Dzień dobry. Czuję, że tracę kontrolę nad swoim życiem. 9 lat żyje z człowiekiem który cichutko wy
3
odpowiedzi
Dzień dobry.
Czuję, że tracę kontrolę nad swoim życiem. 9 lat żyje z człowiekiem który cichutko wykańcza mnie psychicznie. Kiedy się poznaliśmy ja miałam i mam syna z autyzmem z poprzedniego związku a mąż był po nieudanych związkach z jego winy. Byłam młoda i zachłanna na normalną i zdrową rodzinę. Zauważyłam syndrom DDA. Kiedy zdobył moje zaufanie stopniowo, skrupulatnie niszczył moja psychikę mówiąc mi że sobie wszystko wymyślam i jestem chora psychicznie. Mój mąż zachłysnął się, że pierwszy raz kobieta wykształcona, porządną i zdrowo myśląca o życiu i przyszłości zechciała się z nim związać. Po ślubie wyszły pierwsze kłamstwa że ma dużo długów, że mieszkanie po jego babci jest również zadłużone itp... dałam się wplatać wir tego szaleństwa. Tak bardzo zależało mi żebyśmy mieli z dziećmi dach nad głową, że stopniowo wypierałam że mój mąż to strasznie zakompleksiony i niedowartościowany człowiek który dąży bardziej lub mniej świadomie do tego żebym czuła się nikim jak on. Miesiąc spokoju i bum, miesiąc spokoju i bum. Słowa, gesty, brak jakby jego tożsamości był sprzeczny z moimi wartościami i potrzebami. Ciągle mi mówił że przecież on robi wszystko dla mnie, remonty, pracuje itp dla mnie ...jak ja mogę tego nie doceniać. Zaczął obrażać moich znajomych zniechęcać mnie do wychodzenia z domu. Obgaduje ludzi a potem za moimi plecami z nimi utrzymuje kontakty. Wygaduje mi że on ma znajomych a ja nie mam. Całe te lata wyśmiewał się z moich sukcesów, tego jak się ubieram i zachowuje a nawet że czytam historyczne książki. A sam zaczął jeździć rowerem amatorsko i poznawać nowych ludzi w jego życiu ja jestem nieakceptowana. Kiedy jest zapraszany gdzieś mi o tym nawet nie mówi. Mówi że to jego towarzystwo. Moi rodzice pomagają finansowo np. kupią coś w prezencie a mój mąż do mojej osoby obraża ich poczynania a nagle się dowiaduje że za moimi plecami pisze do mojego ojca że to super był pomysł itp...od dłuższego czasu tracę kontrolę mojej świadomości. Mąż mi wpiera że to co mówię nie miało miejsca, że źle słyszę ...np. dzwoni do niego telefon, słyszę rozmowę ze oprócz roboty dla niego zaproponowanej ktoś proponuje mu kawę, pytam się jaka kawa i z kim a mój mąż mi prosto w oczy mówi że nic takiego nie miało miejsca. Powinnam się leczyć u czubków. Mąż to zwykły facet po zawodówce, zaradny pod kątem wykonania robót fizycznych. Pochodzi z rodziny dysfunkcyjnej, alkoholowej. Matka jego nie akceptuje mnie ponieważ nie pasuje to ich świata problemów, picia ojca itp. Mój mąż jest mojej teściowej potrzebny tylko do tego czego nigdy nie mogła wyegzekwować od męża alkoholika. Kiedy izoluje się od męża on nagle robi z siebie ofiarę...nigdy nie walczy o związek nigdy nie przeprasza...czeka i czeka ...czuję się wygrany kiedy daje mu kolejną szansę. Pozwoliłam temu człowiekowi się przy mnie dowartosciowac kosztem siebie. Czuję się jak śmieć. Teraz On jest górą...dla niego rodzina to tylko dodatek przed ludźmi. Rodzina i żona jest mu potrzebna tylko do zaspokajania jego ego i potrzeb. Znów uciekłam z córką do drugiego pokoju...a on rozgościł się sam, rano już uciekł na rower do swoich znajomych...a ja jestem jego zdaniem nikim bo nie mam znajomych jak on, nie mam zajęcia, jestem chora psychicznie bo on taki cudowny przecież wszystko robił to dla mnie...przestał akceptować mojego syna z autyzmem. Nie rozumie Go. Cały dom i dzieci całe życie ja to napędzany. A mój mąż tak pięknie obok się ślizgał....Panie Boże uratuj mnie od psychopatów daj mi jeszcze jedną szansę.
