dr n. med.

Mariusz Sidor

verifiedCreated with Sketch.

Ginekolog

37 opinii +dodaj

Specjalista z zakresu chorób kobiecych i położnictwa. Kariera zawodowa doktora jest związana z ośrodkami medycznymi miasta Wrocławia . Po ukończeniu studiów medycznych w 1978 r. w… więcej

Adresy i cenniki usług

Ocena pacjentów

3

Ogólna ocena
37 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
  • K

    Bardzo dobry lekarz. Prowadził moją, zagrożoną ciążę. Profesjonalnie się nią zajął i doprowadził do 40. tygodnia, w którym nastąpiło szczęśliwe, cesarskie rozwiązanie. Pan doktor poświęca na wizytę tyle czasu ile trzeba. A zdarzały się u mnie nawet i godzinne wizyty. Nie ma u niego "głupich" pytań. Na każde wyczerpująco odpowie. Jest też bardzo dobry kontakt telefoniczny. Jak nie może odebrać prywatnego telefonu (który podaje) to oddzwania. W szpitalu również spotkałam się z bardzo dobrą opieką (powołując się na jego nazwisko). Polecam "rodzić" u tego lekarza. Na pewno będzie prowadzić moje kolejne ciąże.

  • B

    W 100 % polecam tego lekarza. Prowadził moją ciążę, która była zagrożona i nigdy nie spotkałam się z tym-jak piszą niektórzy- aby dr Sidor zlekceważył moje obawy. Jak tylko pojawiło się plamienie, KAZAŁ mi wręcz iść na zwolnienie lekarskie. Jak o północy dostałam krwawienia, zadzwoniłam na jego prywatny nr komórki i od razu kazał mi jechać do szpitala, był rzeczowy i opanowany. Nigdy nie miałam problemu z kontaktem do niego, a dzwoniłam kilka razy poza godzinami jego pracy-najczęściej wieczorem lub w nocy, jak coś się działo złego z moją ciążą. Ponadto na jego pomoc i opiekę mogłam też liczyć w trakcie pobytu w szpitalu już po porodzie- po zszywaniu mnie, miałam komplikacje i żaden lekarz nie widział w tym nic złego. Poszłam więc na własną rękę do jego gabinetu zastępcy ordynatora i od razu się mną zajął i usunął źle gojące się szwy. Gdyby więc nie on to wdarłoby mi się okropne zakażenie. Co do czasu trwania wizyty to muszę przyznać, że dopóki wszystko jest ok, to faktycznie trwa ona kilka minut, ale jak tylko coś było niepokojącego lub ja miałam jakieś pytania, to siedziałam w gabinecie nawet 40 minut. A skoro nic złego się nie dzieje to uważam, że lekarz jest od zbadania nas i leczenia, a nie od towarzyskich pogawędek. Choć szczerze mówiąc i takie mi się zdarzały w trakcie wizyty :) Podsumowując- dr Sidor ani razu nie zawiódł mojego zaufania, jest ciepłym, miłym, kompetentnym i przede wszystkim rzeczowym lekarzem. Niedługo planujemy z mężem kolejne dziecko i nie wyobrażam sobie, aby opiekował się mną inny lekarz. Aha, jeszcze jedno- komentarze, w których ktoś pisze, że dr Sidor dba tylko o kasę i dużo bierze za wizytę, trochę mnie dziwą- bo skoro decydujemy się leczyć prywatnie, to wiadomo, że trzeba się nastawić na wydatki i to czasem całkiem spore niestety...

  • M

    Dr M. Sidor jest bardzo dobrym lekarzem.Jest miły, opiekuńczy, dotrzymuje słowa.Szpital, w którym pracuje - oddział ginekologii operacyjnej to ,, LEŚNA GÓRA" - nawet przez myśl mi nie przeszło,że istnieje tak zorganizowany zespół lekarzy i pielęgniarek, którzy z uśmiechem, uczuciem podchodzą do pacjentek.Po poważnej operacji i kilkudniowym pobycie w wrocławskim specjalistycznym szpitalu uwierzyłam w to, że istnieją Lekarze i Pielęgniarki ( przez duże L i P ) Dziękuję!!!!!!!!!!! (a jeśli zaistnieje zdrowotna potrzeba drogie panie - polecam)

