przeciwnie chce żebym została jego żoną).
Stale się czymś przejmuję, głównie innymi. Mój nastrój zmienia się kilkukrotnie w ciągu dnia. Często nadinterpretowuje zachowanie innych ludzi jako krzywdzące mnie (a takie nie są). Można powiedzieć, że sama czasem stwarzam problemy, bo sobie coś dopowiadam. Brak mi motywacji do podejmowania nowych aktywności np. do nauki nowych rzeczy (kiedyś ciągle próbowałam nowego), w kontaktach z innymi jestem wycofana. Męczą mnie długie kontakty z innymi ludźmi. Nie jestem sobą od jakiegoś czasu, kiedyś byłam otwarta, pełna życia i cieszyłam się z małych rzeczy.
Kolega mojego narzeczonego podczas tańca dotknął mojej pupy, a ja nie potrafiłam zareagować. Zamroziło mnie i nie byłam w stanie nic zrobić. Bardzo mnie to martwi, bo powinnam zareagować, a ja czułam tylko okropny strach, że jak coś powiem to inni mi nie uwierzą i mnie wyśmieją. Albo, że ten chłopak będzie się na mnie mścił.
Nie wiem co się ze mną dzieje. Bardzo proszę o pomoc.
Dzień dobry,
Z opisu wynika że na codzień doświadcza Pani ciągłego napięcia oraz lęku. Zmiana nastroju oraz wycofanie z kontaktów towrzyskich może mieć związek z traumatyczną sytuacją którą Pani doznała.
Najlepiej będzie skorzystać z pomocy psychoterapeuty który pomoże Pani odnaleźć źródło obniżonego nastroju,a także pomoże uporać się z trudnymi doświadczeniami.
Anna Gałka- Ruciak
Psycholog, Psychoteaputa.
Z opisu wynika że na codzień doświadcza Pani ciągłego napięcia oraz lęku. Zmiana nastroju oraz wycofanie z kontaktów towrzyskich może mieć związek z traumatyczną sytuacją którą Pani doznała.
Najlepiej będzie skorzystać z pomocy psychoterapeuty który pomoże Pani odnaleźć źródło obniżonego nastroju,a także pomoże uporać się z trudnymi doświadczeniami.
Anna Gałka- Ruciak
Psycholog, Psychoteaputa.
Dzień dobry, to co szczególnie zwraca uwagę to utrzymująca się od kilku miesięcy zmiana w Pani funkcjonowaniu. Na podstawie opisanych przez Panią trudności sugerowałabym kontakt z psychologiem lub psychoterapeutą, który wesprze Panią w zrozumieniu przyczyn tego stanu oraz powrotu do równowagi. Powodzenia!
Dzień dobry. Opisane przez Panią objawy sugerują doświadczenie epizodu depresji lub zaburzeń lękowych. Również Pani aktualne leczenie hormonalne (Letrox, Drovelis, Spironol) może wpływać na Pani nastrój. Praca nad rozwijaniem umiejętności asertywności pomoże lepiej radzić sobie w trudnych sytuacjach społecznych, jak ta, którą opisała Pani z kolegą narzeczonego. Terapia może w tym pomóc. Proszę starać się być dla siebie bardziej łagodną i wyrozumiałą. Każdy ma prawo do słabszych chwil i nie musi być doskonały. Praca nad samoakceptacją jest tutaj kluczowa.
Pozdrawiam. Anna Lesz, psycholog, psychoonkolog
Pozdrawiam. Anna Lesz, psycholog, psychoonkolog
Dzień dobry,
z tego, co Pani opisuje, widać, że od dłuższego czasu doświadcza Pani bardzo dużego obciążenia emocjonalnego. Obniżony nastrój, płaczliwość, brak radości z rzeczy, które kiedyś dawały satysfakcję, poczucie niewystarczalności, ciągłe zamartwianie się czy nadinterpretowanie zachowań innych osób – to wszystko może być niezwykle wyczerpujące i sprawiać wrażenie, że „nie jest się już sobą”.
Warto powiedzieć jasno: to, co Pani przeżywa, nie jest oznaką słabości ani „zepsucia charakteru”. Objawy, które Pani opisuje, często pojawiają się w sytuacjach przeciążenia psychicznego, przewlekłego stresu, obniżonego nastroju lub stanów depresyjno-lękowych. Dodatkowo kwestie hormonalne i niedobory witamin rzeczywiście mogą wpływać na samopoczucie, poziom energii czy regulację emocji, dlatego dobrze, że pozostaje Pani pod opieką lekarza i przyjmuje leczenie.
Bardzo ważne jest też to, że zauważa Pani zmianę – pisze Pani, że kiedyś była bardziej otwarta, pełna energii i radości. To pokazuje, że to nie jest Pani „prawdziwa natura”, tylko stan, który się pojawił i który można stopniowo poprawić przy odpowiednim wsparciu.