Czuję, że tracę kontrolę nad swoim życiem. 9 lat żyje z człowiekiem który cichutko wykańcza mnie psychicznie. Kiedy się poznaliśmy ja miałam i mam syna z autyzmem z poprzedniego związku a mąż był po nieudanych związkach z jego winy. Byłam młoda i zachłanna na normalną i zdrową rodzinę. Zauważyłam syndrom DDA. Kiedy zdobył moje zaufanie stopniowo, skrupulatnie niszczył moja psychikę mówiąc mi że sobie wszystko wymyślam i jestem chora psychicznie. Mój mąż zachłysnął się, że pierwszy raz kobieta wykształcona, porządną i zdrowo myśląca o życiu i przyszłości zechciała się z nim związać. Po ślubie wyszły pierwsze kłamstwa że ma dużo długów, że mieszkanie po jego babci jest również zadłużone itp... dałam się wplatać wir tego szaleństwa. Tak bardzo zależało mi żebyśmy mieli z dziećmi dach nad głową, że stopniowo wypierałam że mój mąż to strasznie zakompleksiony i niedowartościowany człowiek który dąży bardziej lub mniej świadomie do tego żebym czuła się nikim jak on. Miesiąc spokoju i bum, miesiąc spokoju i bum. Słowa, gesty, brak jakby jego tożsamości był sprzeczny z moimi wartościami i potrzebami. Ciągle mi mówił że przecież on robi wszystko dla mnie, remonty, pracuje itp dla mnie ...jak ja mogę tego nie doceniać. Zaczął obrażać moich znajomych zniechęcać mnie do wychodzenia z domu. Obgaduje ludzi a potem za moimi plecami z nimi utrzymuje kontakty. Wygaduje mi że on ma znajomych a ja nie mam. Całe te lata wyśmiewał się z moich sukcesów, tego jak się ubieram i zachowuje a nawet że czytam historyczne książki. A sam zaczął jeździć rowerem amatorsko i poznawać nowych ludzi w jego życiu ja jestem nieakceptowana. Kiedy jest zapraszany gdzieś mi o tym nawet nie mówi. Mówi że to jego towarzystwo. Moi rodzice pomagają finansowo np. kupią coś w prezencie a mój mąż do mojej osoby obraża ich poczynania a nagle się dowiaduje że za moimi plecami pisze do mojego ojca że to super był pomysł itp...od dłuższego czasu tracę kontrolę mojej świadomości. Mąż mi wpiera że to co mówię nie miało miejsca, że źle słyszę ...np. dzwoni do niego telefon, słyszę rozmowę ze oprócz roboty dla niego zaproponowanej ktoś proponuje mu kawę, pytam się jaka kawa i z kim a mój mąż mi prosto w oczy mówi że nic takiego nie miało miejsca. Powinnam się leczyć u czubków. Mąż to zwykły facet po zawodówce, zaradny pod kątem wykonania robót fizycznych. Pochodzi z rodziny dysfunkcyjnej, alkoholowej. Matka jego nie akceptuje mnie ponieważ nie pasuje to ich świata problemów, picia ojca itp. Mój mąż jest mojej teściowej potrzebny tylko do tego czego nigdy nie mogła wyegzekwować od męża alkoholika. Kiedy izoluje się od męża on nagle robi z siebie ofiarę...nigdy nie walczy o związek nigdy nie przeprasza...czeka i czeka ...czuję się wygrany kiedy daje mu kolejną szansę. Pozwoliłam temu człowiekowi się przy mnie dowartosciowac kosztem siebie. Czuję się jak śmieć. Teraz On jest górą...dla niego rodzina to tylko dodatek przed ludźmi. Rodzina i żona jest mu potrzebna tylko do zaspokajania jego ego i potrzeb. Znów uciekłam z córką do drugiego pokoju...a on rozgościł się sam, rano już uciekł na rower do swoich znajomych...a ja jestem jego zdaniem nikim bo nie mam znajomych jak on, nie mam zajęcia, jestem chora psychicznie bo on taki cudowny przecież wszystko robił to dla mnie...przestał akceptować mojego syna z autyzmem. Nie rozumie Go. Cały dom i dzieci całe życie ja to napędzany. A mój mąż tak pięknie obok się ślizgał....Panie Boże uratuj mnie od psychopatów daj mi jeszcze jedną szansę.
