Moje doświadczenie
Pracuję z osobami, które:
- doświadczają cierpienia związanego z używaniem substancji psychoaktywnych lub stosowaniem zachowań, na każdym etapie rozwoju uzależnienia
- doświadczają nawrotów nałogowych zachowań i chcą pracować głębiej nad sposobami radzenia sobie służącymi trzeźwemu życiu
- zmagają się z trudnościami w sferze relacji z innymi, obniżonym poczuciem własnej wartości oraz nadmiernym stresem w codziennym funkcjonowaniu, a źródło tych trudności może wynikać z dorastania w dysfunkcyjnym środowisku, tzw. syndrom DDA/DDD
- przeżywają trudności wynikające z życia z osobą uzależnioną, problem tzw. współuzależnienia
Pracując nad problemem z jakim zgłasza się osoba uwzględniam ogół funkcjonowania oraz kontekst w jakim problem się rozwijał. Stosuję podejście integracyjne, co pozwala na dostosowanie oddziaływań terapeutycznych indywidualnie do potrzeb osoby, tak by efekty współpracy były zgodne z celami i wartościami pacjenta. Stale rozwijam się i poszerzam kompetencje zawodowe i własne. Swoją pracę poddaję regularnej superwizji.
Zakres porad
- Poradnictwo psychologiczne
- Psychoterapia uzależnień
- Terapia uzależnień
Główne obszary pomocy
- Uzależnienia
- DDA - dorosłe dzieci alkoholików
- DDD - dorosłe dziecko z rodziny dysfunkcyjnej
- Niskie poczucie własnej wartości
- Współuzależnienie
- +46 a11y_sr_more_diseases
Pacjenci których przyjmuję
Usługi i ceny
-
Konsultacja psychologiczna
-
-
Psychoterapia indywidualna
-
-
Psychoterapia online
-
-
Psychoterapia uzależnień
-
Adres
Matki Teresy z Kalkuty 18a/1, Czuby, 20-538 Lublin
Dostępność
W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet
Typy przyjmowanych pacjentów
- Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Opinie
3 opinie
Sprawdzamy wszystkie opinie. Specjaliści nie mogą płacić za modyfikowanie lub usuwanie opinii. Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach
-
P
Pacjent
Bardzo dobra Pani terapeutka. Po 2 sesjach czuję się znacznie lepiej. Gorąco polecam
• Poradnia LCDT - Lubelskie Centrum Diagnostyczno-Terapeutyczne • psychoterapia indywidualna •
mgr Anna Szymczyk
Dziękuję za opinię, pozdrawiam serdecznie
-
T
Tomek
W 2020 roku byłem na terapii w ośrodku Jedlicze tam poznałem Panią Anię, która została moim terapeutą. To osoba, która potrafiła mnie słuchać, rozumiała moje emocje i pomagała w poradzeniu sobie z nimi. Poza tym złapaliśmy bardzo dobry kontakt. Pani Ania jest ciepłą i miłą osobą. Dzięki Niej teraz sam pomagam innym. Polecam Panią Annę. Tomek były podopieczny.
• W innym miejscu • Inny •
-
I
Irek
Przez ponad dwa miesiące byłem pacjentem p Ani na terapii w jedliczach. Dzięki naszym spotkaniom, zacząłem nazywać i odczuwać emocje jakie mi towarzyszą, po ponad 35latach picia ,dziś jestem szczęśliwym człowiekiem. Który wie jsk sobie radzić z trudnościami życia,zmieniłem nastawienie do choroby i wiem jedno tylko praca codzienna nad sobą i pomoc specjalistów dają efekty o których nigdy bym nie marzył. Dziękuję serdecznie,i z całą odpowiedzialnością z całego serca polecam panią Anie
• W innym miejscu • Inny •
Odpowiedzi na pytania
3 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl
