Dzień dobry , Mam taki problem mój dobry przyjaciel zaprosił mnie na wesele jako osoba towarzysząca
4
odpowiedzi
Dzień dobry , Mam taki problem mój dobry przyjaciel zaprosił mnie na wesele jako osoba towarzysząca dobry przyjaciel bardzo bo gadamy codziennie dwa razy dziennie trwa już to 6 lat prawie . Powiedziałam mu że nie wiem czy przyjadę na wesele żeby z nim iść a mieszkamy 500 km od siebie dalej . A on do mnie że jak nie przyjadę żeby z nim iść to kończymy nasza znajomość i nie będziemy utrzymywać kontaktu już . Tak mi powiedział że jak nie przyjadę to kończymy znajomość już na zawsze i dezycja którą podejmę zależy ode mnie . Powiedziałam mu że o to mu chodzi żeby to było przeze mnie że jak bym nie przyjechała to byśmy zakończyli znajomość przeze mnie bo nie przyjechałam a on powiedział że tak . A ja do niego oto ci chodzi żeby to było przeze mnie że jak nie przyjadę to znajomość się kończy . A on tylko do mnie se decyzja zostaje dla mnie albo przyjadę a jak nie to kończymy znajomość . To na to wychodzi że jak bym nie pojechała to z mojej winy by się zakończyła ta znajomość .
Dzień dobry Pani, z opisu sytuacji wynika, że przyjaciel stawia Pani ultimatum, które przerzuca całą odpowiedzialność za zakończenie relacji na Panią, niezależnie od Pani możliwości czy uczuć. Taki sposób stawiania sprawy jest formą presji emocjonalnej i nie opiera się na wzajemnym szacunku. Prawdziwa przyjaźń powinna uwzględniać Pani granice, odległość, koszty i prawo do wahania, a nie być uzależniona od jednego wydarzenia. To nie jest tak, że brak wyjazdu automatycznie oznacza Pani winę — decyzję o zerwaniu znajomości podejmuje on, nie Pani. Warto zadać sobie pytanie, czy relacja, która trwa tylko pod warunkiem spełnienia ultimatum, jest dla Pani bezpieczna i dobra. Ma Pani pełne prawo podjąć decyzję zgodną ze sobą, nawet jeśli komuś się ona nie spodoba. Proszę pamiętać, że dbanie o siebie nie jest niczym zlym.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Szanowna Pani,
czytam i wnioskuję, że znajduje się Pani w trudnej sytuacji, w której może się Pani czuć „postawiona pod ścianą”.
Sytuacja dotyczy Pani relacji przyjacielskiej, a relacje są wynikiem zaangażowania obu stron. Stąd decyzja o zakończeniu relacji najlepiej gdy jest obustronna. Podstawa relacji to obustronny szacunek, który jest także gotowością do wysłuchania drugiej osoby. Zastanawiam się na ile Pani czuje się wysłuchana i na ile rozumie Pani intencje przyjaciela, które dla mnie obecnie nie są jasne. Zachęcam do zastanowienia się nad tym, czego Pani najbardziej by chciała w relacji z przyjacielem. Jeśli odpowiedź na to pytanie będzie sprawiała Pani trudność, zachęcam do rozmowy z kimś, kto może spojrzeć na sprawę z dystansu lub terapeutą, jeśli chce się Pani przyjrzeć się m.in. własnym potrzebom. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!
czytam i wnioskuję, że znajduje się Pani w trudnej sytuacji, w której może się Pani czuć „postawiona pod ścianą”.
Sytuacja dotyczy Pani relacji przyjacielskiej, a relacje są wynikiem zaangażowania obu stron. Stąd decyzja o zakończeniu relacji najlepiej gdy jest obustronna. Podstawa relacji to obustronny szacunek, który jest także gotowością do wysłuchania drugiej osoby. Zastanawiam się na ile Pani czuje się wysłuchana i na ile rozumie Pani intencje przyjaciela, które dla mnie obecnie nie są jasne. Zachęcam do zastanowienia się nad tym, czego Pani najbardziej by chciała w relacji z przyjacielem. Jeśli odpowiedź na to pytanie będzie sprawiała Pani trudność, zachęcam do rozmowy z kimś, kto może spojrzeć na sprawę z dystansu lub terapeutą, jeśli chce się Pani przyjrzeć się m.in. własnym potrzebom. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!
Dzień dobry,
Z tego, co Pani opisuje, mamy do czynienia z postawieniem warunku typu: „albo zrobisz to, czego oczekuję, albo kończymy relację”. Taki komunikat wywołuje silne poczucie presji i odpowiedzialności za całą relację po jednej stronie.
W zdrowej relacji decyzja o jej zakończeniu zawsze należy do osoby, która ją podejmuje. Jeśli ktoś mówi: „jeśli nie przyjedziesz, kończę znajomość”, to oznacza, że to on stawia warunek i to on podejmuje decyzję o ewentualnym zakończeniu kontaktu. Nie jest to „Pani wina”, lecz jego wybór.
Tego typu komunikaty mogą być formą wywierania presji emocjonalnej – poprzez wzbudzanie poczucia winy lub lęku przed utratą relacji. W bliskiej, dojrzałej relacji jest przestrzeń na odmowę bez groźby zerwania kontaktu.
Z tego, co Pani opisuje, mamy do czynienia z postawieniem warunku typu: „albo zrobisz to, czego oczekuję, albo kończymy relację”. Taki komunikat wywołuje silne poczucie presji i odpowiedzialności za całą relację po jednej stronie.
W zdrowej relacji decyzja o jej zakończeniu zawsze należy do osoby, która ją podejmuje. Jeśli ktoś mówi: „jeśli nie przyjedziesz, kończę znajomość”, to oznacza, że to on stawia warunek i to on podejmuje decyzję o ewentualnym zakończeniu kontaktu. Nie jest to „Pani wina”, lecz jego wybór.
Tego typu komunikaty mogą być formą wywierania presji emocjonalnej – poprzez wzbudzanie poczucia winy lub lęku przed utratą relacji. W bliskiej, dojrzałej relacji jest przestrzeń na odmowę bez groźby zerwania kontaktu.
Dzień dobry,
została postawiona Pani w sytuacji szantażu,
albo poniesie Pani koszt pojechania 500 km i postąpi wbrew sobie, by postąpić zgodnie z tym czego oczekuje ten znajomy
albo zostanie Pani obarczona odpowiedzialnością, winą, za rozpad tej znajomości
ma Pani prawo do tego, by odmawiać nawet osobom bliskim,
ostatnio na rynku popularna jest książka Mel Robinson "Pozwól im", która opisuje obszar stawiania granic
życzę Pani, żeby zatrzymała się Pani na chwilę i obejrzała tę relację, czy jest to jednostkowa sytuacja, czy jakiś wzorzec który pojawia się w ciągu tych 6 lat
pozdrawiam
została postawiona Pani w sytuacji szantażu,
albo poniesie Pani koszt pojechania 500 km i postąpi wbrew sobie, by postąpić zgodnie z tym czego oczekuje ten znajomy
albo zostanie Pani obarczona odpowiedzialnością, winą, za rozpad tej znajomości
ma Pani prawo do tego, by odmawiać nawet osobom bliskim,
ostatnio na rynku popularna jest książka Mel Robinson "Pozwól im", która opisuje obszar stawiania granic
życzę Pani, żeby zatrzymała się Pani na chwilę i obejrzała tę relację, czy jest to jednostkowa sytuacja, czy jakiś wzorzec który pojawia się w ciągu tych 6 lat
pozdrawiam
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.