Szanowna Pani
Zdaje się, całkiem dobrze Pani rozpoznaje swoją sytuację i relacje z mężem. Jeśli trafnie opisuje Pani męża, to on istotnie przejawia psychopatyczne zachowania wobec Pani. Ale Pani też ma tu swój udział, pozwalając przez 9 lat toczyć się takiej niezdrowej relacji z mężem. Dlatego proponuję, żeby Pani zapisała się na konsultację psychoterapeutyczną, aby razem z terapeutą zastanowić się nad przyczynami, które doprowadziły do bardzo nierównych pozycji Pani i męża.
Następnie z pomocą psychoterapeuty, będzie Pani mogła odzyskać , a może wręcz nauczyć się samodzielnie sprawować zdrową kontrolę nad swoim życiem. Życzę powodzenia ! Anna Majewska
Zdaje się, całkiem dobrze Pani rozpoznaje swoją sytuację i relacje z mężem. Jeśli trafnie opisuje Pani męża, to on istotnie przejawia psychopatyczne zachowania wobec Pani. Ale Pani też ma tu swój udział, pozwalając przez 9 lat toczyć się takiej niezdrowej relacji z mężem. Dlatego proponuję, żeby Pani zapisała się na konsultację psychoterapeutyczną, aby razem z terapeutą zastanowić się nad przyczynami, które doprowadziły do bardzo nierównych pozycji Pani i męża.
Następnie z pomocą psychoterapeuty, będzie Pani mogła odzyskać , a może wręcz nauczyć się samodzielnie sprawować zdrową kontrolę nad swoim życiem. Życzę powodzenia ! Anna Majewska
Dzień Dobry, to wstrząsające, proszę wyszukać w intrenecie informacje nt. psychoterapeutycznego pojęcia gaslighting i koniecznie umówić się z psychoterapeutą na terapię. To będzie długi proces, jest Pani uwikłana głęboko w niezwykle toksyczny związek, ale im później Pani rozpocznie, tym więcej spustoszeń w Pani życiu obecna relacja dokona. Jestem z Panią.
