sugerowany specjalista: kardiolog

łac. infarctus myocardii
Zawał Serca
Schemat przedstawiający zawał mięśnia sercowego (2) koniuszka ściany serca po okluzji (zamknięciu) (1) gałęzi lewej tętnicy wieńcowej (LCA, prawa tętn (licencja, autorzy)
Nagły stan polegający na pojawianiu się martwicyfragmentu mięśnia sercowego wywołanejniedokrwieniem. Jeśli w ciągu kilkunastu minut nie zostanie przywrócone prawidłowe krążenie, zmiany stają się nieodwracalne. Zdecydowana większość zawałów powstaje w mięśniu komory lewej i w przegrodzie międzykomorowej serca, bardzo rzadko występują zawały komory prawej lub przedsionków. Zawał serca jest jedną z postaci choroby niedokrwiennej mięśnia sercowego, pozostałe tonagła śmierć sercowa,dławica sercowa,przewlekła choroby niedokrwienna sercaoraz kardiomiopatia niedokrwienna.

Symptomy

Podział

Wyróżnia się:
  • zawał pełnościenny (łac.infarctus myocardii totimuralis)
  • zawał podwsierdziowy (łac.infarctus myocardii subendocardialis)
Obecnie zawał włączony został do klasyfikacji ostrych zespołów wieńcowych:
  • niestabilna choroba wieńcowa (ang. UA - Unstable Angina)
  • zawał mięśnia sercowego
    • bez uniesienia odcinka STelektrokardiogramu (ang. NSTEMI - Non ST-elevation Myocardial Infarction)
    • z uniesieniem odcinka ST elektrokardiogramu (ang.STEMI - ST-Elevation Myocardial Infarction)
  • nagły zgon sercowy.

Przebieg

Zawal pełnościenny niepowikłany w typowych przypadkach przebiega następująco:
  • zawał wczesny (łac.infarctus myocardii recens)
  • zawał w stanie rozmiękania (łac.infarctus myocardii in statu emollitionis)
  • zawał w okresie organizacji (łac.infarctus myocardii in statu organisationis)
  • kształtowanie się blizny pozawałowej (łac.cicatrix post infarctum myocardii)

Przyczyny

Do zawału mięśnia sercowego dochodzi na skutek:
  • zmian miażdżycowych tętnic wieńcowych (najczęściej)
    • pęknięcie blaszki miażdżycowej
    • krwotok do blaszki miażdżycowej
    • zakrzep na powierzchni blaszki miażdżycowej
  • zatoru tętnicy wieńcowej
  • zmian zapalnych tętnic wieńcowych (np. w przebiegukiły,choroby Kawasaki)
  • urazu (np. w wyniku wypadku)
  • neuropochodnych zaburzeń w regulacji przepływukrwiprzez układ naczyń wieńcowych
    wstrząsu (np. septyczny)
  • dużyprzerostmięśnia sercowego

Czynniki ryzyka

Wśród czynników sprzyjających wystąpieniu zawału mięśnia sercowego wymienia się:
  • wiek – ryzyko wzrasta znacząco po 40 r. ż., określono również, że wiek krytyczny u mężczyzn to 32-50 r. ż., a u kobiet 45-70.
  • płećmęska
  • nadciśnienie tętnicze
  • otyłość (zwłaszcza brzuszna)
  • złe nawyki związane z trybem życia
    • palenie tytoniu
    • brak aktywności fizycznej
    • niewłaściwa dieta
  • zaburzenie cholesterolu
    • wysoki poziomcholesterolu
    • zaburzona proporcja pomiędzy cholesterolem LDL i HDL
  • choroby
    • cukrzyca
    • marskość wątroby
    • Choroba Fabry'ego
  • wysoki poziom:
    • trójglicerydów
    • białka ostrej fazy (białko C-reaktywne, CRP)
    • homocysteiny
  • obecność patologicznej apolipoproteiny
  • niedobory witamin grupy B (zwłaszcza kwasu foliowego)
  • wysoki poziomkwasu moczowego
  • osobowość typu A (np. wysoki poziom stresu)
  • predyspozycje rodzinne i genetyczne (zawał w rodzinie w wywiadzie)
  • inne przyczyny przerostu lewej komory serca (np. kardiomiopatia, przerost po stosowaniu leków sterydowych)

