Dzień dobry. Mam problem z mężem od kad pamiętam mąż ogląda filmy pornograficzne, czy zdjęcia na Fac

Dzień dobry. Mam problem z mężem od kad pamiętam mąż ogląda filmy pornograficzne, czy zdjęcia na Facebooku , shorty z innymi kobietami tymi z dużymi piersiami i dużym tyłkiem gdy go po raz kolejny przyłapałam to znów skłamał że on nie ogląda że to nie on ustawił tapety na tablecie że to samo się ustawiło , że przesadzam że nic złego nie robi że on lubi sobie popatrzę jak każdy zdrowy facet po kolejnej awanturze powiedział że jest dorosły i że będzie robił co chce , w nocy nie mogę spać bo jeśli on kładzie się do łóżka i przegląda shorty to z tyłu głowy mam już widok tego co robi czuje lek z tego powodu i już mu nie ufam po mimo że mnie zapewniał nie nie będzie już tak robił bo kolejny raz to samo robi i teraz pyta się czy na każdym kroku będę go kontrolować co robi i co ogląda boli mnie to że mnie oszukuje że nie robi czegoś a za chwilę znów go przyłapuje na tym samym chciała bym przestać o tym myśleć przejmować się tym co mąż ogląda inne kobiety jak z zazdrości przejść do obojętności na ten temat oglądania

4 odpowiedzi


Dzień dobry, z tego co Pani pisze, wygląda na to, że nie chodzi wyłącznie o zazdrość, ale o bardzo realne poczucie zranienia, osamotnienia i utraty zaufania. Oglądanie treści erotycznych przez partnera może być dla wielu osób neutralne, ale dla innych – zwłaszcza jeśli jest to ukrywane, powtarzalne mimo próśb czy rozmów, albo jeśli wiąże się z kłamstwami – staje się źródłem cierpienia i poczucia bycia niewystarczającą. Pani emocje są bardzo zrozumiałe. Obojętność, o którą Pani pyta, nie pojawia się z dnia na dzień i nie powinna być celem samym w sobie – zwłaszcza jeśli wciąż trwa relacja, na której Pani zależy. Zamiast próbować „nie czuć”, warto spróbować zrozumieć, co dokładnie Pani czuje i czego Pani naprawdę potrzebuje – być może uznania, szczerości, bliskości, bezpieczeństwa. A także – co jest dla Pani granicą. Być może warto, byście oboje porozmawiali z terapeutą par –by partner usłyszał Pani perspektywę nie tylko jako krytykę, ale jako ból, który Pani przeżywa. A jeśli mąż nie będzie chciał brać udziału w takiej rozmowie, dobrze byłoby, aby Pani sama miała przestrzeń do tego, by przyjrzeć się temu, czego Pani potrzebuje i jak odzyskać emocjonalną równowagę. Jeśli chciałaby Pani poszukać takiego wsparcia, może się Pani śmiało do mnie odezwać. Jestem tu, by pomóc.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry, ma Pani prawo czuć zazdrość. Fakt, że Pani partner nie jest w stanie potwierdzić to, co robi mimo, że jest to zauważalne świadczy o tym, że nie jest otwarty na rozmowę na ten temat. Ważne jest to, by Państwo porozmawiali o Waszej bliskości, o jej częstotliwości jak i tego, co Państwu obydwojgu sprawia przyjemność nie naruszając jednocześnie wzajemnych granic.


Przede wszystkim — dziękuję, że Pani napisała. To, co Pani opisuje, nie jest „zazdrością z Facebooka” ani „wymyślonym problemem”, tylko prawdziwym bólem emocjonalnym, który warto potraktować poważnie — z troską o siebie, o zaufanie w relacji, i o własne zdrowie psychiczne. To naturalne, że kiedy bliska osoba regularnie zaprzecza swoim działaniom i jednocześnie przekracza nasze granice i bagatelizuje uczucia, pojawia się lęk, nieufność i wewnętrzna wojna między: „Czy to ja przesadzam?” a „Czy to on naprawdę mnie rani?” Pani potrzeba uczciwości, szacunku i emocjonalnej lojalności jest zupełnie zdrowa. To, co Pani przeżywa — natrętne myśli, brak snu, lęk, wewnętrzne napięcie — to nie „zazdrość”, tylko objawy przewlekłego stresu związanego z brakiem bezpieczeństwa emocjonalnego. I one nie znikną, dopóki nie pojawi się szczera rozmowa, jasno określone granice, być może wsparcie terapeutyczne — indywidualne lub dla pary.


Czytając Pani wiadomość, czuję, jak bardzo to Panią rani i jak trudno funkcjonować w napięciu, bezsennie czekając, aż mąż znów „tylko popatrzy”, a Pani zostanie z lękiem i nieufnością. Dla wielu osób powtarzające się kłamstwa wokół pornografii uruchamiają zazdrość, poczucie bycia porównywaną i niewystarczającą, a przede wszystkim doświadczenie, że bliskość i szacunek są podważane. Gdy słyszy Pani „będę robił, co chcę” i bagatelizowanie, to niezależnie od tego, czy to „tylko obrazki”, pęka poczucie bezpieczeństwa i więź. Bywa, że pornografia służy jako sposób regulowania napięcia i ucieczka od bliskości; u części osób przyjmuje postać nawyku, a nawet przymusu, ale odpowiedzialność za to, co z tym zrobi, leży po jego stronie. Pani pragnienie, by stać się „obojętną”, rozumiem jako próbę ochrony przed bólem — tyle że obojętność zwykle oddala od siebie i swoich uczuć, nie leczy zranienia. Ważne, by mogła Pani jasno nazwać, co to z Panią robi: że nie chodzi tylko o patrzenie, lecz o kłamstwo, samotność, utratę zaufania i o to, jak Pani ciało żyje w ciągłym napięciu. Granice nie są kontrolą, tylko troską o siebie: ma Pani prawo powiedzieć, czego potrzebuje, by czuć się bezpiecznie w relacji, oraz co się stanie, jeśli te potrzeby będą dalej ignorowane. To, czy mąż będzie gotów się temu przyjrzeć i wziąć odpowiedzialność, należy do niego. Pani ma prawo zadbać o siebie i nie zostawać z tym sama. W takiej sytuacji pomocna mogłaby być praca psychoterapeutyczna stacjonarna dla Pani — indywidualnie, by zrozumieć własne rany, zazdrość i napięcie, oraz terapia par, by w realnym kontakcie rozmawiać o wierności, zaufaniu i granicach. Jeśli używanie pornografii przez męża ma charakter przymusowy, to możliwe że pomocna będzie terapia uzależnień, jednak do tego potrzebna będzie motywacja i chęć męża. Życzę Pani siły do postawienia siebie na pierwszym miejscu i odwagi, by mówić o tym, co naprawdę Panią boli. Pozdrawiam serdecznie, Monika Bała

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.