Sugeruję wizytę: - 100 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Dziękuję, że podzieliłaś się swoją historią. Twoja sytuacja brzmi bardzo trudne i bolesne, a to, co opisujesz, wskazuje na długotrwały wpływ manipulacji emocjonalnej oraz toksycznej dynamiki w związku. Z tego, co mówisz, wydaje się, że jesteś w związku, który nie tylko podważa Twoje poczucie wartości, ale również izoluje Cię od wsparcia innych osób, w tym Twojej rodziny. Przemoc emocjonalna, jaką doświadczasz, może mieć silny wpływ na Twoje zdrowie psychiczne, prowadząc do uczucia bezradności, braku kontroli i niskiej samooceny. Warto zastanowić się nad tym, jak możesz odzyskać kontrolę nad swoim życiem. Proponuję, abyś rozważyła sesje terapeutyczne, które pomogą Ci przepracować te trudne emocje i uwolnić się od toksycznych schematów w relacjach. Sesje indywidualne mogą pomóc Ci zrozumieć, jak działają te mechanizmy w Twoim życiu oraz jak możesz odzyskać poczucie własnej wartości. Zdecydowanie nie jesteś osobą "nikim", jak twierdzi Twój mąż. To, co przeżywasz, to skutek jego manipulacji i psychologicznego nadużycia. Zapraszam Cię do mojego gabinetu na konsultację, gdzie wspólnie przeanalizujemy Twoje sytuacje i możliwości dalszej pracy. Pomożemy Ci odzyskać kontrolę nad Twoim życiem, poczuć się wartościową osobą, zasługującą na szacunek i miłość. Pamiętaj, że masz prawo do szczęścia i zdrowych relacji. Radosław Helwich CEO ESC Ośrodek Leczenia E-Uzależnień ul. Boguckiego 6/3 Warszawa Żoliborz
Podobne pytania
- Witam czy jest możliwość że jestem w ciąży? Ostatnio okres spóźniła mi się 2 miesiące jednak przyszedł i trwał 7 dni Ostatniego dnia okresu kochałam się z partnerem Nie używamy zabezpieczeń stosujemy tak zwany stosunek przerywany od tego dnia minęło już 12 dni A ja od 2 dni odczuwam zmęczenie i…
- Witam, martwią mnie objawy, którymi są: ból macicy podczas miesiączki, silny, ból okolicy lędźwiowej 24/7, bóle (kłucia) jajników nawet poza owulacją, tyłozgiecie macicy, rozwolnienie podczas menstruacji, a poza nią zaparcia, ból podczas wypróżniania - podczas parcia kłucie w okolicy prawego jajnika…
- Witam Ostatania miesiączkę miałam 16 kwietnia i 13 maja wszystko przebiegało normalnie trwały 5 dni, obfitość tez niczym się nie wyróżniała, dzis jest 13 czerwca i dalej nie ma miesiączki, ciąża jest całkowicie wykluczona, w ostatanim czasie nie odbywałam ani żadnych dłuższych podróży ani nie było…
- Witam,od stycznia czuję nawracający dyskomfort w prawym jądrze który pojawił się po wysiłku. Dwa miesiące wcześniej miałem operację usunięcia żylaków kończyny dolnej i z tego powodu miałem nacięcie w pachwinie. Miałem dwukrotnie wykonane badanie USG jąder które niczego nie wykazało i dwukrotnie badanie…
- Lekarz stwierdził u mnie ciaze 5 tydz.zrobil również badanie cytologiczne.po 4 dniach pojawiło się plamienie ktore trwa drugi dzień. Czy jest to objaw niepokojący?
- Witam. Brałam Logest (dwa pierwsze dni o 9 kolejne dni o 15 i do końca blistra o 18 ) ze względu na pracę, ale nie było w tym miesiącu stosunku. Były plamienia od pierwszych dni aż do przerwy z odstawienia. Poszłam do lekarza, zmienił na Ellie i kazał brać od 6go dnia odstawienia. Tak zrobiłam. Przy…
- Co może być powodem 14 dniowego krwawienia-kobieta lat 20 4 miesiące temu odstawiłam antykoncepcje hormonalna wszystko było w porządku okres miałam co 35-37dni tylko w tym miesiącu tak długotrwale krwawienie
- Witam! Wczoraj moja siostra spowodowała dym w kuchni. Czy mogło to wpłynąć niekorzystnie na znajdująca się na stole antykoncepcje w oryginalnym blistrze?
- Szanowni Państwo, 30 kwietnia była pierwszy dzień ostatniej miesiączki (krwawienie po odstawieniu antykoncepcji Bonadea). Na początku czerwca dwa testy dały wynik pozytywny choć były blade. 9 czerwca badanie z krwi Beta HCG: 82,0 U/l. Wczoraj pojawiło się plamienie krwi, dr na wizycie przepisała Luteinę…
- Witam. Mam zespol policystycznych jajników. Od 2 cykli występują u mnie plamienia dość obfite od mniej więcej połowy cyklu do samej miesiączki która w ostatnim cyu byla niewiele wiejsza niż plamienia. Staramy się o dziecko i mam od 5 dnia cyklu brać clostilbegyt później od 16 duphaston. Ze względu na…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.