Piotr Kościelski

Fizjoterapeuta

12 opinii

Adresy i kontakt

Ostatnia opinia

  • Nasz 7 miesięczny szczeniak seter gordon ma dysplazję stawów biodrowych. Lekarze proponowali czekać, podupadnie na zdrowiu to może się pomoże. Trafiliśmy do Pana Piotra Kościelskiego. Początki były trudne, w końcu to pies myśliwski, a przestrzeń gabinetu to nie pole. Był mały i niesforny, ale już po kilku wizytach zadomowił się na dobre. Po pierwsze: podejście Pana Piotra do pacjenta - jak w kochającej się rodzinie, na każdą kolejną wizytę pies czeka i się cieszy przy spotkaniu. Po drugie i najważniejsze :pies przywędrował jako przelewający się maluch, a teraz, teraz to umięśniony kulturysta /fachowo: nastąpiło zwiększenie masy mięśniowej okolicy stawu biodrowego; dodam, że ma teraz tors Pudziana/. Wdzięczni Panu Piotrowi robimy ten wpis, a szczerze polecamy jego fachową rękę dla zwierząt, których nie musimy okaleczyć skalpelem.

  • Fizjoterapeuci w pobliżu miejscowości Warszawa

    Usługi

    pin-iconCreated with Sketch.

    Animal Center

    Zamiany 12, Ursynów, 02-786 Warszawa, mazowieckie

    Pytania od pacjentów

    Ten lekarz nie odpowiedział jeszcze na żadne pytanie

    Martwisz się swoim zdrowiem?

    Zadawaj pytania tysiącom lekarzy i specjalistów, odpowiedź na swoje pytanie otrzymasz całkowicie za darmo.

    Ocena pacjentów

    Dodaj własną opinię
    5

    Ogólna ocena
    12 opinii

    • Punktualność
    • Zaangażowanie
    • Gabinet
    • Nasz 7 miesięczny szczeniak seter gordon ma dysplazję stawów biodrowych. Lekarze proponowali czekać, podupadnie na zdrowiu to może się pomoże. Trafiliśmy do Pana Piotra Kościelskiego. Początki były trudne, w końcu to pies myśliwski, a przestrzeń gabinetu to nie pole. Był mały i niesforny, ale już po kilku wizytach zadomowił się na dobre. Po pierwsze: podejście Pana Piotra do pacjenta - jak w kochającej się rodzinie, na każdą kolejną wizytę pies czeka i się cieszy przy spotkaniu. Po drugie i najważniejsze :pies przywędrował jako przelewający się maluch, a teraz, teraz to umięśniony kulturysta /fachowo: nastąpiło zwiększenie masy mięśniowej okolicy stawu biodrowego; dodam, że ma teraz tors Pudziana/. Wdzięczni Panu Piotrowi robimy ten wpis, a szczerze polecamy jego fachową rękę dla zwierząt, których nie musimy okaleczyć skalpelem.

    • Szczerze polecam Pana Piotra jako fizjoterapeutę. Pan Piotr był jednym z dwóch fizjoterapeutów którzy prowadzili rehabilitację mojego buldożka francuskiego, który miał problemy z kręgosłupem. Podejście Pana Piotra do psiaka było niesamowite, wiedza, postawa oraz chęć pomocy jaka emanowała od Pana Piotra spowodowała, że naprawdę wierzyłem w to, że wie co robi ... i wiedział :) nasz psiak po kilkunastu sesjach porusza się jak nowo narodzony a jeszcze przed rehabilitacją, miał kłopoty z dynamicznym poruszaniem się. Panie Piotrze Dziękujemy serdecznie! Przemek i Toffi :)

    • Pan Piotr Kościelski jest według mnie bardzo dobrym zoofizjoterapeutą - pracował ostatnio z moim starszym bokserem, mającym kłopoty z chodzeniem, i bardzo mu pomógł. Należy też szczególnie podkreślić miłe i wręcz serdeczne podejście p. Kościelskiego do jego czworonożnych pacjentów. Jest to moim zdaniem fachowiec jak najbardziej godny polecenia. Andrzej Borzymowski

