Janusz Ziomek

Ortopeda

Adresy i kontakt

Ostatnia opinia

  • CZLOWIEK O WIELKIM SERDUCH...oddany lekarz pacjentowi byłam na wizycie w poradni przyszpitalnej i jestem bardzo zadowolona...fachowiec i człowiek ...takich lekarzy jest bardzo mało ...przyjmował pacjentów do 16 a o 14 konczył przyjmowanie...DZIEKUJE PANU ZA SERCE I FACHOWOSC...

  • Pytania od pacjentów

    Ten lekarz nie odpowiedział jeszcze na żadne pytanie

    Martwisz się swoim zdrowiem?

    Zadawaj pytania 23 tysiącom lekarzy i specjalistów, odpowiedź na swoje pytanie otrzymasz średnio w przeciągu 48 h, zupełnie za darmo.

    Zadaj pytanie naszym specjalistom

    Ocena pacjentów

    4

    Ogólna ocena
    3 opinie

    • Punktualność
    • Zaangażowanie
    • Gabinet
    • CZLOWIEK O WIELKIM SERDUCH...oddany lekarz pacjentowi byłam na wizycie w poradni przyszpitalnej i jestem bardzo zadowolona...fachowiec i człowiek ...takich lekarzy jest bardzo mało ...przyjmował pacjentów do 16 a o 14 konczył przyjmowanie...DZIEKUJE PANU ZA SERCE I FACHOWOSC...

    • S

      Dzisiaj ten pan przyjmował na pogotowiu w Tarnobrzegu. Jadąc do okulisty z ciałem obcym w oku nie zostałem poinformowany telefonicznie że trzeba skierowanie z mieleckiego SOR-u. Pan doktor miał przybić pieczątkę na skierowaniu. Był bardzo opryskliwy i robił wielką łaskę że o godzinie 6.30 4.05.2014 ośmielono się go obudzić.
      Takich gości to na weterynarzy i to nie bardzo bo do zwierząt też trzeba mieć serce!!!.

      Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

    • Z

      bardzo dobry, LUDZKI, lekarz. Troszczy się o pacjenta niezależnie od tego w jakim jest wieku. "naprawi" każdego. Mojemu tatusiowi zespolił kośc udową, mimo że jego zwierzchnik (ord. oddz. w sandomierzu) nie chciał pomóc mojemu tatusiowi w 2006 r. bo nie miał 30 lat. To był wyznacznik dla Pana ordynatora. Dzięki dr Ziomkowi chodził i zył do 13 listopada 2011. Niestety na oddz. sandomierskiej ortopedii zaraził sie paciorkowcem płucnym i gronkowcem złocistym, walczył o życie przez 4 miesiące. ŻYŁ, ale byly częste nawroty ataku bakterii.

      Mieliśmy TATUSIA jeszcze przez 5 lat. Niestety 13 listopada 2011 lekarze uznali ze juz nie warto - ODSZEDŁ.

      PANIE DOKTORZE, DZIĘKUJĘ PANU, ŻE URATOWAŁ NAM PAN UKOCHANEGO TATUSIA. OBY NADAL PAN BYŁ LEKARZEM - CZŁOWIEKIEM.

      WDZIECZNA CÓRKA NIEZYJĄCEGO WSPANAIAŁEGO CZŁOWIEKA.
      DR ZIOMEK OPERUJE BEZINTERESOWANIE,
      DZIĘKUJĘ