Dzień dobry. Od dawna miewam gorsze nastroje, doły itd po liceum poszedłem na ciężkie studia, stres
3
odpowiedzi
Od dawna miewam gorsze nastroje, doły itd po liceum poszedłem na ciężkie studia, stres na studiach, a od niedawna praca w zawodzie po studiach. Jednak trafiłem do miejsca, gdzie jest mnóstwo pracy, obowiązków, bardzo sie stresuje i czuje sie bardzo przytłoczony i zagubiony. Czuje jakby presje i czas też goni.
W dodatku musze nadal sie szkolić i czytać setki stron książek naukowych, aby iść dalej w kierunku tego zawodu. Jednak od pewnego czasu nic mi sie nie chce. Gdy patrze na ściany tekstu w książkach, to od razu łapie mnie załamka i brak chęci do czytania, nie mówiąc o zapamiętywaniu. Mam problemy z pamięcią, a przez to problem z nauką. W pracy czuje sie bardzo napięty i mam ochote porzucić to wszystko, odpocząć jakiś czas i podjąć sie spokojniejszej pracy, nawet nie związanej z kierunkiem studiów. Od pierwszego tygodnia miałem to rzucić lada dzień, ale ostatecznie wytrzymam jeszcze z miesiąc i chyba wtedy jakoś zrezygnuje. Może za dużo od siebie wymagam. Bardzo męczy mnie brak energii, motywacji, łapie doły. Co to takiego może być i co to może oznaczać? Wcześniej próbowałem chodzić do psychologa, ale mało co mi to dawało i niestety za bardzo mnie już nie stać, ponieważ mam dużo innych wydatków.
Dziękuje za odpowiedź.
W dodatku musze nadal sie szkolić i czytać setki stron książek naukowych, aby iść dalej w kierunku tego zawodu. Jednak od pewnego czasu nic mi sie nie chce. Gdy patrze na ściany tekstu w książkach, to od razu łapie mnie załamka i brak chęci do czytania, nie mówiąc o zapamiętywaniu. Mam problemy z pamięcią, a przez to problem z nauką. W pracy czuje sie bardzo napięty i mam ochote porzucić to wszystko, odpocząć jakiś czas i podjąć sie spokojniejszej pracy, nawet nie związanej z kierunkiem studiów. Od pierwszego tygodnia miałem to rzucić lada dzień, ale ostatecznie wytrzymam jeszcze z miesiąc i chyba wtedy jakoś zrezygnuje. Może za dużo od siebie wymagam. Bardzo męczy mnie brak energii, motywacji, łapie doły. Co to takiego może być i co to może oznaczać? Wcześniej próbowałem chodzić do psychologa, ale mało co mi to dawało i niestety za bardzo mnie już nie stać, ponieważ mam dużo innych wydatków.
Dziękuje za odpowiedź.
Dzień dobry,
Leczenie może Pan podjąć w ramach ubezpieczenia z NFZ.
Leczenie może Pan podjąć w ramach ubezpieczenia z NFZ.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Witam, Pana sytuacja jest poważna. Obojętnie, jak spojrzeć na sprawę pracy - czy będzie Pan kontynuował tę w swoim wyuczonym zawodzie czy zwolni się Pan i poszuka pracy mało wymagającej, gdzie nie zachodzi potrzeba dokształcania się, za każdym razem będzie to decyzja obarczona niezadowoleniem z siebie. Pański problem to nie tylko praca, ale też życie na niezadowalającym poziomie. Napisał Pan: "Bardzo męczy mnie brak energii, motywacji, łapie doły." Czyżby to była depresja?
Napisał Pan też, że wizyty u psychologa nic nie dawały. Możliwe, że było ich za mało albo nie był Pan w stanie się otworzyć i zaufać, a może brakowało Panu chęci do pracy nad sobą?
Gdy zgłosi się Pan do psychiatry w poradni i uzyska skierowanie do psychologa - proszę pamiętać, że psycholog i psychoterapeuta udzielą wsparcia i pomocy wynikającej z ich najlepszej wiedzy naukowej i praktyki. Proszę też wziąć pod uwagę, że warto łączyć leczenie farmakologiczne z psychoterapią. Czasem zanim człowiek będzie gotowy na psychoterapię powinien obniżyć swoje lęki i nieco poprawić samopoczucie lekami. A leki też nie działają od razu. Trzeba przetrwać zanim zadziałają - może to trwać 2 - 3 tygodnie.
