Adres

Stefana Batorego 18-22, Mokre, Toruń
Nasz Lekarz Przychodnie Medyczne (mapa)

Najbliższy termin:

Pokaż kalendarz
56 692.....

Niedziałkowskiego 5, Wąbrzeźno
Mig-Med (mapa)

Lekarz nie ma włączonego kalendarza pod tym adresem


Brak informacji o usługach i ich cenach
Witosa 4/5, Toruń
Gabinet Endokrynologiczny. (mapa)

Lekarz nie ma włączonego kalendarza pod tym adresem


Brak informacji o usługach i ich cenach

Lekarz nie ma włączonego kalendarza pod tym adresem


Brak informacji o usługach i ich cenach
Szosa Chełmińska 16, Toruń
Unident w Toruniu (mapa)

Lekarz nie ma włączonego kalendarza pod tym adresem


Brak informacji o usługach i ich cenach

Moje doświadczenie

Usługi i ceny

Konsultacja endokrynologiczna


Stefana Batorego 18-22, Toruń

Brak informacji o cenie

Nasz Lekarz Przychodnie Medyczne

Opinie od pacjentów

2

Ogólna ocena
34 opinie

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
M
Użytkownik zweryfikowany

Trafiłam do lek. med. Witkowskiej z nadczynnością tarczycy. W okresie poprzedzającym wizytę brałam przez pół roku interferon, o czym wspomniałam oczywiście lekarce. Podczas wywiadu poczułam się niemalże jak przedmiot - lekarka zadawała mi pytania w trzeciej osobie: "poci się?", "trzęsą jej się ręce?" itp. Gdy próbowałam tłumaczyć, że takie symptomy to także często skutki uboczne stosowania interferonu (co powinna wiedzieć), ucinała moją wypowiedź słowami "nie mówić! odpowiadać na pytania!". Na szczęście zleciła wykonanie USG tarczycy - badanie wykonywał bardzo miły lekarz, który polecił mi innego endokrynologa. Chociaż od wizyty minęło kilka lat, nadal ją doskonale pamiętam i wiem, że do tej lekarki już nigdy nie wrócę, a każdemu odradzam zapisanie się do niej.


R
Użytkownik zweryfikowany

Od kilku lat sie leczylem u tej p. Endokrynolog aż w koncu zbraklo mi cierpliwosci, brak zainteresowania nawet nie przebadala mnie na kontroli tylko zwiekszala leki.. Nie polecam szczerze nikomu


A
Użytkownik zweryfikowany

Małe zainteresowanie moją chorobą
-brak postępów
-brak zaangażowania
-dystans do moich obaw i zastrzeżeń
wcześniej korzystałam z usług innych Endokrynologów w Toruniu (wolałam leczyć się państwo) i Pani Jadwiga Kwiatkowska była najmniej zaangażowanym lekarzem. Nie polecam, jeżeli idziecie tam nie tylko po receptę :)


M
Użytkownik zweryfikowany

Wedlug mnie dr Witkowska to bardzo słaby lekarz. Od pięciu lat lecze się na niedoczynność tarczycy. Gdy zaszłam w ciąże mój endokrynolog przebywał na urlopie więc musiałam poszukać szybko zastępstwa. Niestety tylko u dr Witkowskiej znalazło się miejsce prywatnie. Udałam się do niej z niezbędnymi wynikami. Nie mogę powiedzieć, źe była nie miła ale nie dawała mi dojść to głosu, sama zapytała mnie jaką dawkę leku ma mi przepisać i kazała wrócić za 3 miesiące. Gdy chciałam zrealizować recepte w aptece okazało się, że p doktor nie potrafi poprawnie wypisać recepty pomyłka w dniu, miesiącu i roku! Gdy wrócił mój endokrynolog złapał się za głowe bo po poerwsze kobieta w ciąży musi udawać się do specjalisty co miesiąc, po drugie należy przyjmować suplementy z jodem o których dr Witkowska nie wspomiała. Odradzam wszystkim ciężarnym wizyte u tego lekarza a wręcz przestrzegam przed nią.
Magda


S
Użytkownik zweryfikowany

BARDZO SŁABO. Pani nie ma pojęcia co to inhibitory aromatazy, a co tu dalej chcieć... Na mój problem z wysokimi estrogenami poradziła wizyte u innego lekarza. Na proponowane leki/rozwiazania powiedziala że sie nie zna. WTF?! albo sie jest endokrynologiem albo nie... jak sie ma tyle lat i doswiadczenia oczekuje sie troche wiecej niz siedzenia na stolku i kasowanie kase za wizyty...


