Dobry wieczór, jestem w klasie 8 i 16 mają wracam do nauki w trybie hybrydowym, bardzo się boje szko
Dobry wieczór, jestem w klasie 8 i 16 mają wracam do nauki w trybie hybrydowym, bardzo się boje szkoły, boje się, że ludzie w niej znowu będą mi dokuczać i się wyśmiewać z mojego wyglądu, trochę przez to siedzenie w domu przytyłam wyglądowo, a nie mam w ogóle chęci ani siły na byle spacer. W szkole boje się jeść przy innych, przeżywam braki stroju z wf, bo nie ćwiczę bo mam blizny i ranę po samookaleczaniu. Nie chcę sobie narobić problemów, przez kilka głupich blizn ... ja mam bardzo jasną karnację skóry, a blizny te które mają ze 2 lata są białe i mimo to strasznie rzucają się w oczy, więc te co są "świeże" podczerwienione to widać jeszcze bardziej, a najbardziej ranę która sie jeszcze nie zagoiła, na dodatek jest w takim miejscu: na ręce od ,, wewnętrznej strony" od strony gdzie są żyły i w tym miejscu przy nadgarstku się tnę i na zewnętrznej stronie ręki mam blizny. Strasznie się boje powrotu do szkoły i mam też myśli samobójcze, kiedyś próbowałam go dokonac.. Dodam, że kiedyś w poprzedniej szkole też uczniowie mojej dawnej klasy się nade mną znęcali psychicznie i fizycznie. Mam straszną urazę do ludzi i nie chcę zawierać nowych znajomości, oprócz internetowych. Taka urazę do ludzi to generalnie mam od 5 roku życia (od przedszkola) aż do teraz do 8 klasy podstawówki, mama zawsze myślała, że mi takie coś przejdzie i w ogóle, ale chyba powinnq zareagować skoro widziała, że to się nie poprawia, i w ciągu tych 11 lat nikt nie reagował na takie moje zachowanie, które nie jest normalne. I jeszcze jedna rzecz, jak byłam w 7 klasie to u mnie w szkole na przerwie można było używać telefony a od 8 klasy już nie i jak powrócę do szkoły to nie wiem czy może będzie można go znowu używać czy nie, a chciałabym używać go, bo to taka jakby forma ucieczki przed zawracaniem na sobie uwagi, przed tym co się dzieje w danej chwili w szkole, wtedy przerwy szybko mijają... te 5 minutowe są jeszcze okej, ale te co trwają po 10, 20 minut to już nie. W szkole mam Pana Pedagoga i Panią psycholog/pedagog i chciałabym powiedzieć Panu o tych problemach, zanim się skończy ten rok szkolny, bo później idę do ponadpodstawowej szkoły, w której ten Pan akurat nie pracuje, a z nim kiedyś rozmawiałam na temat jednego problemu (nie o tych powyższych) i łatwiej było by mi z tym panem o tym rozmawiać niż z kimś kogo zobaczyłabym pierwszy raz na oczy I boję się po prostu pedagogów/psychologów i tak dalej, i tak nikt mnie nie zrozumie, ja ledwo sama siebie rozumiem, gubię się sama w swoich problemach, i już po mału mało co wiem, na czym konkretnie polegają moje problemy, a za mnie nikt inny nie będzie o nich 'od tak' wiedział. I przepraszam za rozpiskę ..
1 odpowiedź
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


