Czy nauczenie specjalne jest konieczne. Nie chcę 8 letniego dziecka tak krzywdzić bo może potrzebuje
3
odpowiedzi
Czy nauczenie specjalne jest konieczne. Nie chcę 8 letniego dziecka tak krzywdzić bo może potrzebuje poprostu trochę więcej czasu ale poradnia twierdzić że jest upośledzene i nie poradzi sobie w normalnej szkole. W wyniku badania psychologiczno-pedagogiczengo stwierdza się rozwój umysłowy w granicach lekkiego stopnia upośledzenia umysłowego. Wszystkie funkcje poznawcze rozwinięte są na tym samym poziomie. Dominika nie potrafi czytać. Umie nazywać pojedynczo literki. Tempo nazywania jest wolne a umiejętności fonologiczne znacznie zaburzene. Uczennica potrafi przepisywać całe zdania i łączyć litery. Jednak nie potrafi pisać samodzielnie. Poziom graficzny pisma nie budzi zastrzeżeń tempo pisania przeciętne. Wypowiedzi ustne dziewczynki są na temat jednak występują w nich liczne agramatyzmy. Uczennica nie opanowała dodawania mnożenia dzielnia i odejmowania w zakresie 100. Potrafi jedynie policzyć za kolejnością do 20.
Same wyniki testów nie dają pełnego oglądu funkcjonowania dziecka. Należy ocenić to funkcjonowanie też w innych aspektach. Znam dzieci, które z niepełnosprawnością w stopniu lekkim radzą sobie w szkole masowej. Są też takie, które nie są w stanie poradzić sobie w takiej szkole- wprowadza to niepotrzebną frustrację w ich funkcjonowanie. Niepełnosprawność ma pewne widełki od lekkiego obniżenia po obniżenie funkcji na granicy niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym. Należy wspólnie ze specjalistami w poradni i w szkole zastanowić się jaka forma nauczania będzie dla dziecka odpowiednia. Ważne jest w takich trudnościach dostosowanie nauki do jego możliwości , po to, aby dziecko mogło spokojnie przejść edukację szkolną. Może Pani również wypracowywać, ćwiczyć z dzieckiem różne umiejętności szkolne, tak aby radziło sobie w tej sferze jak najlepiej.
Rozumiem, że jest Pani zaniepokojona diagnozą poradni i jej implikacjami dla przyszłości Pani córki. Decyzja o nauczaniu specjalnym jest trudna i budzi wiele emocji. Rozumiem Pani obawy dotyczące "krzywdzenia" dziecka poprzez skierowanie do nauczania specjalnego. Warto jednak spojrzeć na to z innej perspektywy. Czy pozostawienie Dominiki w szkole ogólnodostępnej, gdzie może nie nadążać za programem i czuć się gorsza od rówieśników, nie będzie dla niej bardziej krzywdzące? Nauczanie specjalne nie jest "wyrokiem", a szansą na rozwój w odpowiednim tempie i atmosferze. Ewentualnie może zawsze Pani sprawdzić czy szkoła ogólnodostępna będzie w stanie zadbać o dodatkowe wsparcie dziecku z dodatkowymi potrzebami edukacyjnymi. To zdecydowanie może pomóc córce osiągnąć większe postępy niż w klasie liczącej kilkudziesięciu uczniów niemającej wsparcia.
Zachęcam do rozmowy z pedagogami i psychologami z poradni, aby uzyskać więcej informacji na temat nauczania specjalnego i jego potencjalnych korzyści dla Dominiki. Warto też zapytać o możliwość wsparcia dla Pani jako rodzica, ponieważ opisana przez Panią sytuacja może powodować trudności również dla Pani. Pozdrawiam
Zachęcam do rozmowy z pedagogami i psychologami z poradni, aby uzyskać więcej informacji na temat nauczania specjalnego i jego potencjalnych korzyści dla Dominiki. Warto też zapytać o możliwość wsparcia dla Pani jako rodzica, ponieważ opisana przez Panią sytuacja może powodować trudności również dla Pani. Pozdrawiam
Nieraz dla dziecka, które słabo sobie radzi w zwykłej szkole, pójście do szkoły specjalnej jest zbawienne. Więcej dorosłych na klasę, wolniejsze tempo, lepsze zrozumienie każdego dziecka i pochylanie się nad jego sukcesami. To naprawdę nie jest krzywda, wręcz przeciwnie. Dzieci ze specjalnymi potrzebami potrzebują nieraz więcej uwagi, mniej presji, więcej pracy i więcej chwalenia. Nieraz też może to się wiązać z większymi potrzebami w zakresie pomocy takiej ogólno opiekuńczej. Jeżeli jest takie wskazanie, być może warto rozważyć taki ruch jak posłanie jej do szkoły specjalnej. W dorosłym życiu nikt nie patrzy na to, jaką kto kończył podstawówkę, natomiast stres szkolny, poczucie niespełniania oczekiwań i doświadczenie gnębienia przez złośliwe dzieciaki, które nie rozumiały, że ktoś jest trochę inny, to doświadczenie wielu osób, ciągnące się za nimi przez dużą część dorosłego życia.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.