Powikłania

Powikłania dzieli się na:
  • wczesne
  • zgon (najczęściej w wyniku nagłego zatrzymania krążenia w mechanizmie migotania komór)
  • wstrząs kardiogenny
  • poszerzenie się ogniska zawałowego
  • zaburzenia rytmu sercai przewodnictwa
  • ostraniewydolność sercazobrzękiem płuc
  • ostradyskinezamięśnia sercowego (ostrytętniak serca)
  • pęknięcie ściany serca (tamponada serca) lub przegrody międzykomorowej
  • pęknięcie mięśnia brodawkowatego i ostraniewydolność zastawki mitralnej
  • późne
  • zakrzepicaprzyścienna w komorze nad obszarem zawału i inne powikłania zatorowo-zakrzepowe
  • pozawałowe zapalenie nasierdzia
  • przewlekłytętniak serca
  • przewlekła niewydolność krążenia
  • zespół ramię-ręka
  • zespół pozawałowy Dresslera

Diagnoza

Według WHO zawał mięśnia sercowego rozpoznaje się na podstawie badań krwi, w których widoczne są przekroczenia norm stężeń biochemicznych markerów uszkodzenia mięśnia sercowego. W Polsce określane są: jedna z frakcji troponin swoistych dla mięśnia sercowego, CKMB, morfologia z podstawowymi parametrami układu krzepnięcia, AspAT oraz OB. Wykonuje się także dwukrotnie, w krótkim odstępie czasu EKG.

Leczenie

Bardzo istotna jest pierwsza pomoc przedlekarska, która niejednokrotnie może uratować choremu życie.
Sprowadza się ona do:
  • ułożenia chorego w pozycji półsiedzącej (jeśli jest przytomny) lub bocznej ustalonej (jeśli jest nieprzytomny)
  • wezwania pogotowia ratunkowego
  • kontrolitętnaioddechu, jeśli ustanie praca serca i oddech należy rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową
  • jeśli to możliwe należy podać choremu 300–500mgaspirynydoustnie i 0,4-0,8mg nitrogliceryny podjęzykowo (nitrogliceryny nie podawać przy objawach wstrząsu – bladość skóry, zlanie zimnym potem)
Nie wolno pacjentom podawać preparatów zawierającychdiklofenak, odradza się również podawanieglikozydów nasercowychoraz jakichkolwiek innych leków także nasercowych lub nadciśnieniowych.
Pomoc lekarska rozpoczyna się już w karetce pogotowia, lekarz wykonuje podstawowe pomiary (tętno, ciśnienie krwi, EKG), od tej pory pacjent jest stale monitorowany. Podawany jest tlen oraz leki zmniejszające ból (zapobieganie wstrząsom). Stosuje się tzw. kryteria MONA (Morfina, O-tlen, Nitrogliceryna oraz Aspiryna).
W momencie, gdy chory trafia do szpitala, rozpoczyna się seria działań zależnych od charakteru i zaawansowania zawału. Konieczne jest udrożnienie tętnicy wieńcowej, w tym celu wykonuje się angioplastykę wieńcową lub pomostowanie aortalno wieńcowe lub podaje leki fibrolityczne. Wciąż podaje się leki zmniejszające ból. Podaje się mieszankę KIG (potas, insulina, glukoza), co pomaga w regeneracji niedokrwionych komórek. Istotne jest również podjęcie właściwej rehabilitacji.

Opinie pacjentów

  • bardzo dobry

    Lekarz znany mi od długiego już okresu i uważam, że to bardzo dobry fachowiec... Uratował mojemu ojcu życie rozpoznając zawał serca, choć objawy na to wogole nie wskazywały... Jestem mu wdzięczny i POLECAM TEGO LEKARZA...

  • bardzo dobry

    No ja mam trochę inne zdanie o dr W. Strakowskim. Leczę się u niego od grudnia 1990 roku, w tym miesiącu przeszłem bardzo ciężki zawał serca, leżałem przez 39 dni w szpitalu, na oddziale wewnętrznym - jeszcze szpital był koło przychodzni na Skarbowej. Po wyjściu ze szpitala stałem się pacjentem Pana dr. Mi osobiście ten lekarz odpowiada, nie miałem nigdy problemu z moim leczeniem u Niego. To On pamięta o moich terminach badań i większości badania są przeprowadzone u Niego. No oczywiście nie wszystkie, na te, których nie mozna wykonac w Jego gabinecie, dostaje skierowanie do kardiologów.. Zawsze jestem serdecznie przyjęty przez Pana dr.