A
Użytkownik zweryfikowany

Na tarczycę leczę się już wiele lat. Pani doktor była kolejnym lekarzem do którego udała się po pomoc ponieważ po urodzeniu pierwszego dziecka zachorowałam na niedoczynność tarczycy i żaden lekarz nie potrafił mi dopasować odpowiednich leków. Pierwsza wizyta u Pani doktor odbyła się szybko bo Pani doktor bardzo się spieszyła do domu. Nie przeprowadziła ze mną wywiadu tylko zbadała i przepisała dawkę leku. Kolejna wizyta była podobna na podstawie wywiadu pytania o moje samopoczucie (mimo, iż poziom tsh nadal by wysoki) nadal przepisała tę samą dawkę leku. Zaszłam w ciążę i kolejny raz pojawiłam się u Pani doktor, która zdziwiła się że przy tak wysokim tsh zaszłam w ciążę. Na wizytę w poczekalni czekałam dwie godziny. Do gabinetu po awanturze weszłam już w trakcie przerwy śniadaniowej Pani doktor z czego Pani była bardzo niezadowolona i zdecydowanie dała mi to odczuć. Byłam bardzo zdenerwowana bo wysokie tsh w ciąży jest bardzo niebezpieczne. Pani doktor tylko trochę zwiększyła mi dawkę i kazała przyjść za miesiąc... Powiedziałam wtedy, że pewnie ciężko będzie mi ustalić termin za miesiąc bo oczekiwanie na koleją wizytę trwa co najmniej trzy wtedy pani doktor w drzwiach powiedziała, że jak będę chciała znaleźć drogę do lekarza to ją znajdę... Zabrakło mi słów... Dziś jestem pod pieką innego specjalisty... niestety moje dzieciątko straciłam... Zdecydowanie nie polecam.


G
Użytkownik zweryfikowany

Od 5 lat leczę się prywatnie u świetnego lekarza, jednak miałam możliwość leczyć się państwowo, pomyślałam dlaczego nie w końcu w dzisiejszych czasach każda złotówka jest na wagę złota. Poszłam na wizytę do pani "dr" Witkowskiej. Na wstępie można odczuć jej brak jakiejkolwiek empatii do pacjenta, niezadowolona że musi przyjmować ludzi. Zadała kilka pytań, badanie TSH pokazać, jak się pani czuje, następnie osłuchała tylko klatkę piersiową i koniec badań!!! Szok, po czym wypisała te same leki które do tej pory brałam i podała termin kolejnej wizyty, gdy zapytałam się o wynik badania czy jest w normie itd, odpowiedziała z niesmakiem na ustach: dobry wynik jest wtedy kiedy pacjent mówi CZUJĘ SIĘ ŚWIETNIE. Weszłam z nią w dyskusję dotycząca normy wyników badań, to na odczep się odpowiedziała, no zdecydowanie ma pani podwyższony poziom. Brak słów na takich pseudo specjalistów. Wracam do mojego lekarza, żadne pieniądze nie grają roli w porównaniu z profesjonalnym leczeniem, a nie wypisywaniem recept...


C
Użytkownik zweryfikowany

Ze zdiagnozowanym guzem tarczycy, bez mozliwosci radioterapii , pani doktor stanowczo odradzila wykonania operacji, podajac za przyczyne mozliwosc zarazenia rzerzaczka ( choroba weneryczna). Swoim zachowaniem sugerowala ``uiszczenie oplaty`` za wystawienie skierowania na operacje mowiac ze jak dojzeje do operacji to mam wrocic i wtedy porozmawiamy. W trakcie wizyty byla nieuprzejma, na zadawane pytania nie udzielala odpowiedzi, bardzo zniechecajac do zadawania nastepnych a po informacje odsylala do internetu.Co za lekarz odsyla po informacje do internetu??? Z tego wynika obalenie mitu, ze dyplomu nie mozna kupic!!! Dodam tylko ze inny lekarz nastepnego dnia po obejrzeniu wynikow badan natychmiast skierowal do szpitala na operacje mowiac ze z takim duzym gozem nie mozna dluzej czekac i trzeba go jak najszybciej usunac .Dzis jest po operacji, cala tarczyca jest wycieta i nie ma zadnych skutkow ubocznych. Przestrzegam potecjalnych pacjetow przed zasiegniecie porady u tego lekarza.


P
Użytkownik zweryfikowany

Doktor Witkowska leczy mnie już ponad 2 lata i murze powiedzieć, że ogólnie jestem zadowolona. Faktycznie w trakcie kolejnych wizyt nie zawsze zleca szczegółowe badania albo każe wykonywać je prywatnie, ale kiedy przyszłam do niej po raz pierwszy, zareagowała błyskawicznie, zleciła komplet badań: USG tarczycy, komplet badań hormonów tarczycowych oraz przeciwciała TPO. Tylko za przeciwciała musiałam zapłacić, resztę badań wykonałam za darmo. Badania umożliwiły błyskawiczną diagnozę i dziś zażywam Euthyrox i czuję się dobrze. W podejściu dr Witkowskiej spodobało mi się to, że nie przecenia swojej roli. Powiedziała, że to pacjent leczy swoją chorobę, a lekarz tylko w tym procesie pomaga. Poza tym gdy miała problem ze skacząca prolaktyną, przyznała otwarcie, że w tej materii zdaje się na ginekologa. Cóż, jako endokrynolog powinna się i na tym znać, ale generalnie nie narzekam.

Ocena zmieniona przez moderatora na "dobry".


G

Leczę tarczycę od 20 lat. Na panią doktor trafiłam przez przypadek. Byla mila. Tylko tyle moge napisac. Wywiad..śladowy. Po dwóch wizytach brak zainteresowania ciśnieniem, sercem. Co się z tym wiąże-musiałam ostawić przepisane przez panią doktor tabletki, bo ciśnienie dochodziło do 180/110! Dalsze wizyty nie miały celu. Myslę, że wśród wielu swoich pacjentów zdarzają się Ci lepiej-dokładniej diagnozowani i leczeni. Powtarzam-zdarzają się. Dla mnie to POMYŁKA. Odradzam.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie

Specjalizacje

  • Endokrynologia