Opis sytuacji z tańca również jest ważny. Reakcja „zamrożenia”, którą Pani opisuje, jest bardzo częstą reakcją organizmu w sytuacji zagrożenia lub przekroczenia granic. Nasz układ nerwowy może reagować nie tylko walką lub ucieczką, ale również właśnie zamrożeniem. Wiele osób w takiej chwili nie jest w stanie zareagować tak, jak później wydaje im się, że „powinny”. To nie jest Pani wina ani oznaka słabości – to automatyczna reakcja organizmu.
Z Pani wiadomości widać też, że bardzo dużo energii psychicznej pochłaniają myśli o tym, jak widzą Panią inni ludzie, czy jest Pani wystarczająca, czy ktoś Pani nie zrani albo nie odrzuci. Tego typu myśli potrafią bardzo nasilać napięcie i utrzymywać obniżony nastrój.
W takiej sytuacji naprawdę warto nie zostawać z tym wszystkim samej. Rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą może pomóc spokojnie przyjrzeć się temu, co się dzieje – zarówno w obszarze emocji, myśli o sobie, jak i reakcji na stres czy granice w relacjach. Często już samo uporządkowanie tych doświadczeń przynosi dużą ulgę i pozwala stopniowo odzyskać poczucie stabilności.
Jeśli czuje Pani gotowość, zapraszam Panią na konsultację. Podczas takiego spotkania możemy spokojnie omówić to, co się z Panią dzieje, przyjrzeć się możliwym przyczynom tego stanu i wspólnie zastanowić się nad krokami, które pomogą Pani wrócić do większego spokoju i poczucia wpływu na własne życie.
Nie musi Pani radzić sobie z tym wszystkim sama.
Pozdrawiam serdecznie,
Edyta Zawodna I psycholożka I psychoterapeutka I mediatorka rodzin i związków
z tego, co Pani opisuje, widać, że od dłuższego czasu doświadcza Pani bardzo dużego obciążenia emocjonalnego. Obniżony nastrój, płaczliwość, brak radości z rzeczy, które kiedyś dawały satysfakcję, poczucie niewystarczalności, ciągłe zamartwianie się czy nadinterpretowanie zachowań innych osób – to wszystko może być niezwykle wyczerpujące i sprawiać wrażenie, że „nie jest się już sobą”.
Warto powiedzieć jasno: to, co Pani przeżywa, nie jest oznaką słabości ani „zepsucia charakteru”. Objawy, które Pani opisuje, często pojawiają się w sytuacjach przeciążenia psychicznego, przewlekłego stresu, obniżonego nastroju lub stanów depresyjno-lękowych. Dodatkowo kwestie hormonalne i niedobory witamin rzeczywiście mogą wpływać na samopoczucie, poziom energii czy regulację emocji, dlatego dobrze, że pozostaje Pani pod opieką lekarza i przyjmuje leczenie.
Bardzo ważne jest też to, że zauważa Pani zmianę – pisze Pani, że kiedyś była bardziej otwarta, pełna energii i radości. To pokazuje, że to nie jest Pani „prawdziwa natura”, tylko stan, który się pojawił i który można stopniowo poprawić przy odpowiednim wsparciu.
Opis sytuacji z tańca również jest ważny. Reakcja „zamrożenia”, którą Pani opisuje, jest bardzo częstą reakcją organizmu w sytuacji zagrożenia lub przekroczenia granic. Nasz układ nerwowy może reagować nie tylko walką lub ucieczką, ale również właśnie zamrożeniem. Wiele osób w takiej chwili nie jest w stanie zareagować tak, jak później wydaje im się, że „powinny”. To nie jest Pani wina ani oznaka słabości – to automatyczna reakcja organizmu.
Z Pani wiadomości widać też, że bardzo dużo energii psychicznej pochłaniają myśli o tym, jak widzą Panią inni ludzie, czy jest Pani wystarczająca, czy ktoś Pani nie zrani albo nie odrzuci. Tego typu myśli potrafią bardzo nasilać napięcie i utrzymywać obniżony nastrój.
W takiej sytuacji naprawdę warto nie zostawać z tym wszystkim samej. Rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą może pomóc spokojnie przyjrzeć się temu, co się dzieje – zarówno w obszarze emocji, myśli o sobie, jak i reakcji na stres czy granice w relacjach. Często już samo uporządkowanie tych doświadczeń przynosi dużą ulgę i pozwala stopniowo odzyskać poczucie stabilności.
Jeśli czuje Pani gotowość, zapraszam Panią na konsultację. Podczas takiego spotkania możemy spokojnie omówić to, co się z Panią dzieje, przyjrzeć się możliwym przyczynom tego stanu i wspólnie zastanowić się nad krokami, które pomogą Pani wrócić do większego spokoju i poczucia wpływu na własne życie.
Nie musi Pani radzić sobie z tym wszystkim sama.
Pozdrawiam serdecznie,
Edyta Zawodna I psycholożka I psychoterapeutka I mediatorka rodzin i związków
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.