Nie rezygnuj ze zdrowia

Wybierz konsultacje online, aby rozpocząć lub kontynuować leczenie bez wychodzenia z domu. Jeśli potrzebujesz, możesz również umówić wizytę w gabinecie.

Pokaż specjalistów Jak to działa?

Adres

Starosielce 82, Białystok

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Przyjmuję: dorosłych
Gotówka, Przelew na konto

Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych psychologów w pobliżu

Moje doświadczenie

O mnie

Oferta terapeutyczna skierowana jest między innymi do osób, które: - przeżywają różnorakie kryzysy życiowe; - cierpią z powodu niskiej samooceny...

Zobacz pełen opis

Leczone choroby

  • borderline
  • kryzys życiowy
  • zaburzenia w relacjach międzyludzkich
Pokaż wszystkie leczone choroby

Specjalizacje

  • Psychoterapia uzależnień
  • Psychoterapia
  • Psychologia kliniczna
Zobacz więcej

Usługi i ceny

Popularne usługi

Konsultacja psychologiczna


Starosielce 82, Białystok

od 150 zł

Pozostałe usługi

Badania diagnostyczne


Starosielce 82, Białystok

od 150 zł


Badania psychologiczne


Starosielce 82, Białystok


Poradnictwo dla rodziców


Starosielce 82, Białystok

od 150 zł


Poradnictwo psychologiczne


Starosielce 82, Białystok

od 150 zł


Poradnictwo seksuologiczne


Starosielce 82, Białystok

od 150 zł


Psychoanaliza


Starosielce 82, Białystok

120 zł


Psychoedukacja


Starosielce 82, Białystok

od 120 zł


Trening personalny


Starosielce 82, Białystok


Warsztaty psychologiczne


Starosielce 82, Białystok

Opinie od pacjentów

5

Ogólna ocena
5 opinii

A
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja:

Podczas wizyty Pan Maciej jest w stanie w bardzo krótkim czasie rozpoznać realne problemy pacjenta. Wyciąga trafne wnioski, które są często zaskoczeniem dla klienta. Uważam, że dotrze do każdego. Stanowczo stawia pacjenta przed problemem, jednocześnie umiejąc się wczuć w sytuacje nad którymi pracuje. Bardzo ważną cechą Pana Macieja jest to, że pamięta on każdy najdrobniejszy szczegół, który przekazuje mu pacjent. Idealnie porusza się w temacie, nie ważne jak zawiła jest historia. Przy tym specjaliście nie trzeba się wstydzić samego siebie. Natomiast pewnym jest, że z jego pomocą człowiek zaczyna twardo stąpać po ziemi.


M
Użytkownik zweryfikowany

Do Pana Macieja trafiłam przypadkowo, spośród kilku psychologów w Białymstoku wybrałam właśnie jego i to był mój jeden z najlepszych wyborów w życiu. Pan Maciej uświadomił mi wiele rzeczy, pokazał mi źródło moich zachowań o których nie miałam pojęcia i gdyby nie Pan Maciej dalej bym żyła z nieświadomością że ciągle popełniam te same błędy. Doskonale wszystko mi unaocznił, a to, że trafiłam również na bezpośredniego psychologa to w 100% uzupełniło całą terapię. Pan Maciej nie owija w bawełnę co bardzo sobie cenię, ponieważ nie traci czasu tylko mówi wprost jak jest. Jestem pod wrażeniem, że tak bardzo mi pomógł, również odpowiedział mi na moje pytania z dzieciństwa które mnie gdzieś w głębi nurtowały , uświadomił mi jaka jestem i kim jestem obecnie. Pomógł mi nie tylko spojrzeć na siebie z drugiej strony, z innej perspektywy ale również pomógł mi w związku. Bardzo trafnie podsumował mój związek i dzięki niemu wiem, co mogę poprawić w sobie, aby już nie być tą dziewczyną którą byłam kiedyś. Moja terapia nie była długa, ale była wystarczająca.Oraz popieram że ma poczucie humoru. Jeżeli ktoś będzie miał problem i będzie zastanawiał się nad wybraniem psychologa oraz przeczyta tą opinię, to niech nawet nie waha się, ja również się wahałam co do którego psychologa mam się wybrać a teraz gdybym miała znowu wybierać wybrałabym Pana Macieja.


K
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja:

Pan Maciej w bezpośredni ale absolutnie niepozbawiony empatii sposób pokazał mi wiele destrukcyjnych mechanizmów, którymi kierowałam się w życiu. Musze też zwrócić uwagę na doskonałe poczucie humoru. Dziękuję!