    • Słowami tego listu, umieszczonego na profilu dr Pawła Grudzińskiego oraz Piotra Kościelskiego chcemy wyrazić uznanie i wdzięczność lekarzom, technikom i fizjoterapeutom za ich zaangażowanie i serce okazane podczas choroby naszego pieska o imieniu Kori. Kori to podpalany jamnik krótkowłosy, wyjątkowo mądry i odważny pies o wyraźnych cechach przywódczych. Wychował się i żyje z bratem o imieniu Kufi, który ma naturę nieco tchórzliwego sybaryty i pieszczocha. W końcu ubiegłego roku Kori doznał nagle całkowitego porażenia czterech kończyn z dysfunkcją mięśni oddechowych i niektórych nerwów czaszkowych. Umierającego pieska zawieźliśmy do Kliniki Weterynaryjnej ELWET w Warszawie, w której zespół lekarzy, przede wszystkim Paweł Grudziński, Magdalena Kurska, Weronika Dardzińska i Mariusz Mikow oraz pozostały personel, z niespotykanym oddaniem i profesjonalizmem walczył o jego życie. Za najbardziej prawdopodobną przyczynę choroby uznano uszkodzenie rdzenia kręgowego spowodowane dyskopatią w szyjnym odcinku kręgosłupa, ale badanie obrazowe wykluczyło możliwość skutecznego leczenia chirurgicznego. Po uzyskaniu poprawy nasz piesek wrócił do domu w dobrym stanie ogólnym, ale poruszając tylko główką. W ostatnich dniach pobytu Koriego w klinice dr Grudziński skierował nas do fizjoterapeuty, Pana Piotra Kościelskiego, który po zbadaniu pieska wypowiedział ostrożną opinię, że widzi niewielką szansę na przywrócenie mu sprawności ruchowej, ale w długim procesie rehabilitacji, wymagającym od wszystkich determinacji i cierpliwości. Zabiegi fizjoterapeutyczne wykonywane były początkowo w klinice ELWET, a następnie w ośrodku ANIMAL CENTER na Ursynowie w Warszawie. Pan Piotr ma duże doświadczenie i wiedzę, kocha zwierzęta i szybko zdobywa ich przyjaźń. Przez kilka miesięcy nasz piesek owinięty w koce jeździł na zabiegi magnetoterapii i laseroterapii, następnie magnetoterapii i ćwiczeń na bieżni wodnej, a w końcu tylko na ćwiczenia na bieżni. Zanurzony w wodzie odbywał cierpliwie nudne spacery na ruchomej bieżni potykając się i przewracając, wspomagany i asekurowany przez Pana Piotra. Stopniowo zmieniana była głębokość zanurzenia w wodzie i szybkość ruchu bieżni. W końcu, pewnego dnia Kori sam przeszedł kilka kroków w domu, bez wody i bieżni wymuszającej ruch łapek!!. Od tego czasu postępowała szybka poprawa. Obecnie Kori biega za innymi psami, bawi się piłką i chociaż przewraca się zbyt często, nie podnosi jak dawniej łapki na siusiu i chodzi w skarpetkach, ponieważ kaleczy sobie palce, jego uśmiechnięte oczy wyrażają stale radość z życia i wdzięczność tym wszystkim, którzy mu pomogli. Oba ośrodki i wymienione powyżej osoby gorąco polecamy w wypadku kłopotów z psami lub innymi małymi zwierzętami.

    • Nasza 6-cio letnia suczka Dusia (fox terier szorstkowłosy) ww wrzwśniu 2010 r. nagle uległa całkowitemu paraliżowi. Poruszała jedynie oczami i koniuszkiem ogona. Podczas wizyty w Klinice Weterynarii na SGGW i zrobieniu kilku badań, profesor neurologii (nazwiska nie pamiętam) stwierdził, że psa należy uśpić.
      Zabraliśmy Dusię do domu i przy pomocy wspaniałej młodej lekarki Pani ęlizy Wrzesińskiej podjęliśmy próbę leczenia farmakologicznego. Proces ten trwał około 2 miesięcy, ale prawie każdy dzień przynosił maleńkie pozytywne zmiany. Kiedy suczka zaczęła podnosić głowę i podjęł apróby samodzielnego picia i jedzenia polecono nam wspaniałego rehabilitanta Pana Piotra Kościelskiego, którynie obiecywał cudów ale stwierdził, że trzeba mieć nadzieję. Po za fizjoterapią taką jak magnetronik, laser i akupunktura nauczył nas prawidłowego masażu i stymulacji postawy psa. Opieka Pana Piotra była nieoceniona a jego wiedza i oddanie naprawdę sprawiły cud. Po około miesiącu zabiegów i ćwiczeń Dusia staneła na 4 łapy i jest w pełni sprawnym, biegającym wesołym psem. Dziękujemy Panu Piotrowi i polecamy wszystkim potrzebującym jego osobę.

