Adres

Roosevelta 18, Śródmieście , Wrocław
Centrum Terapii Kręgosłupa (mapa)

Lekarz nie ma włączonego kalendarza pod tym adresem

Poproś o kalendarz
Brak informacji o usługach i ich cenach

Cennik

Brak informacji o usługach i cenach

Ten lekarz nie dodał jeszcze informacji o usługach i cenach.

Opinie od pacjentów

5

Ogólna ocena
4 opinie

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
A
Użytkownik zweryfikowany

Pan Marek to prawdziwy kompetentny specjalista. Dostrzega, wnikliwie analizuje i pomaga ludziom odzyskać życiową energię, wygląd i zdrowie.
Nasza współpraca trwa już 4 lata i jestem szczęśliwa, że mam przy sobie prawdziwego doradcę żywienia i zdrowia. Pan Marek pomógł mi w częstych, powtarzających się przez lata zapaleniach pęcherza i nerek. Dzięki jego cierpliwości i fachowej pomocy dziś mam zdrowego, wesołego synka. Bardzo dobrze czułam się przez calą ciążę i po urodzeniu szybko wróciłam do wagi z przed ciąży.
Pan Marek jest człowiekiem z pasją dla którego, wysłuchanie i szczera pomoc drugiemu człowiekowi są najważniejsze. Wiem, że opiekuje się ludźmi ciężko chorymi dbając, aby mieli fizyczną siłę w leczeniu i walce z chorobą.
Szczerze polecam!


P
Użytkownik zweryfikowany

Wzrost energii, poprawa efektywności w pracy, jestem mniej senna co dostrzega całe moje otoczenie +bonus-mniej problemów z cerą:) Polecam Pana Marka innym potrzebującym witalności! Mimo kilkuletniego problemu ze zdrowiem udało się po kilkumiesięcznej kuracji przywrócić mnie do "żywych" :). Polecam!!!


A
Użytkownik zweryfikowany

Witam,trafiłem do Pana Marka ze wskazaniem schudnięcia ok. 10 kg z uwagi na moją poważną chorobę kręgosłupa oraz problemy z układem krążenia po dwóch przebytych zawałach serca.Bardzo rzetelnie przeprowadzony ze mną wywiad oraz rozmowa w atmosferze pełnego zaangażowania w moje problemy zrobiły na mnie wrażenie kompetencji i profesjonalizmu. Pan Marek jako dietetyk kliniczny ustalił mi zasady żywieniowe na kilka tygodni i dobrał stosowne suplementy diety. Zastosowałem się do Jego wskazań i zaleceń bardzo solidnie. Wynik - po 10 ciu tygodniach waga wskazała o 10 kg mniej a ponadto wyniki badań krwi poprawiły się znacznie w zakresie gospodarki lipidowej i poziomu cukru. Również moja sprawność ogólna się poprawiła odczuwalnie.
Szczerze polecam Pana Marka.


P
Użytkownik zweryfikowany

witam, wybrałam się do Pana Pieczonki i moje życie wreszcie nabrało "smaku"!!!! Nie dość,że pomógł mi rewelacyjnie schudnąć, to jeszcze znacznie zmniejszył dzięki zastosowanej diecie moje chorobowe dolegliwości.Dziękuję Panie Marku!!!!!

mgr Marek Pieczonka

Dziękuję za uznanie!
Efekty uzyskane przez Panią są wynikiem sumiennego realizowania zaleceń.
gratuluję wytrwałości!!!