:
Użytkownik zweryfikowany

Poznałam Pana Macieja na zajęciach w czasie studiów. Ze względu na to, że jest psychologiem i seksuologiem zaczęłam u niego terapie. Jestem bardzo zadowolona, że zdecydowałam się na to, ponieważ Pan Maciej jest bardzo kompetentny, szczery i bezpośredni. Nie tak jak inni terapeuci, którzy nie mówią człowiekowi prawdy w oczy, tylko oszukują po to, żeby zatrzymać przy sobie klientów.


G
Użytkownik zweryfikowany

Miałam z Panem mgr Rutkowskim zajęcia na studiach. Bardzo kompetentny, rzetelny ciekawie prowadził podawał z życia wzięte przykłady.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

19 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl


  • Mam pytanie dotyczace zwiazkow. Pewna nie jestem na 100%, ale wydaje mi sie, ze nie mam zaburzen typu borderline, jednak moje przywiazanie do poprzednich partnerow bylo klasycznie lękowe (wg bloga psychologicznego, ktory przeczytalam i z duzym prawdopodobienstwem rozpoznalam u siebie ten typ). Moj pierwszy partner byl toksyczny i po okresie pieknej milosci, zaczal przyciagac mnie i odpychac, ja wyczekiwalam na telefon, kontakt, w koncu zerwalam, bo nie wytrzymalam tej hustawki. Po roku spotkalam nastepnego, ktorego pokochalam. Traktowal mnie o wiele lepiej, ale moim zdaniem mial przywiazanie unikajace (z tego co wyczytalam na blogu), nie bardzo silne, ale to ja sie martwilam w tym zwiazku, balam sie go stracic, chcialam czestszych spotkan. Od ponad pol roku spotykam sie z kims, kto ma przywiazanie bezpieczne i ta relacja jest dla mnie trudna, bo nie czuje w niej tych "motylkow", "chemii", "emocji". Myslalam ze to niedopasowanie po prostu, ale po przeczytaniu tego artykulu zaczelam sie zastanawiac. Czy to mozliwe, ze te emocje generuje we mnie niedostepnosc partnera? Czekanie na telefon, niepewnosc, a pozniej euforia? Ten partner nie daje mi takich powodow, nie martwie sie o niego, nie jestem zazdrosna, czuje sie bezpiecznie i zachowuje normalnie, ale boje sie, ze to dlatego, ze nie pociaga mnie tak jak tamci i mi na nim mniej zalezy dlatego. Bo przeciez sa tez te teorie biologiczne, bazujace na feromonach, podobnych/roznych genotypach, ktore mowia ze na tej podstawie dobieramy odpowiedniego partnera jako potencjalnego ojca naszych dzieci. Juz nie wiem, w co mam wierzyc. Czasami zastanawialam sie, czy gdyby obecny partner od poczatku byl mniej dostepny, bardziej unikajacy, to czy nie czulabym sie bardziej zaangazowana "goniac" go. Wiem, ze mi na nim zalezy, bo gdy wyobrazam sobie, ze odchodzi, jest mi strasznie przykro. Jednak ten zwiazek jest bez hustawek emocji, fajerwerkow. Boje sie, ze jesli bym zostawila obecnego partnera, to bym zalowala, bo weszlabym w zwiazek z kims, o kogo bym znow sie musiala bac (gdzie idzie i z kim, gdy mi nie odpisuje; czemu nie chce sie spotkac mimo ze nie widzielismy sie ponad tydzien; czemu jest chlodny) i potrzebowalabym wywolywac klotnie, zeby zmusic go do okazania glebszych emocji w stosunku do mnie. Nie potrafie rozpoznac teraz, czy ta mniejsza chemia i emocje to wynik tego, ze partner jest nieodpowiedni pod wzgledem seksualnym, czy dlatego, ze nie jest unikajacy i odczuwam po raz pierwszy zupelnie cos innego. Czy ktos umialby mi dac jakies wskazowki? Oczywiscie wiem, ze wizyta u psychologa jest konieczna, co mam w planach, dlatego tej rady nie oczekuje. Z gory dziekuje.

    PS. nie mam zadnych traum z dziecinstwa i nie pochodze z domu, w ktorym poswiecano mi malo uwagi, nie wiem czemu wiec mam styl przywiazania lekowy. Byc moze jestem wrazliwa, kojarze milosc z cierpieniem (lata nastoletnie, ksiazki i niespelnione uczucia do kolegow z klasy) lub z winy pierwszego, toksycznego zwiazku.

    Dzień dobry.

    W opisie zawarła Pani wiele informacji dotyczących stosunku Pani partnerów do Pani, interpretacji ich zachowania oraz próby ich "zdiagnozowania". Wydaje się jednak, że istotniejsze jest nie tyle to, do jakiej "szufladki" zakwalifikuje Pani kogokolwiek, ile to, że opisuje Pani przede wszystkim zachowania swoich parterów wobec siebie, nie wspominając o swoim stosunku do nich - tymczasem to właśnie wzajemna relacja obojga osób do siebie buduje (bądź niszczy) związek.