    • Witam.My również trafiliśmy na Pana Piotra z polecenia, to właśnie Pan Piotr dał nam nadzieję przyjeżdzając do kliniki w której leczyliśmy naszego sparaliżowanego labladora Borysa.Po konsultacji i rozmowie szczerze powiedział, że będzie ciężko.My wiedzieliśmy to już wcześniej, bo nikt nie dawał Boryskowi szans a wręcz mówiono, że jego rokowania na tylko częściowy powrót do zdrowia, są bardzo małe .Nasz pies leżał trzy miesiące,z trudem podnosząc tylko łeb,nawet sam się nie załatwiał.Dwa miesiące wizyt w klinice Animal Center i wizyt u Pana Piotra, dały nam wiarę, że walka przez tak długi czas o naszego pupila nie poszła na marne.Tak to właśnie Pan Piotrek !!!! postawił naszego psa na trzy łapy.Borys chodzi o własnych siłach.Już od pierwszego spotkania widać było profesjonalizm Pana Piotra i zaangażowanie w to co robi.Niesamowite podejście do zwierząt,dało nam właścicielom dodatkową siłę.Z całym przekonaniem polecam osobę Pana Piotra " naprawdę zna się na tym co robi"

    • Dzięki uporowi, dociekliwości i intuicji Pana Piotra podczas rehabilitacji naszej suczki została, po 5-miesiącach wędrówek po gabinetach wet i konsultacjach, postawiona diagnoza i można było rozpocząć właściwe leczenie. Przez 5 miesięcy żaden z odwiedzanych lekarzy- ortopedów nie był w sanie powiedzieć co tak naprawdę stało się naszej suczce, mimo wielu przeprowadzonych badań. Pan Piotr nie zignorował informacji o dziwnych objawach u naszej suczki, ale wysłuchał nas z zaciekawieniem i podczas sesji rehabilitacyjnych "centymetr po centymetrze" badał palpacyjnie "pacjentkę". Okazało się, że nasza suczka doznała kontuzji właściwie nie występującej u tej rasy - konieczne okazało się leczenie operacyjne, a nie tylko dotychczas serwowane przeciwbólowe. Żałujemy tylko że tak późno trafiliśmy do Pana Piotra. Z całego serca polecamy :)

    • Z panem Piotrem spotykaliśmy się przez kilka miesięcy podczas rehabilitacji naszego pieska.Możemy polecić go z czystym sumieniem każdemu, kto ma kłopoty ortopedyczne ze swoim pieskiem czy kotkiem. To człowiek rzetelny, ma pasję i serce dla zwierząt, jest fachowcem i nie patrzy na właścicieli przez prymat ich portfela. Naszego pieska staraliśmy się przywrócić do zdrowia przez rok. Pan Piotr był jedną z baaaardzo niewielu osób, którą dobrze zapamiętaliśmy jako fachowca, który stara się pomóc, dokształca się i rzetelnie podchodzi do swojej pracy.

    • Do Pana Piotra trafiliśmy z polecenia. Mamy młodego berneńczyka, u którego zdiagnozowano zapalenie stawów i bardzo poważną dysplazję. Poruszanie się sprawiało mu ból i w każdej chwili mogło dojśc do groźnej kontuzji. Groziła mu operacja (endoproteza stawu biodrowego) co przy rasach olbrzymich nie daje 100% powodzenia. Jedyną nadzieją była rehabilitacja, wykonana przez fachowca. I tak trafiliśmy do Animal Center, gdzie Pan Piotr otoczył "czułą" opieką naszego pupila. Intensywna rehabilitacja przez trzy miesiące sprawiła, że dzisiaj Bueno funkcjonuje prawidłowo, jest radosnym, pełnym wigoru psiakiem, za co z całego serca dziękujemy!!!!

    • Witam wszystkich kochających swoich" małych braci"!

      Mam jamniczka Bazyla,który aktualnie ma 8 lat i za sobą 6 rzut paraliżu.Na szczęście obywa się bez operacyjnie i wychodzi z nich ale to zawdzięcza wspaniałemu Panu rehabilitantowi -Piotrowi Kościelskimu. Na rehabilitacje jeździmy wszędzie tam gdzie aktualnie przyjmuje Pan Piotr.Jest człowiekiem bardzo oddanym zwierzętom i z pasją wykonuje swój zawód. Bardzo gorąco polecam.

    Jesteś tym lekarzem?

    0

    Tylu pacjentów odwiedziło ten profil w ciągu ostatnich 30 dni

    260

    Tylu pacjentów wyszukuje miesięcznie lekarzy o tej specjalizacji w Twoim mieście

    To Twój profil?
    Przejmij go
    Prezentowane dane pochodzą z: Rejestru Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą, Centralnego Rejestru Lekarzy RP prowadzonego przez Naczelną Izbę Lekarską, Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Informacje zawarte w tych rejestrach są jawne i ogólnie dostępne.