Życzę powodzenia, cierpliwości i zadowolenia z życia.
Mirosława Kamola-Olszewska
Napisał Pan też, że wizyty u psychologa nic nie dawały. Możliwe, że było ich za mało albo nie był Pan w stanie się otworzyć i zaufać, a może brakowało Panu chęci do pracy nad sobą?
Gdy zgłosi się Pan do psychiatry w poradni i uzyska skierowanie do psychologa - proszę pamiętać, że psycholog i psychoterapeuta udzielą wsparcia i pomocy wynikającej z ich najlepszej wiedzy naukowej i praktyki. Proszę też wziąć pod uwagę, że warto łączyć leczenie farmakologiczne z psychoterapią. Czasem zanim człowiek będzie gotowy na psychoterapię powinien obniżyć swoje lęki i nieco poprawić samopoczucie lekami. A leki też nie działają od razu. Trzeba przetrwać zanim zadziałają - może to trwać 2 - 3 tygodnie.
Życzę powodzenia, cierpliwości i zadowolenia z życia.
Mirosława Kamola-Olszewska
Dziękuję, że tak szczerze opisałeś swoją sytuację – to bardzo ważny krok.
To, co przeżywasz, może wskazywać na stan wyczerpania psychicznego, przeciążenia obowiązkami i przewlekłego stresu, który może przerodzić się w wypalenie zawodowe lub epizod depresyjny. Objawy takie jak obniżony nastrój, brak energii, trudności z koncentracją, niechęć do nauki i napięcie w pracy są sygnałem, że organizm mówi „dość”.
Presja, którą na siebie nakładasz, ambicje i ciągłe wymagania mogą z jednej strony świadczyć o dużym zaangażowaniu, ale z drugiej – jeśli nie ma przestrzeni na odpoczynek, regenerację i emocjonalne wsparcie – prowadzą do wyczerpania zasobów.
To nie jest oznaka słabości, tylko sygnał, że coś w Twoim stylu życia i otoczeniu nie sprzyja już Twojemu zdrowiu psychicznemu. To całkowicie zrozumiałe, że myślisz o przerwie lub zmianie ścieżki – czasem to nie ucieczka, ale akt troski o siebie.
Jeśli obecnie psychoterapia nie jest możliwa ze względów finansowych, warto poszukać form wsparcia dostępnych bezpłatnie – w ramach NFZ, uczelni, a nawet online. Nie jesteś sam. Dobrze byłoby też wykonać podstawowe badania, by wykluczyć fizyczne przyczyny spadku energii (np. niedobory, zaburzenia hormonalne).
Masz prawo zwolnić, odpocząć i zatroszczyć się o siebie. To nie koniec drogi – to być może moment zwrotny. Jeśli chcesz, mogę pomóc Ci opracować plan małych kroków, by wydostać się z tego stanu.
To, co przeżywasz, może wskazywać na stan wyczerpania psychicznego, przeciążenia obowiązkami i przewlekłego stresu, który może przerodzić się w wypalenie zawodowe lub epizod depresyjny. Objawy takie jak obniżony nastrój, brak energii, trudności z koncentracją, niechęć do nauki i napięcie w pracy są sygnałem, że organizm mówi „dość”.
Presja, którą na siebie nakładasz, ambicje i ciągłe wymagania mogą z jednej strony świadczyć o dużym zaangażowaniu, ale z drugiej – jeśli nie ma przestrzeni na odpoczynek, regenerację i emocjonalne wsparcie – prowadzą do wyczerpania zasobów.
To nie jest oznaka słabości, tylko sygnał, że coś w Twoim stylu życia i otoczeniu nie sprzyja już Twojemu zdrowiu psychicznemu. To całkowicie zrozumiałe, że myślisz o przerwie lub zmianie ścieżki – czasem to nie ucieczka, ale akt troski o siebie.
Jeśli obecnie psychoterapia nie jest możliwa ze względów finansowych, warto poszukać form wsparcia dostępnych bezpłatnie – w ramach NFZ, uczelni, a nawet online. Nie jesteś sam. Dobrze byłoby też wykonać podstawowe badania, by wykluczyć fizyczne przyczyny spadku energii (np. niedobory, zaburzenia hormonalne).
Masz prawo zwolnić, odpocząć i zatroszczyć się o siebie. To nie koniec drogi – to być może moment zwrotny. Jeśli chcesz, mogę pomóc Ci opracować plan małych kroków, by wydostać się z tego stanu.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.