Dzień dobry, jestem 20 letnią kobietą z niedużym doświadczeniem seksualnym ponieważ posiadałam tylko

2 odpowiedzi
Dzień dobry, jestem 20 letnią kobietą z niedużym doświadczeniem seksualnym ponieważ posiadałam tylko dwóch partnerów łóżkowych, byłego i obecnego partnera, z niewiadomych mi przyczyn mam trudności z orgazmem pochwowym, praktycznie wcale się nie zdarza, niezależnie od partnera. Doświadczyłam orgazmu łechtaczkowego przez samozadowolenie, raz czy dwa może zdarzyło się to gdy robił to były partner. Z byłym partnerem seks wyglądał praktycznie zawsze tak samo, nic nowego się nie zdarzało, na początku (ponieważ był to mój pierwszy partner w łóżku) było to dla mnie obojętne lecz z czasem gdy że tak powiem "wiedziałam z czym to się je" zaczęłam mieć różne fantazję i pomysły w łóżku, gdy wspominałam partnerowi o czymś w celach sprawdzenia zainteresowania często to wyśmiewał, więc żartowałam z tego z nim że jak tak można itd., on nie wiedział że są to moje fantazję, więc rezygnowałam z powiedzenia mu o tym. Jak wspomniałam na początku było mi to obojętne i zdarzały się orgazmy pochwowe ale z czasem ich już później nie było i kończyliśmy seks wspólnym samozadowoleniem w moim przypadku był to oczywiście orgazm łechtaczkowy. Później oprócz tego iż miałam niespełnione fantazje które partner wyśmiewał zaczęły się problemy w związku, przez co nie miałam ochoty wcale uprawiać z nim seksu więc jak już do niech dochodziło oczywistym było że orgazmu nie było. W całym związku, a był on dość długi, trwał prawie 3,5 roku jestem w stanie policzyć na palcach obu rąk ile razy zdarzył mi się orgazm pochwowy i w ogóle orgazm spowodowany przez partnera. Teraz jestem z nowym partnerem który mnie bardzo podnieca (nawet nie wiedziałam że tak można) i jak się okazało mamy takie same fantazje łóżkowe itp., z racji mojego braku doświadczenia w łóżku nie wiedziałam jak spełniać te fantazje, natomiast obecny partner takie doświadczenie posiada i pokazuje mi i powoli próbujemy różnych rzeczy lecz problem pozostaje niezmienny, nie mam orgazmów pochwowych. Na początku myślałam że jest to kwestia tego że posiadałam jednego partnera łóżkowego i po prostu się wstydziłam i dziwnie się czułam mając innego partnera, lecz teraz jesteśmy już ponad 3 miesiące razem i czuję że ujmuje to mojemu partnerowi. Zaczęłam się tym bardzo frustrować, jak i mój partner i czuć się mniej kobieco. Partner uważa seks w związku za bardzo ważny i nie rozumie dlaczego tak się dzieje, pierwszy raz ma taki problem z kobietą, przez co ma mniejszą ochotę na uprawianie seksu, co również nigdy wcześniej mu się nie zdarzało. Seks z nim sprawia mi ogromną przyjemność i zawsze jestem bardzo blisko orgazmu ale do niego nie dochodzi, zdarzył się może ze 2-3 razy może 4. Próbowaliśmy już paru rozwiązań w tym wibratora dla par, trochę pomógł i doszło do orgazmu ale naprawdę bardzo bardzo delikatnego. Chce zadowolić swojego partnera ponieważ seks nie sprawia mu przyjemności, jeżeli jest ona tylko po jego stronie. Jak i po prostu chciałabym doświadczać tych orgazmów. Jak mam sobie pomóc ? Co mogę zrobić ?
mgr Seweryn Korczak
Psychoterapeuta, Seksuolog, Psycholog
Warszawa