  • J

    Ja chciałam dr bardzo podziękować. Przy pierwszej ciąży lekarka która mnie prowadziła nie zdiagnozowała przegrody macicy. Ciążę przeszłam wręcz śpiewająco pomimo tego że brzuch był trochę "krzywy" na co zwracałam uwagę lekarce ona jednak uważała że tak się zdarza. Problem sie pojawił dopiero podczas porodu.
    Po 10 godzinach akcja porodowa się zatrzymała i trzeba było zrobic cięcie cesarskie. Została przecięta przegroda o której nikt nie wiedział, dostałam krwotoku i nie mozna było go opanować. Była 3 w nocy i panika na sali. Sprowadzono dr Sidora i dopiero on wręcz uratował moją macicę i moje życie.
    Dziecko urodziło się zdrowe. Natomiast ja przez długi okres nie mogłam dojść do siebie straciłam bardzo dużo krwi i musiałam mieć ją przetaczaną.Pomimo tego wszystkiego chcialiśmy z mężem mieć jeszcze jedno dziecko, więc już bezpośrednio udałam się do dr Sidora. On prowadził całą moja drugą ciążę, która przebiegała bardzo dobrze.Później miałam cesarkę i urodziłam wcześniaczka ale opiekę miałam rewelacyjną. Wszyscy w szpitalu na Brochowie byli postawieni w pogotowiu cały zabieg był przeprowadzony bardzo profesjonalnie i bardzo szybko doszłam do siebie. Życzę wszyskim kobietą takiej opieki jaką ja miałam.

  • M

    Przez tego lekarza moi dwaj synowie są ciężko okaleczeni! Poszłam do niego w piątym miesiącu ciąży, poleciła mi go pediatra, która potem bardzo tego żałowała. Zrobił USG, stwierdził, że wszystko jest ok, mam jedno zdrowe dziecko. Zdziwiłam się, że USG tak krótko robił, żadnego zdjęcia mi nie dał, no i dlaczego badał tylko prawą stronę brzucha? Chodziłam do niego na wizyty, ruchy dziecka czułam naraz w wielu miejscach - ignorował to jak i inne typowe objawy ciąży mnogiej, brzuch szedł mi na boki, oczywiście był też większy no i dno macicy szybciej mi się podnosiło. Sprawiał wrażenie sympatycznego, dziś wiem, że to tylko maska zręcznego manipulatora. Oczywiście cały czas pracowałam, bo dr nie widział powodu, żebym poszła na zwolnienie. W ósmym miesiącu zrobiło mi się rozwarcie, więc dr skierował mnie do szpitala, gdzie na USG dr Pawluk od razu w pierwszej chwili poinformował mnie, że noszę dwóch synów. Dr Sidor założył mi szew okrężny i od tamtej pory profilaktycznie brałam leki przeciwskurczowe, po których jednak bardzo źle się czułam i zaczęłam puchnąć. Na te obrzęki dr Sidor nie zwracał uwagi - słyszałam od niego cały czas, że to normalne. Kiedy byłam w dziewiątym miesiącu i byłam porządnie spuchnięta dopiero wtedy dał mi skierowanie na Brochów. Myślałam, że tam dobrze się mną zajmie, tymczasem przez 11 dni pobytu tam nie przyszedł do mnie ani razu!!!! Zważyli mnie tam tylko przy przyjęciu, tymczasem ja puchłam coraz bardziej, obrzęki się powiększały, a dr Sidor nic nie robił (ani ordynator Bielanowa ani żaden inny lekarz ginekolog na Brochowie). Kiedy dowlokłam się do jego gabinetu i pokazałam mu, że spuchłam jeszcze bardziej i spytałam dlaczego nie przychodzi i nic nie robi, on na to:"ja czuwam nad panią z daleka". Był u niego także mój mąż prosząc go o ratowanie naszych ukochanych synów oraz ta pediatra która dra Sidora mi poleciła. Ta pediatra najpierw przyszła do mojego łóżka - kiedy mnie zobaczyła mnie, odrzuciła kołdrę obejrzała moje potwornie spuchnięte ciało, przeraziła się i pobiegła natychmiast do gabinetu dra Sidora. Dr obiecał, że będzie nas ratował, a jak pediatra wyszła ze szpitala, on też wyszedł ze szpitala. Przez ostatnie 24 godziny czułam skurcze i błagałam kolejnych lekarzy, żeby wzięli mnie na porodówkę, żebym mogła urodzić swoich ukochanych dwóch synów, ale lekarze z Brochowa byli głusi na moje błagania. Mój stan się pogarszał, zrobiłam się sina, z trudem oddychałam, a KTG wykazało, że dzieci się duszą, zamiast natychmiastowej pomocy lekarskiej, o którą błagałam zobaczyłam tylko plecy uciekającej z sali położnej!!!! Wiedziałam, że niedługo moi synowie umrą lub będą ciężko okaleczeni. Dopiero nazajutrz rano dr Sidor kazał mnie wziąć na porodówkę, bo chodzić już nie mogłam, pierwszy raz od 11 stu dni mnie zbadano!!!! Dr Sidor zauważył pełne rozwarcie i stwierdził, że teraz szybko urodzę i kazał podać mi oksytocynę, żebym miała silne skurcze, po czym sobie poszedł. Tymczasem podłączone KTG wykazało, że moi synowie mają już bardzo niskie tętno, wylały się ze mnie zielone wody płodowe, a jedna z położnych powiedziała do drugiej - leć po lekarza. Przyszedł najpierw inny lekarz, popatrzył co się dzieje i odwrócił ode mnie odczyty ze spadającymi tętnami moich synów, żebym nie widziała jak tętna im dalej spadają. Nie spiesząc się przyszedł dr Sidor i zarządził kolejne próby urodzenia dzieci, zamiast natychmiast zrobić cesarkę. W końcu zrobił mi cesarkę, dzieci wyreanimowano, dziś są upośledzone w stopniu znacznym, nie mówią. Opisałam najważniejsze rzeczy, chyba najwięcej w doktorze Sidorze jest bezduszności, nie wziął też odpowiedzialności za to, co zrobił moim synom, nie przeprosił mnie i mojego męża za tą mękę, którą przeszliśmy i przechodzimy z powodu jego lenistwa, egoizmu, niedbalstwa i bezduszności. Dr Sidor zaprzeczał oczywistym faktom i używał różnych sposobów żeby tylko zatuszować prawdziwy przebieg zdarzeń oraz wynikające z niego konsekwencje.