Dzień dobry. Jestem w trudnej sytuacji (problemy finansowe, brak pracy, korzystam z pomocy MOPR). Pracownik socjalny zaproponował mi Stowarzyszenie które pomaga osobom w kryzysie. Na początku mi tam pomagali, później jednak mnie wyrzucili. Pracowałam tam u nich, na innych zasadach niż w normalnej pracy. Z mojej pracy byli zadowoleni. Mieli jedynie do mnie pretensje o przekraczanie granic, nadużycia. Potrzebowałam wsparcia, nie miałam nikogo. Osoba zarządzająca poświęcała mi sporo czasu na rozmowy, doradzała cos w bieżących sprawach, była gdy jej potrzebowałam itp. Jednak po pewnym czasie była już przytłoczona, napisała że "wymięka". Przekraczanie granic z mojej strony polegało na tym, że nie potrafiłam prawie nigdy trzymać się czasu, czyli z rozmowy 30-minutowej robiła się rozmowa 1-godzinna lub miało być 15 min rozmowy a wychodziło 45 minut itd. Zostałam wyrzucona z tego miejsca, pomimo że nie złamałam kontraktu który podpisaliśmy. Miejsce to było dla mnie przyjazne. Zawsze gdy było mi źle mogłam tam przyjechać. Chciałabym tam wrócić. Zrozumiałam już, że nie powinnam aż tak bardzo absorbować swoją osobą. Jakich argumentów mogę użyć by zmienili zdanie? W jaki sposób powinnam rozmawiać z tą osobą która poświęcała mi tak dużo czasu? Deklarowałam jej, że gdyby ponownie mnie przyjęła, to skupiłabym się na pracy a nie na rozmowach, zwłaszcza że mam naprawdę trudną sytuację a nie mam wsparcia. Mam też problem z zaufaniem. Nie chcę nowych miejsc. Tam było mi dobrze. Ta osoba która mi tyle pomagała, w ostatnim czasie miała problem z regulowaniem emocji. Bo była bardzo nerwowa więc jej nawet powiedziałam o tej regulacji. Wcześniej taka nie była. Była opanowana. Straszą mnie też i każą mi się tam nie pokazywać. Jest to przykre dla mnie. I nie do końca zgadzam się z tym przekraczaniem granic i nadużyciami. Bo nie tylko ja zawiniłam. Druga strona też nieco zawiniła. Gdy chciałam kontrolować czas np, stawiając przed sobą zegarek, to zostałam wyśmiana. Albo te nadużycia wynikały z faktu, że mam dobrą pamięć, a osoba która mi pomagała - obiecywała mi np wspólne rozmowy, przy czym nie dotrzymywała słowa, co powodowało że czułam się zawiedziona i czułam złość. Bo miałam wrażenie, że to jest pogrywanie ze mną. Z kolei ta osoba co mi obiecywała, też czuła złość do mnie, że np ciągle za nią chodziłam oczekując tej rozmowy lub innych rzeczy które mi obiecała. Stąd pojawiło się napięcie między nami. Ja jestem zła za puste obietnice, a ta osoba co mi obiecała - za nadużycia z mojej strony, że chodziłam za nią w pracy, stałam przy niej.. Czy da się to naprawić? Przytłacza mnie to. Ja lubiłam tę osobę, która mi pomagała, darzyłam ją sympatią. Bo miała wesołe usposobienie. Przynajmniej wcześniej. Ta osoba, która mi pomagała też mi mówiła kiedyś że niby darzy mnie sympatią. Ale wiele razy mnie oszukała więc mam wątpliwości. Bo gdyby tak faktycznie było, to nie wyrzuciłaby mnie przecież ze stowarzyszenia, wiedząc jak trudną mam sytuację..
Dzień dobry, z Pani opisu wybrzmiewa wiele emocji i pobudzenia, które jak sama Pani określa są przytłaczające i dobrze byłoby je zaopiekować. Może jest w Pani miejscu zamieszkania taka możliwość, aby skorzystać z usług NFZ lub pomocy niskopłatnej online (wspomniała Pani o trudnej sytuacji).
To w jaki sposób opowiada Pani o wydarzeniach może wskazywać na uruchomienie potrzeb i emocji związanych z wchodzeniem w bliskie relacje. Kontakt zawodowy jest przestrzenią, w której mogą aktywować się różne ślady z dzieciństwa, przeżywanie ważnej osoby w jakiś konkretny sposób.
Być może doszło też do konfliktu między celami - pracy wykonywanej przez Panią w tym miejscu oraz oczekiwanego wsparcia. Rozmowa zazwyczaj daje okazję na rozjaśnienie i dojście do porozumienia, jeżeli są szanse by ją odbyć w bezpiecznych warunkach.
Życzę Pani dużo siły i dobrych decyzji
Narcyzm wrażliwy.