    Mówiąc inaczej - nie ma Pani w zasadzie wpływu na to, jaki rodzaj "stylu" prezentuje ktoś, z kim jest Pani w związku - ma Pani natomiast wpływ, jaka Pani w danym związku jest - dlatego też pomysł konsultacji psychologicznej nie jest zły.

    Warto pamiętać, że związek budowany jest przez obie osoby, które w równym stopniu są odpowiedzialne za jego jakość, Pani natomiast zastanawia się nad tym, co Pani otrzymuje (otrzymywała) od partnera, niekoniecznie myśląc o tym, co równolegle on od Pani otrzymuje (otrzymywał).

    Pozdrawiam
    Maciej Rutkowski

    PS. Stawianie "autodiagnozy" w oparciu o informacje zawarte w Internecie nie jest dobrą koncepcją.

    mgr Maciej Rutkowski

  • Mam 26 lat. Od dwóch miesięcy jestem w pierwszym związku. Chłopak unika jak ognia tematu seksu (niedoświadczony równolatek). Nie uprawialiśmy go. Tylko w tym temacie jest dla mnie surowy.
    Jego wypowiedzi w tym temacie doprowadziły mnie do płaczu. Mówi:
    "To nie jest najważniejsze"
    "To twój problem. Nie jestem ci nic winien."
    "Ile razy można drążyć ten temat"
    Mój pierwszy raz był z kimś innym w czerwcu 2019. Wciągnął mnie ten "sport". Nie podoba mi się jego podejście. Nie dam rady. Męczę się.
    Chodzą mi po głowie myśli, żeby zerwać. Boję się jednak, że nikogo innego nie znajdę. I że on mnie uzna za seksualnego predatora.
    Uważam, że jest w tym temacie okrutny.
    Czy ze mną jest coś nie tak, że cierpię z tego powodu?? Czy ja jestem "zboczona"??

    Dzień dobry.

    Zwykle seks w związku pojawia się w wyniku potrzeby dopełnienia i pogłębienia wzajemnej relacji. Dodać trzeba, że seks to nie tylko współżycie seksualne, ale też (a może przede wszystkim) pocałunki, pieszczoty, dotyk, itp., itd.
    Z Pani opisu wynika, że doświadczenie swojego "pierwszego razu" chciałaby Pani kontynuować z aktualnym partnerem, pisząc, że wciągnął Panią "ten sport", natomiast partner unika zarówno rozmów, jak i samego współżycia.

    Przyczyny takiego stanu rzeczy mogą być różnorakie. Po pierwsze - być może dwumiesięczny związek nie jest dla partnera "wystarczający", by wchodzić na "inny poziom". Po drugie - być może Pani partner w związku z brakiem doświadczeń seksualnych, ma inne podejście do "tych spraw", a Pani gwałtowne domaganie się współżycia, może budzić w nim poczucie, że jest Pani w jakiś sposób "wyuzdana". Po trzecie - możliwe, że partner Pani widząc Pani "zafiksowanie" na seksie, odczuwa podświadomy lęk przed rozpoczęciem współżycia, bojąc się na przykład, że nie sprawdzi się w roli kochanka, dlatego nie chce tego robić, ani o tym rozmawiać.
    Podsumowując - niezależnie od przyczyn opisanej przez Panią sytuacji warto rozważyć, czy nie robi Pani "zbyt szybkich kroków" zmierzających do rozpoczęcia współżycia seksualnego, pomijając inne, ważne elementy relacji partnerskiej, takie jak: wzajemne poznanie swoich poglądów, systemu wartości, stosunku do różnych rzeczy i spraw (w tym do seksu), a także inne zachowania erotyczno-seksualne, służące przede wszystkim poznaniu swojego ciała i ciała partnera oraz wzajemnych reakcji na bodźce, typu dotyk, pocałunek, itp., itd.
    Warto też rozważyć np. konsultację seksuologiczną, która mogłaby zarówno Pani, jak i partnerowi przybliżyć zagadnienie męskiej i żeńskiej seksualności.
    Na koniec informacja, że odczuwanie potrzeby seksualnej jest zjawiskiem naturalny, toteż z całą pewnością nie jest Pani "zboczona".

    Pozdrawiam
    Maciej Rutkowski

    mgr Maciej Rutkowski

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Moje doświadczenie

O mnie

Oferta terapeutyczna skierowana jest między innymi do osób, które: - przeżywają różnorakie kryzysy życiowe; - cierpią z powodu niskiej samooceny...

Zobacz pełen opis

Leczone choroby

  • borderline
  • kryzys życiowy
  • zaburzenia w relacjach międzyludzkich
Pokaż wszystkie leczone choroby

Specjalizacje

  • Psychoterapia uzależnień
  • Psychoterapia
  • Psychologia kliniczna
Zobacz więcej

Powiązane wyszukiwania