Rozumiem Twoje zaniepokojenie i frustrację. Trudności z osiągnięciem orgazmu pochwowego są dość powszechne i istnieje wiele sposobów, aby sobie z tym poradzić. Ważne jest, abyś porozmawiała szczerze z partnerem o swoich odczuciach i obawach, abyście oboje rozumieli, że to problem, który chcecie rozwiązać wspólnie. Zapewnij go, że seks nadal sprawia Ci przyjemność, nawet jeśli nie kończy się orgazmem pochwowym. Skoro masz podobne fantazje łóżkowe z obecnym partnerem, to świetna okazja do eksperymentowania i odkrywania, co sprawia Wam obojgu przyjemność; nie bójcie się próbować nowych rzeczy i rozmawiać o tym, co czujecie. Czasami zbyt duży nacisk na orgazm może utrudnić jego osiągnięcie, dlatego spróbuj skupić się na czerpaniu przyjemności z samego seksu, na bliskości i intymności z partnerem. Pamiętaj też, że większość kobiet potrzebuje stymulacji łechtaczki, aby osiągnąć orgazm – nie wstydź się tego i zachęcaj partnera do stymulowania łechtaczki podczas seksu, a także możecie spróbować używania wibratora podczas stosunku. Dodatkowo, regularne ćwiczenia mięśni Kegla mogą pomóc wzmocnić mięśnie dna miednicy, co może poprawić odczuwanie przyjemności podczas seksu i ułatwić osiągnięcie orgazmu. Stres i napięcie mogą utrudniać osiągnięcie orgazmu, spróbuj więc znaleźć sposoby na relaks i odprężenie przed seksem, np. poprzez gorącą kąpiel, masaż lub medytację. Jeśli problem utrzymuje się pomimo prób, warto rozważyć wizytę u seksuologa lub terapeuty seksualnego, który może pomóc zidentyfikować przyczyny problemu i zaproponować odpowiednie rozwiązania, takie jak terapia indywidualna lub terapia par. Warto pamiętać, że "orgazm pochwowy" jako taki jest mitem; to łechtaczka jest głównym źródłem orgazmu u kobiet, choć bodźce z pochwy mogą zwiększać doznania. Bądź cierpliwa i wyrozumiała dla siebie i swojego partnera, ponieważ rozwiązywanie problemów seksualnych wymaga czasu i otwartości. Pamiętaj, że najważniejsze jest budowanie bliskości i intymności w związku. Pamiętaj, że nie jesteś sama i wiele kobiet doświadcza podobnych problemów; nie wstydź się szukać pomocy i rozmawiać o tym ze swoim partnerem. Zapraszam do współpracy.

Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online

Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Pokaż specjalistów Jak to działa?
mgr Martyna Podgórska
Psycholog, Seksuolog
Warszawa
Dzień dobry,
Bardzo dziękuje, że podzieliła się Pani swoją historią i doświadczanymi trudnościami. W swojej wiadomości porusza Pani kilka wątków, postaram się odnieść do każdego z nich.

Rozumiem, że główną doświadczaną trudnością jaką Pani opisuje jest brak orgazmów pochwowych. Rozumiem, że jest to dla Pani frustrujące i czuje Pani na presję na jego osiągniecie, co wpływa też na Pani poczucie kobiecości.

Orgazm pochwowy to trochę taki mit, który został wypromowany w ramach naszej kultury jako "ten właściwy". W seksuologii nie wyróżniamy czegoś takiego jak orgazm pochwowy i łechtaczkowy - mówimy o jednym orgazmie. Większość kobiet osiąga orgazm poprzez stymulację łechtaczki - wynika to z ilości zakończeń nerwowych łechtaczki, których jest naprawdę dużo. Są hipotezy, że doświadczanie orgazmów "pochwowych" również wynika ze stymulacji łechtaczki (zachęcam do obejrzenia rysunków jak wygląda łechtaczka, to jest naprawdę spory narząd, który otacza również wejście do pochwy).

Opisuje Pani sytuacje z pierwszym partnerem seksualnym - jeśli dobrze zrozumiałam, to partner wyśmiewał Pani fantazje seksualne, czy też dał Pani je odczuć jako coś niewłaściwego. Takie zachowanie mogło mieć duży wpływ na Pani życie seksualne w tamtej relacji. Opisuje Pani komunikacje na zasadzie: mówię o swoich potrzebach/fatazjach (nie do końca ujawniając, że tego pragnę) - partner je wyśmiewa - ja też je wyśmiewam, żeby nie odsłonić swojej wrażliwej części. Taka komunikacja potrafi sprawić, że jako ludzie myślimy że "coś jest z nami nie tak" lub nasze fantazje są nie ok. Chciałabym tutaj podkreślić, że ludzie mają naprawdę różne fantazje i pomysły na to, co można robić w seksie i jest to jak najbardziej ok! (z gwiazdką, że nie są ok rzeczy wykonywane bez świadomej zgody drugiej osoby). Przykro mi, że dośiadczyła Pani wyśmiewania fantazji przez poprzedniego partnera.