  • G

    Witam,czytając powyższe opinie miałam wątpliwość czy oddać się w ręce Pana dr Sidora, ale przekonał mnie fakt, że polecił mi go inny wrocławski specjalista i skorzystałam-NIE Żałuje, przy najmniej na razie.
    Większość wypowiedzi związanych jest z "macierzyństwem", ja natomiast zgłosiłam się do dr z mięśniakiem, którego dr usunął mi operacyjnie. Wszystko poszło tak jak żądałam, mięśniak został usunięty-reszta pozostała. Mam 35 lat, mam 2 córki i nie chciałam pozbywać się jeszcze możliwości posiadania dzieci w przyszłości.
    Pan dr uwzględniając moją decyzję zrobił tak jak chciałam.
    Musze powiedzieć-bo to ważne-PO RAZ PIERWSZY NIE CZUŁAM SIĘ SKREPOWANA BĘDĄC BADANA PRZEZ MĘŻCZYZNE GINEKOLOGA!!!!
    Nie wiem jak dr to robi, ale dla mnie świadczy to o pełnym profesjonalizmie.
    I nie słowa są tu ważne ale czyny, ja do dr na wizyty przyjeżdżałam aż z Gorzowa Wlkp nie żałuje.
    Operację miałam na w szpitalu na Brochowie, który też z czystym sumieniem polecam- przemiła obsługa pielęgniarek i pełen profesjonalizm- tam czuje człowiek, że naprawdę jest ważny!!!

  • M

    Ja jestem zdania, że ile pacjentek tyle opinii... Doktor Sidor od początku prowadzi moją ciążę, zalecał wszystkie badania o których można wyczytać w lekturze o ciąży, nigdy nie zdarzyło mi się, by zbył mnie, gdy miałam pytania. Faktem jest, że lekarz ten nie bawi się w godzinne dyskuzje w gabinecie, ale nie od tego jest. Choć gdy jednego razu miałam trochę gorszą kondycję psychiczną i niemal rozpłakałam się na wizycie to doktor zachował się jak psycholog i naprawdę mnie uspokoił. A w stanie chronicznego zdenerwowania idzie się do psychologa a nie oczekuje że ginekolog przeprowadzi sesję terapeutyczną. Doktor rzeczowo i konkretnie zadaje pytania, słucha odpowiedzi i na ich podstawie stawia diagnozy. Jeśli coś mnie niepokoiło pomiędzy kolejnymi wizytami zawsze była możliwość zadzwonienia i połączenia z gabinetem doktora. Ja zwykle szłam z karteczką gotowych pytań i zawsze uzyskiwałam na nie odpowiedzi bez dziwnego wrażenia, że ktoś próbuje mnie zbyć. Jak najbardziej polecam tego lekarza!!!

