Dzień dobry. 2 lata temu w wyniku przeprowadzki dostałam niestabilności mięśniowo stawowej kręgosłup
3
odpowiedzi
Dzień dobry. 2 lata temu w wyniku przeprowadzki dostałam niestabilności mięśniowo stawowej kręgosłupa szyjnego. Żadna z licznych rehabilitacji nic nie dała. 8 miesięcy temu podczas wykonywania ćwiczeń na szyję w gabinecie fizjoterapuety coś stało się w kręgosłupie lędźwiowym. Były to 2 ćwiczenia z wypychaniem bioder. Robiłam je długi czas, ale dopiero na ostatniej wizycie fizjoterapuets nagle stwierdził, że przegina mi się przy nich kręgosłup. Wcześniej nie zwrócił uwagi. Przez długie miesiące bardzo mnie przeginalo i płonęło w lędźwiowym. Teraz uczucie przeginanie jest mniejsze, ale dalej boli. Czuje się sztywna od dolnej części pleców. Jakby coś się zblokowało lub napielo. Napina mi się też samoistnie brzuch i to non stop. Nie pomagają żadne ćwiczenia ani terapie manualne, fizjoterapueci nie wiedzą co mi jest. Rezonans czysty. Boli mnie w każdej pozycji; jak siedzę, leżę, stoję, chodzę. Nie ma żadnej pozycji, w której by mnie nie bolało. Wydaje mi się, że najmniej mnie jeszcze boli jak chodzę, a najbardziej jak stoję. Co się mogło stać? Fizjoterapeuta uszkodził mi odcinek lędźwiowy i spowodował w nim kolejną niestabilność? Czy doszło do jakiegoś skurczu/napięcia ochronnego? Ból nie daje mi żyć. Mam wystarczająco problemów z szyją, a tu jeszcze doszedł odcinek, z którym nie było najmniejszych problemów... Dodam, że mam zdiagnozowana elastopatie podobną do Ehlersa Danlosa.
Dzień dobry. Bardzo mi przykro, że zmaga się Pani z tak nasilonymi i przewlekłymi dolegliwościami.
Przy prawidłowym wyniku rezonansu magnetycznego nie można wykluczyć uszkodzeń strukturalnych mimo wszystkio. Natomiast w Pani przypadku bardzo prawdopodobny wydaje się mechanizm powięziowy i funkcjonalny, czyli zaburzenie napięcia lub kontroli stabilizacji, często określane jako reakcja ochronna układu nerwowo-mięśniowo-powięziowego.
U osób z zaburzeniami tkanki łącznej przeciążenie lub błędny wzorzec ruchowy może spowodować utrwalony wzrost napięcia mięśni, powięzi, uczucie „zablokowania” lub sztywności, samoistne napinanie się brzucha.
W takich przypadkach kluczowe jest przede wszystkim, bardzo, bardzo dokładny wywiad i szczegółowe badanie funkcjonalne, oraz praca z układem powięziowym, ale badanie i wywiad są kluczowe, ponieważ to one dyktują co ma być leczone - leczenie samo w sobie jest tą łatwą częścią terapii jeśli mogę to tak ująć.
Rozumiem Pani obawy dotyczące wpływu wcześniejszych ćwiczeń – jednak nawet jeśli doszło do przeciążenia, nie oznacza to od razu trwałego uszkodzenia.
Przy tak przewlekłych objawach warto trafić do fizjoterapeuty mającego doświadczenie zarówno w zaburzeniach tkanki łącznej, jak i w pracy z powięzią oraz stabilizacją funkcjonalną. Terapia powinna być bardzo indywidualna i prowadzona ostrożnie.
To, że badania obrazowe są prawidłowe, jest dobrą informacją, oznacza, że istnieje potencjał do poprawy, ale jak pisałem wcześniej nie wyklucza to strukturalnego uszkodzenia.
Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowia.
Przy prawidłowym wyniku rezonansu magnetycznego nie można wykluczyć uszkodzeń strukturalnych mimo wszystkio. Natomiast w Pani przypadku bardzo prawdopodobny wydaje się mechanizm powięziowy i funkcjonalny, czyli zaburzenie napięcia lub kontroli stabilizacji, często określane jako reakcja ochronna układu nerwowo-mięśniowo-powięziowego.
U osób z zaburzeniami tkanki łącznej przeciążenie lub błędny wzorzec ruchowy może spowodować utrwalony wzrost napięcia mięśni, powięzi, uczucie „zablokowania” lub sztywności, samoistne napinanie się brzucha.
W takich przypadkach kluczowe jest przede wszystkim, bardzo, bardzo dokładny wywiad i szczegółowe badanie funkcjonalne, oraz praca z układem powięziowym, ale badanie i wywiad są kluczowe, ponieważ to one dyktują co ma być leczone - leczenie samo w sobie jest tą łatwą częścią terapii jeśli mogę to tak ująć.
Rozumiem Pani obawy dotyczące wpływu wcześniejszych ćwiczeń – jednak nawet jeśli doszło do przeciążenia, nie oznacza to od razu trwałego uszkodzenia.
Przy tak przewlekłych objawach warto trafić do fizjoterapeuty mającego doświadczenie zarówno w zaburzeniach tkanki łącznej, jak i w pracy z powięzią oraz stabilizacją funkcjonalną. Terapia powinna być bardzo indywidualna i prowadzona ostrożnie.
To, że badania obrazowe są prawidłowe, jest dobrą informacją, oznacza, że istnieje potencjał do poprawy, ale jak pisałem wcześniej nie wyklucza to strukturalnego uszkodzenia.
Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowia.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
dzień dobry,
Z opisu niestety trudno jednoznacznie określić co może być przyczyną problemów.
Opisane powyżej bóle piekące mogą się brać ze zmian w powierzchniach stawowych kręgów lędźwiowych, jednak trudno określić to tylko z opisu. Proszę o kontakt w wiadomości prywatnej. Może uda mi się polecić specjalistę który mógłby wykonać dokładne badanie.
Pozdrawiam
Wojciech Szreder - CM REHAB Clinic - Gdańsk
Z opisu niestety trudno jednoznacznie określić co może być przyczyną problemów.
Opisane powyżej bóle piekące mogą się brać ze zmian w powierzchniach stawowych kręgów lędźwiowych, jednak trudno określić to tylko z opisu. Proszę o kontakt w wiadomości prywatnej. Może uda mi się polecić specjalistę który mógłby wykonać dokładne badanie.
Pozdrawiam
Wojciech Szreder - CM REHAB Clinic - Gdańsk
dzień dobry, z Pani pytania wynika, że mogła Pani zbyt intensywnymi ćwiczeniami podrażnić swoje korzenie nerwowe. czy próbowała Pani pozycji trakcyjnych? np leżenia na brzuchu przez stół lub na piłce, ściągania bioder w oparciu o ręce? czy w rezonansie nie widać ucisków na korzenie nerwowe? można też rozważyć fizjoterapii wisceralnej w rejonie brzucha, może podrażniły się truktury w wyniku napięcia mięśni brzucha.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.