Czy jest jakiś sposób, aby pomóc mi z brakiem satysfkacji z życia?

Mam 22 lata, jestem niezadowolony z życia, w ogóle nie czuje sensu życia. Nie mam znajomych, nigdy nie miałem dziewczyny, do tej pory byłem zadowolony chociaż z pracy, a teraz nawet to nie przynosi mi satysfakcji. Mam już dość myślenia ciągle o wszystkim. Jakiś czas temu zaprzyjaźniłem się z jedną osobą, mogłem z nią o wszystkim rozmawiać, wszystko było łatwiejsze, ale teraz coś w tej relacji jakby się popsuło. Mój przyjaciel twierdzi, że jest wszystko ok tak jak było, ale ja już tego nie czuje jakoś. Może to z mojej winy, bo ciągle też czegoś się doszukuje, szukam dziury w całym. Czy można mi pomóc?

4 odpowiedzi


Dzień dobry, sytuacja emocjonalna, którą Pan opisuje wydaje się być źródłem dużego cierpienia i braku satysfakcji. W takiej sytuacji najlepiej byłoby zwrócić się po pomoc do specjalisty, tj. psychoterapeuty i spróbować w sposób szczegółowy zanalizować co się dzieje. Pomóc można zawsze, jedyne co może być przeszkodą, to strach przed zmianą :) Pozdrawiam i życzę odnalezienia swojej drogi, Małgorzata Ciołkowska

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Witam Pana zachęcałabym do spotkania z psychologiem – psychoterapeutą, aby przyjrzeć się Pan obniżonemu nastrojowi oraz sytuacji w pracy i w życiu. Na pewno zaproponuje on dalsze postępowanie, aby odzyskał Pan poczucie szczęścia i satysfakcję z życia.Pozdrawiam serdecznie


Witam serdecznie. Ciągły brak zadowolenia/satysfakcji z życia, jest jednym z symptomów depresji. Czasem stan ten opisywany jest przez niektórych moich klientów jako poczucie pustki czy otępienia emocjonalnego. Jeśli ten stan utrzymuje się powyżej dwóch tygodni, to obowiązkowo powinien się Pan skonsultować z psychiatrą lub psychologiem, gdyż jeśli nie podejmie Pan żadnych konkretnych działań, to istnieje realne ryzyko, że ten stan będzie się pogłębiał. Poza tym sam Pan napisał, że "szuka dziury w całym" - z tego wniosek, że dostrzega Pan, że schematy myślowe, którymi się Pan posługuje nie są do końca prawidłowe i z dużą dozą prawdopodobieństwa, to właśnie te negatywne i mało konstruktywne myśli są jedną z przyczyn Pana cierpienia. Docelowo powinien Pan dążyć do stanu, gdzie Pana samopoczucie nie będzie tak mocno zależne od akceptacji innych ludzi, gdyż z tego co Pan napisał wnioskuję, że emocje jakie odczuwa Pan na co dzień w dużej mierze są zależne od tego czy ma Pan z kim pogadać, czy jest chociaż jedna osoba, która Pana akceptuje/lubi. Oczywiście to jest normalne, bo jak pisał Aronson "Człowiek istotna społeczna". Tylko z tego co obserwuje w społeczeństwie większość ludzi (w tym przypuszczam również Pan) postępuje według schematu: "jak ktoś mnie polubi, to poczuję się lepiej", a właśnie powinno być odwrotnie - gdy będę czuł się dobrze sam ze sobą, to wtedy będę nawiązywał bardziej trwałe i satysfakcjonujące relacje, gdyż nie będą to już relacje zależne, gdzie będzie Pan jak bluszcz oplatał swojego kolegę czy koleżankę, tylko będą to relacje, gdzie jak równy z równym wymieniacie się doświadczeniami, poglądami, wspomagacie się nawzajem itd. Ogólnie osoby, które lubią siebie i czują się szczęśliwe bez względu na to czy i ilu mają znajomych, paradoksalnie "przyciągają" do siebie więcej ludzi, gdyż ludzie chcą komunikować się z osobami, od których "bije pozytywną energią". Dlatego uważam, że warto, aby popracował Pan z wybranym przez siebie terapeutą nad schematami myślowymi, którymi się Pan posługuje, gdyż uważam, że to właśnie owe nawyki myślowe skutecznie przeszkadzają nawiązywać Panu satysfakcjonujące relacje oraz czuć się dobrze. W razie dalszych pytań zachęcam do kontaktu telefonicznego lub osobistego. pozdrawiam


Drogi Rozmówco, sytuacja którą opisujesz na pewno jest dla Ciebie bardzo trudna. Przyczyn tak długotrwale obniżonego nastroju może być bardzo wiele i mogą być bardzo różne. Od braku poczucia miłości i akceptacji w domu rodzinnych, przez doznanie traumatycznego zdarzenia z którym nie możesz sobie poradzić aż po zaburzenia organiczne to znaczy takie, które wynikają z takiej a nie innej struktury mózgu... A przyczyna takiego samopoczucia będzie też warunkowała rodzaj podjętego leczenia oraz szanse na wyleczenie... Na pewno warto udać się do lekarza psychiatry- być może zleci odpowiednie badania i przepisze leki, oraz do psychologa lub psychoterapeuty, z którymi będziesz mógł porozmawiać o swoich problemach i odbyć terapię. Dla mnie najważniejsze jest, że zrobiłeś już ten pierwszy krok i napisałeś, ponieważ to oznacza, że Ty sam chcesz zmienić obecny stan a to najważniejsze...Życzę Ci powodzenia :)

Katarzyna Wolwowicz

Katarzyna Wolwowicz

psycholog

Jelenia Góra

Umów wizytę

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.