Witam. Jetem młodą dziewczyną w wieku 19. lat, Mam studia, pracę, wspaniałą rodzinę. Moje kolo przyjaciół jest bardzo wąskie z racji tego, iż jestem introwertykiem i raczej stawie na jakość przyjacielstwa, niż na ilość kumpeli. Ogólnie, prowadzę normalne życie, bez zbyt ogromnych dolegliwości i katastroficznych problemów. Lecz istnieje jedna rzecz, która doskwiera mi przez bardzo długi czas, tak zwany mankament w wyidealizowanym obrazku, mianowicie - narcyzm wrażliwy (przynajmniej uważam, że jest to akurat on). mam chorobliwie wysoką samoocenę, jednak razem z tym uznaję siebie za osobę przeciętna i ciągle porównuję siebie do innych, zazdroszcząc ich najmniejszemu sukcesowi. jestem również lękliwa, przez długi okres miałam fobie społeczną, nie potrafiłam nawet mówić „dzień dobry” w sklepie. do tego dodaje się jeszcze jąkanie się, które do niedawna było po prostu niesamowitym, potęgując tą samą fobię społeczną i lęk; takie zamknięte koło. ciągle mam zdanie, że jestem gorsza, bezużyteczna i zdefektowana, chociaż z dużym wysiłkiem próbuje to ukryć. dodatkowo, na stałe jestem przekonana, iż mogę być poważnie chora, i właśnie dlatego nie daję rady „naprawić” siebie sama. mam niechęć do ludzi, szczególnie tych, którzy według mnie, osiągnęli więcej; marzę o tym, by spotkała ich nieodwrotna bieda. miałam dwie próby samobójcze i niezdrową tendencję do samookaleczenia, ale zostało to przeszłości. mimo wszystko, naprawdę kocham rodzinę i przyjaciół, zawsze wyrażam miłość zarówno słowami, jak i czynami - oni są dla mnie takim „safe space”, wolnym od wszystkich innych - zazdrosnych, egoistycznych, nachalnych i głupicch. w pewnych momentach moją głowę zalewają myśli o totalnym wyniszczeniu całego ludu na świecie, bo tylko wtedy będę się czuła lepiej, bardziej wartościowo i najważniejsze - spokojnie. podsumowując, chciałabym usłyszeć odpowiedź na wyżej wymienione objawy - co się ze mną dzieje i czy jest szansa na leczenie „tego”?
Z góry dziękuję;)
Dzień dobry
Kruche poczucie własnej wartości czasem domaga się, by je ukrywać za fasadą idealnego JA - to trochę tak jakby stale próbować być kimś innym, „lepszym”, a każda sytuacja jest potencjalnym zagrożeniem mogącym ujawnić jakąś niechcianą prawdę - cokolwiek by się nie zrobiło, zawsze będzie „źle”, a to może przywodzić myśl „czy na pewno ze mną wszystko ok.?” To żyzny grunt dla lęku - opisywanych doświadczanych już stanów lękowych, chęci izolacji (wyniszczenie ludu) i rozregulowaniu (czuć się spokojnie).
Wielu ludzi ma cechy obecne w różnych stylach osobowości, nie zawsze kwalifikujące się do zaburzenia. Nieraz przeżyte urazy psychiczne na różnym etapie rozwoju i szczególnie o charakterze relacyjnym potrafią bardzo utrudnić funkcjonowanie. Specyfikę trudności można określić na podstawie wywiadu diagnostycznego oraz tego co ujawnia się w relacji terapeutycznej.
Jest Pani osobą młodą, która wkroczyła w dorosłość z bagażem niepewności i trudnych przejść. Bywa tak, że wypracowujemy różne strategie, które w pokrętny sposób mają nas chronić przed bólem. To możliwe do zmiany. Życzę dobrze :)
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.
Najczęściej zadawane pytania
-
Jaki jest zakres porad oferowanych przez Anna Szymczyk?Anna Szymczyk to psychoterapeuta certyfikowany, psycholog. Na podstawie swojego doświadczenia i wykształcenia Anna Szymczyk oferuje usługi takie jak: Konsultacja psychologiczna, psychoterapia uzależnień, psychoterapia indywidualna, psychoterapia online.
-
Gdzie Anna Szymczyk ma swój gabinet?Anna Szymczyk przyjmuje pod adresem:
- Matki Teresy z Kalkuty 18a/1 Lublin
-
Czy Anna Szymczyk przyjmuje online, bez konieczności pojawiania się w placówce?Nie, w tym momencie Anna Szymczyk nie oferuje konsultacji online.
-
W jakich językach konsultuje Anna Szymczyk?Języki, których używa Anna Szymczyk to polski.
-
Jak Anna Szymczyk umawia wizyty?Pod tym adresem Anna Szymczyk nie podaje swojej dostępności. Zachęcamy do bezpośredniego kontaktu, aby poznać dostępne terminy.
-
W jakich godzinach przyjmuje Anna Szymczyk?Anna Szymczyk udziela informacji o dostępności przy bezpośrednim kontakcie.
-
Anna Szymczyk: co mówią pacjenci?3 osób dodało swoją opinię. Anna Szymczyk ma średnią ocen 5 (na 5 gwiazdek).
-
Jakie ubezpieczenia akceptuje Anna Szymczyk?Anna Szymczyk nie przyjmuje w ramach ubezpieczenia, tylko w ramach płatnych wizyt prywatnych. W razie wątpliwości zalecamy kontakt ze specjalistą.