  • M

    Witam,

    wczesniej opisisywalam juz na tym formum swoj przypadek i niekompetencje doktora... chcialam jedynie dodac kilka szczegolow...
    Pan doktor, znajac juz moj stan - ciaza zagrozona, zalozony pessar... - polecal mi przychodzic na wizyte, przed wszystkimi, zebym nie musiala czekac w kolejce, bo moj stan na to nie pozwal, po czym wital sie cieplo przed gabinetem i olewal calkowicie moje czekanie... przecietny czas oczekiwania na wizyte, to ok 1,5h... co moze nie jest niczym specjalnym, jednak jesli sie nie jest w takim stanie, jak ja bylam...

    moglabym jeszcze opisac przypadki w ktorych pan doktor zawalil prowadzenie ciazy mojej kolezance (doprowadzil do ciezkiego i wielogodzinnego porodu...), a nastepnie prowadzenie gojenia sie ran porodowych w pologu... ale nie bede opisywac sytuacji ktora mnie bezposrednio nie dotyczyla...

    przychylam sie do wersji, ze pan doktor kiedys ciezko pracowal na swoje nazwisko, bo przeciez opinia obiegowa o nim jest bardzo dobra...(i napewno nie wziela sie z ksiezyca...) niestety mam wrazenie, ze w poliklinice na grobli, postanowil juz tylko odcinac kupony... i idzie na ilosc, a nie na jakosc.... (po wizycie o godzinie 21.45 ciezko spodziewac sie jakiejs jakosci, bo od rana nie mozna byc super wydajnym... ale niestety do tak pozna pan doktor potrafi pracowac, ze skutkiem oplakanym, bo wlasnie wtedy nie zauwazyl zblizajacego sie poronienia)

    serdecznie odradzam pana doktora...

  • G

    A ja jestem zadowolona zawsze załatwione wszysko szybko i konkretnie bez zbędnych ceregieli .A że drogo to wasz wybór moje drogie.Super lekarz.

  • G

    Jestem dobrego zdania o doktorze, to dobry specjalista, to że i jemu zdarza się pomyłka.... a komu się nie zdarza? Wiem z pewnego źródla, że zanim otworzył własną klinikę i pojawiły się dobre samochody, to całe lata pracował ciężko dosłownie za czterech. On cięzko pracował na swoje nazwisko. Jeśli ktoś nie jest w stanie zapłacić za wizytę - we Wrocławiu jest mnóstwo innych ginekologów. I zawsze miejcie na względzie, że ma bardzo wiele pacjentek i nie może zajmować się każdą jakby była jedyna na świecie.

Doświadczenie i kwalifikacje

O mnie

  • Specjalista z zakresu chorób kobiecych i położnictwa.
    Kariera zawodowa doktora jest związana z ośrodkami medycznymi miasta Wrocławia .
    Po ukończeniu studiów medycznych w 1978 r. w Akademii Medycznej we Wrocławiu rozpoczął prace w drugim co do wielkości w Polsce Szpitalu Ginekologiczno - Położniczym im. Ludwika Neugebauera we Wrocławiu. Tam też uzyskał specjalizację I i II stopnia z zakresu chorób kobiecych i położnictwa oraz tytuł doktora nauk medycznych.
    Od 1994 r. pełni funkcję z-cy ordynatora Oddziału Ginekologiczno-Położniczego w Szpitalu Specjalistycznym im. A. Falkiewicza we Wrocławiu.
    Pod jego kierownictwem dziesięciu lekarzy uzyskało tytuł specjalisty z zakresu ginekologii i położnictwa.
    Jest autorem i współautorem wielu publikacji oryginalnych, kazuistycznych i poglądowych w czasopismach medycznych.
    Jest jednym z założycieli w 2000 r. Prywatnej Polikliniki „Na Grobli”, a obecnie prezesem jej zarządu

Ukończone szkoły

  • Akademii Medycznej we Wrocławiu