Zawsze dajesz sobie radę sama.
Zawsze jesteś dostępna dla wszystkich.
W pracy — zawsze przygotowana na każdą ewentualność, perfekcyjna w każdym calu.
W domu — zawsze odpowiedzialna, zawsze z listą rzeczy do zrobienia. I rzadko z czasem dla siebie.
W relacjach — zawsze dbająca o innych, spajająca rodzinę.
I w tym wszystkim coraz trudniej znaleźć choć pięć minut dla siebie — żeby spokojnie odetchnąć, czasem się wypłakać albo po prostu pobyć ze sobą.
Bycie odpowiedzialną, przez cały czas, kosztuje naprawdę wiele.
Z czasem to ciąży tak bardzo, że dochodzisz do momentu, w którym ten ciężar jest już nie do udźwignięcia.
To nie jest moment słabości.
To jest moment, w którym coś przestaje działać.
I może to jest właśnie ten moment, w którym nie musisz już dalej dźwigać tego sama.
23/03/2026