Co mogło wpłynąć na małą liczbę orgazmów w pierwszej relacji (są to oczywiście tylko moje hipotezy)?
- niekaceptowanie fantazji seksualnych przez partnera
- brak ochoty na seks wynikający z tego, że spodziewała się Pani że będzie on schematyczny - co mogło być mało ekscytujące
-brak możliwości powiedzenia co chciałoby się zmienić w seksie (może to też wpływać na poczucie bezpieczeństwa w relacji)
- brak możliwości realizowania fantazji/testowania nowych rzeczy - zmniejszone podniecenie

Czasem też dzieje się tak, że brak orgazmu wynika ze stresu. Taka trochę samospełniająca się przepowiednia - zaczyna się uprawiać seks, ale z tyłu głowy może się pojawiać myśl "a co jeśli znowu nie dojdę", pojawia się napięcie, myśli mogą iść w stronę presji na orgazm co może rozpraszać i zmniejszać możliwość jego osiągnięcia.

Pisze Pani również, że partner mówi, że "pierwszy raz ma taki problem z kobietą, że ma mniejszą ochotę na uprawianie seksu". Chciałabym tutaj podkreślić, że jako ludzie mamy bardzo różne poziomy libido i może być tak, że będziemy się różnić pod jego względem w relacji. Tak samo, jak różnimy się jako ludzie pod kątem osiągania przyjemności seksualnej. Nie ma jednej metody na orgazm, dla każdej osoby będzie to coś innego, indywidualnego (nie istnieje coś takiego, jak "5 sposobów na udany seks" co czasem próbują nam wmówić gazety i poradniki). Tak samo jak ilość partnerów seksualnych nie ma wpływu na to jacy jesteśmy w łóżku. Z każdym partnerem seks może wyglądać inaczej i warto o nim rozmawiać w relacji.

Co może Pani zrobić w tej sytuacji?
- zastanowić się i poszukać co Pani sprawia przyjemność? Jak Pani lubi być dotykana? Jaki rodzaj stymulacji Pani lubi? Możne Pani to robić w ramach samodzielnej masturbacji (tj. sprawdzać jaki rodzaj dotyku i stymulacji jest przyjemny, a jaki nie) albo z partnerem na zasadzie testowania różnego rodzaju dotyku i skupianiu się na tym, co jest dla Pani przyjemne. Można spróbować przeprowadzić takie ćwiczenie z myślą, że celem jest robienie tego co przyjemne, a nie sam orgazm. Czasem takie ćwieczenia pozwalają na zdjecie presji z osiągania orgazmu (a sam seks bez orgazmu też może być przyjemny).

- porozmawiać z partnerem o tym, jakich emocji Pani doświadcza w związku z seksem (np. stres związany z orgazmem, poczucie, że jeśli Pani nie osiągnie orgazmu to partner będzie niezadowolony itd)?, a także o tym, jakie są Pani i Pana partnera potrzeby seksualne? Jak rozumiecie udany seks? Co to oznacza i jakie praktyki zawiera? Czy seks zawsze musi kończyć się orgazmem? A co w sytuaci kiedy go nie bedzie? O seksie warto (a nawet trzeba) rozmawiać, to jest faktycznie coś co może sprawić, że będzie przyjemniejszy :)

-skonsultować się z psychologiem - myślę, że warto aby miała Pani możliwość zaopiekowania się swoimi emocjami i zadbania o siebie w tej sytuacji


W swojej odpowiedzi skupiałam się na kwestii orgazmu, bo zrozumiałam że jest to dla Pani ważne. Natomiast chciałabym dodać, że można uprawiać satysfakcjonujący seks bez orgazmu i to też jest ok :) Ważne jest to, co jest przyjemne dla każdej z osób i jak dane osoby rozumieją udany seks.

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.