Około pół roku temu stanąłem przed dużym życiowym problemem. Nie wiedziałem jak sobie z nim poradzić, czułem, że życie wymyka mi się z rąk. Miałem problemy w życiu prywatnym i zawodowym. Problem z docenieniem i akceptacją siebie, mimo że na papierze wszystko było w jak najlepszym porządku. Pan Arek przez te pół roku pokazał mi, że moje wyobrażenia o sobie są tylko głupią myślą, kulą u nogi. Mogę to porównać do tego, iż trzymał przede mną lustro, które pozwoliło mi spojrzeć na siebie w prawdziwym, niezmąconym samoużalaniem się świetle. Pod koniec naszych spotkać analogiczna sytuacja do tej, która spotkała mnie przed terapią wróciła, jednakże byłem wyposażony w narzędzia, dzięki którym, niedość że byłem w stanie się nie złamać, to wyjść z tego z podniesioną głową, silniejszy i wyciągnąć z niej pozytywy i z nadzieją patrzeć w przyszłość. Może to wszystko patetyczne, ale jestem inną osobą niż 6 miesięcy temu. Spokojną, ułożoną, pewną siebie. Panie Arku, dziękuję!