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

3 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl


  • Witam

    Mam 22 lata schudłem 13 kg przez 20 dni nic nie jedząc tylko sama woda i troche ćwiczeń teraz wisi mi skóra na brzuchu jak zrobic by było normalnie ?? jakieś ćwiczenia ? czym smarować pomoże coś i jak szybko

    Obwisłość skóry jest skutkiem utraty wagi w wyniku głodówki.
    Niedożywiona skóra jest mało elastyczna i nie nadąza się kurczyć.
    doprowadzenie do normy jest możliwe ale po odpowiednim odżywienu i jest to długoterminowy proces. Wymaga to porady specjalisty od żywienia.
    Niestety takich specjalistów jest mało dlatego są to powszechne problemy.

    mgr Marek Pieczonka

  • Witam. mam piętnaście lat, sto pięćdziesiąt pięć wzrostu, waga dobra, niestety nie wiem jaka mniej więcej 50 kg. Może i gruba nie jetem, nie noszę dużych rozmiarów ubrań, nie mam obwisłego brzucha i w ogóle. Od dwóch tygodni nie jadłam nie było planowane, nie planowałam przejść na wegetarianizm, po prostu go nie jadłam gdyż żadne z przygotowanych przez moją matkę mi nie odpowiadało. Czułam się świetnie do przedwczoraj ( 30 września), tego dnia cały dzień bolał mnie brzuch, skręcało mnie w żałądku, miałam dreszcze do łazienki musiałam co 15-30 minut by zrobić pół twardy a pół rzadki kał. Następnego dnia było dobrze, tyko z rana mnie coś pobolewało. Dzisiaj było świetnie, miałam mnóstwo energii, o godzinie szesnastej wybrałam się do toalety, zrobiłam tą rzecz normalną, ale dalej mi się coś chciało, ale nie mogłam nic zrobić, cały czas mnie coś uciskało tam gdzie znajduje się koniec jelita grubego. Przez resztę dnia co pół godziny chodziłam do łazienki, nie miałam biegunki tylko zaparcia, przy każdej próbie szybko się odwadniałam, dlatego po każdej piłam, jednak nie czułam bólu i nie jeździło mi po brzuchu do godziny dwudziestej, teraz kiedy to piszę doznaję ucisków i jeździ mi w brzuchu. Co mam zrobić? Powinnam zacząć jeść mięso czy lepiej żebym została na stałe wegetarianką? Czy po tym okresie jeśli na przykład jutro zjem mięso to mi to zaszkodzi? Cóż, może coś nie tak w moich posiłkach? Oto wszystko co jadłam: Dodam tylko na wstępie że nie jem kolacji od siódmego roku życia i nigdy nie miałam takiej potrzeby. Czwartek:: Na śniadanie sucha bułka pełnoziarnista a na obiad łosoś z brokułami i ryżem. Jadłam taki skład wiele razy i nic mi nigdy nie było. Piątek: Bułka pełno ziarnista na śniadanie a na obiad zupa-krem ze szpinaka i innych warzyw, nie wiem jakich, ale głównie szpinak, była zielona. Sobota: Na śniadanie zwykła bułka i pół drożdżówki z budyniem a na obiad ryż i krewetki,. Niedziela: Na śniadanie bułka pełnoziarnista a na obiad ta sama zupa co poprzednie tyko że dodatkowo z trzema małymi ciasteczkami francuskimi ze szpinakiem kupionych w sklepie w zamrożonej paczce do upieczenia w piekarniku bez rozmrażania. Przez wszystkie dni jadłam dużo owoców: Nektarynki, jabłka, brzoskwinie a w sobotę borówki. Dostarczałam sobie dostateczną ilość płynów. Dodam jeszcze, że miesiąc temu zauważyłam że po spożyciu mleka nawet zagotowanego źle się czułam, strasznie bolał mnie brzuch i miałam biegunki. I od tego czasu nie jem mleka. To chyba wszystko. Uprzejmie proszę o szybką pomoc.?

    twój stan jest wynikiem niedożywienia głównie w białko zwierzęce z opisu diety wynika że nie próbójesz nawet zastąpić białko zwierzęce białkami roślinnymi.
    Po podliczeniu caloryczności posiłków wyjdzie że jest niedobór też energetyczny.
    Możliwa była infekcja bakteryjna lub inne pasożyty.
    Nadmiar szpinaku może wywołać efekt zatrucia szczawianami.
    Powinnaś udać się do specjalisty od żywienia osobiście.
    Twój przypadek nie nadaje się do porad internetowych.

    mgr Marek Pieczonka

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.