Dzień dobry. Jestem z partnerem od roku czasu, od 10msc każdego dnia pije alkohol. Nie wiem czy ja j

4 odpowiedzi
Dzień dobry. Jestem z partnerem od roku czasu, od 10msc każdego dnia pije alkohol. Nie wiem czy ja już zwariowałam bo wszystko zrzuca na mnie, nie widzi w tym problemu. Najpierw pił przez 7miesiecy każdego dnia 0,7 whyski po tym zaprzestał na 2 miesiące, ze względu na jego agresywne zachowania do takiego stopnia, że zaczęły się wyzwiska, poniżanie mnie, mojej pracy, mnie jako kobiety. Po tej przerwie znów zaczęło się picie. Też codziennie butelka whyski czasem nawet jednego wieczoru przy piątku czy sobocie wypijał 1 litr whyski. Najgorsze są weekendy co piątek jest to samo obrażanie mnie, budzenie mnie w nocy bo on idzie do łóżka to musi mnie obudzić ma takie prawo mnie wyzywać i budzić, słuchanie muzyki do samego rana, tańczenie a jak tylko powiem żeby już się położył bo jestem zmęczona to wpadał w większą nerwowosc i wypędzal mnie do innego pokoju jak mi się nie podoba. W sobotę wstaje wcześnie i chodzi po całym domu, jedzie do sklepu po kolejną butelkę. Bo to jest jego odstresowanie. Jestem w rozsypce… nie mogę spać, gdy tylko wspomni o butelce to czuję tylko strach. Noce nieprzespane rozbiły mnie tak że nie mogę zasnąć , budzę się w nocy kilka razy. Wszystko zrzuca na mnie że jestem wiecznie zestresowana, zbyt emocjonalna, za bardzo wrażliwa. Nie mogę o niczym porozmawiać bo wszystko przekręca i kieruje wobec mnie jak coś negatywnego. Nie ma zbliżenia między nami bo ciągle jest pijany albo zmęczony po piciu alkoholu, nie ma zwykłego przytulenia od kilku miesięcy. Wszystko zrzuca na mnie, że za dużo wymagam od niego. Nie widzi że mnie rani, jest zimny i obojętny. A jego zadowolenie widzę wtedy gdy jesteśmy w sklepie i bierze butelkę whyski tak jakby inny człowiek. Po ostatnim weekendzie gdzie znów rozpętał awanturę, to w tygodniu nie pil mocnego alkoholu ale każdego dnia wypijał po 5 piw albo tak jak dziś butelkę wina i już wspomniał gdzie jest promocja na 1litr whyski żeby jutro sobie kupić. Pomimo moich próśb nic z tym nie robi. Mieszka u mnie w moim domu i nie liczy się ze mną że ja już się boję gdy tylko wspomni o butelce whyski. Pokazuje się wobec moich rodziców jako wspaniały, pomocny człowiek a w domu wobec mnie jest chłodny i tylko mówi gdzie co źle zrobiłam… czuję się strasznie już sama ze sobą … szukam w sobie winy… każdego dnia już płaczę i czuję się bezsilna…
mgr Hubert Szymczak
Psycholog dziecięcy, Psycholog
Warszawa
Dzień dobry. Jestem z partnerem od roku czasu, od 10msc każdego dnia pije alkohol. Nie wiem czy ja już zwariowałam bo wszystko zrzuca na mnie, nie widzi w tym problemu. Najpierw pił przez 7miesiecy każdego dnia 0,7 whyski po tym zaprzestał na 2 miesiące, ze względu na jego agresywne zachowania do takiego stopnia, że zaczęły się wyzwiska, poniżanie mnie, mojej pracy, mnie jako kobiety. Po tej przerwie znów zaczęło się picie. Też codziennie butelka whyski czasem nawet jednego wieczoru przy piątku czy sobocie wypijał 1 litr whyski. Najgorsze są weekendy co piątek jest to samo obrażanie mnie, budzenie mnie w nocy bo on idzie do łóżka to musi mnie obudzić ma takie prawo mnie wyzywać i budzić, słuchanie muzyki do samego rana, tańczenie a jak tylko powiem żeby już się położył bo jestem zmęczona to wpadał w większą nerwowosc i wypędzal mnie do innego pokoju jak mi się nie podoba. W sobotę wstaje wcześnie i chodzi po całym domu, jedzie do sklepu po kolejną butelkę. Bo to jest jego odstresowanie. Jestem w rozsypce… nie mogę spać, gdy tylko wspomni o butelce to czuję tylko strach. Noce nieprzespane rozbiły mnie tak że nie mogę zasnąć , budzę się w nocy kilka razy. Wszystko zrzuca na mnie że jestem wiecznie zestresowana, zbyt emocjonalna, za bardzo wrażliwa. Nie mogę o niczym porozmawiać bo wszystko przekręca i kieruje wobec mnie jak coś negatywnego. Nie ma zbliżenia między nami bo ciągle jest pijany albo zmęczony po piciu alkoholu, nie ma zwykłego przytulenia od kilku miesięcy. Wszystko zrzuca na mnie, że za dużo wymagam od niego. Nie widzi że mnie rani, jest zimny i obojętny. A jego zadowolenie widzę wtedy gdy jesteśmy w sklepie i bierze butelkę whyski tak jakby inny człowiek. Po ostatnim weekendzie gdzie znów rozpętał awanturę, to w tygodniu nie pil mocnego alkoholu ale każdego dnia wypijał po 5 piw albo tak jak dziś butelkę wina i już wspomniał gdzie jest promocja na 1litr whyski żeby jutro sobie kupić. Pomimo moich próśb nic z tym nie robi. Mieszka u mnie w moim domu i nie liczy się ze mną że ja już się boję gdy tylko wspomni o butelce whyski. Pokazuje się wobec moich rodziców jako wspaniały, pomocny człowiek a w domu wobec mnie jest chłodny i tylko mówi gdzie co źle zrobiłam… czuję się strasznie już sama ze sobą … szukam w sobie winy… każdego dnia już płaczę i czuję się bezsilna…

Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online

Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Pokaż specjalistów Jak to działa?
mgr Monika Woźniak
Seksuolog, Psychotraumatolog, Psycholog
Warszawa
Pani partner wykazuje objawy zaawansowanej choroby alkoholowej, a jego zachowanie (wyzwiska, budzenie w nocy, poniżanie) to przemoc domowa. Fakt, że pije w Pani domu i nie szanuje Pani granic, tylko potęguje poczucie bezsilności. Nie musi Pani przekonywać partnera do leczenia, aby móc otrzymać pomoc. Proszę skorzystać z grup wsparcia Al-Anon, które pomagają bliskim osób uzależnionych. Może Pani znaleźć mityngi w swojej okolicy na stronie Al-Anon Polska.
W każdym mieście działają Ośrodki Terapii Uzależnień i Współuzależnienia, gdzie można otrzymać profesjonalną pomoc bezpłatnie w ramach NFZ (np. sprawdzając placówki na mapie placówek PARPA). Czy w Pani otoczeniu jest choć jedna osoba (przyjaciel, członek rodziny), której można zaufać i której można opowiedzieć o tym, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami? Prosze zgłosić się po pomoc specjalistyczną dla siebie
mgr Michał Słowiński
Psycholog, Psychoterapeuta certyfikowany
Radom
Dzień dobry. Uzależnienie jest bardzo trudną chorobą ponieważ nie choruje tylko osoba chora ale wszyscy dookoła - w tym Pani. Rozumiem, że jest Pani ciężko i jest to całkowicie zrozumiałe w obecnej sytuacji. Jednym z mechanizmów uzależnienia jest to, że osoba pijąca nie dostrzega problemu. I aby pomoc takiej osobie była skuteczna - ona sama tej pomocy musi chcieć, choć nieraz bliskim ciężko jest na to patrzeć. Myślę, że dobrym pomysłem dla Pani byłoby udanie się na terapię jako osoba współuzależniona i tam, ze specjalistą - popracować nad tym jak poradzić sobie w tej sytuacji. Wszystkiego dobrego
Dzień dobry,
Z tego, co Pani opisuje, wynika, że żyje Pani w sytuacji przewlekłego stresu i przemocy emocjonalnej. To, co robi partner ciągłe picie, wyzwiska, naruszanie granic i przerzucanie winy nie jest zdecydowani ani trochę Pani winą. Naturalne, że czuje się Pani zmęczona, przestraszona i bezradna. Ważne jest, by w tym momencie skupić się przede wszystkim na swoim bezpieczeństwie i odpoczynku, a także na tym, by mieć kogoś, komu Pani zaufa i z kim może porozmawiać. W tym momencie najważniejsze jest, aby chronić siebie, swoje emocje i prawo do spokoju.

Pozdrawiam ciepło, Natalia Piznal-Sołtan

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.