  • bardzo dobry

    Mam bardzo dobre doświadczenia z wizyt u Pani doktor Łyszkowskiej-Golińskiej. Zawsze po szczegółowym wywiadzie pomagała mi w chorobach albo kierowała na specjalistyczne badania. A najważniejsze to - zgłosiłem się z bólami i odbijaniem z żołądka, Pani doktor wypytała mnie o rodzaj bólu i skierowała do pielęgniarki na EKG, po czym stwierdziła zawał serca i natychmiast wysłała do szpitala Jana Bożego. Bardzo mnie to zaskoczyło i nie nie mogłem uwierzyć, że mam zawał - "bolał mnie żołądek". Dalsze leczenie to koronarografia i operacja wstawienia by-pass w szpitalu Sterlinga. Dzięki trafności pierwotnej diagnozy, kompetencji i szybkości działania wszystkich lekarzy na mojej drodze do zdrowia, jestem już dwa lata po tej traumie i czuję się coraz lepiej. Z serca dziękuję. (jeden z kolegów szpitalnej niedoli, po objawach takich jak moje, był przez kilka dni leczony na żołądek zanim stwierdzono u niego zawał serca !!!)

  • słaby

    przyjemny w kontakcie, ale gdy jeden jedyny raz zachorowałam to nie potrafił postawić diagnozy,kazał czekać, a jego komentaże: "O Boże, co to jest?" o mało nie przyprawiły mnie o zawał serca prowadził też ciążę mojej siostry, z dzieckiem działy się złe rzeczy, a on kompletnie nic nie robił, gdy w końcu trafiła do szpitala do Łodzi byli zszokowani, że dziecko jest w takim stanie mimo że było pod stałą kontrolą lekarza generalnie odradzam lekarzy w Skierniewicach, o wielu ginekologach ze skierniewickiego szpitala słyszałam negatywne opinie ja na pewno nie będę rodzić w Skierniewicach


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo dobry

    Do lecznicy Dr Marcina Sieranta trafiliśmy z Burgundem 10 lat temu. Burgund - wzięty ze schroniska, piękny, wielki mieszaniec o łagodnej, opiekuńczej naturze. Pies wcześniej zaniedbany, po wypadku ze zrośniętą już łapą i zaawansowanym zapaleniem ucha. Wcześniej walczyliśmy z tym zapaleniem ucha bezskutecznie antybiotykami, lekami p/grzybiczymi. Efekt był żaden, z ucha ciągle się sączyło i cuchnęło. Potem zrobiła się przetoka z ucha przez kość policzkową. Na policzku Burgund miał dziurę, przez którą sączyła mu się ropa .Doktor Sierant zaproponował zrobienie dla psa autoszczepionki. Pobrał wymaz z ucha. Próbkę obłożoną lodem w gorący letni dzień zawieźlismy do laboratorium w Łodzi. Tam udało się wyhodować autoszczepionkę. Na pobranej próbce wyhodowano w laboratorium bakterię odporną praktycznie na wszystkie antybiotyki. Nic więc dziwnego, że wcześniejsze próby leczenia nie przynosiły żadnych rezultatów. Doktor Sierant podał Burgundowi autoszczepionkę. Lekarstwo zadziałało i zniszczyło uporczywą bakterię, jednak w policzku psa została przetoka od ucha, która nie chciała się zagoić. Z dziury w policzku ciągle się sączyło, a jej brzegi zasychały i w żaden sposób nie chciały się zrosnąć. Ucho Burgunda po chorej stronie zwisało smętnie, jakby nie miało siły podnieść się na właściwe psim uszom miejsce. Doktor Sierant sprawował nad psem najtroskliwszą opiekę, czyścił ranę w policzku, podawał leki, które budowały komórki mające wypełnić zniszczone tkanki w \"pustym\" policzku. Dwa razy wystąpił krwotok z przetoki, gdy pies uderzył się w policzek. Doktor Sierant przez 1,5 roku walczył o pełne wyleczenie psa, a Burgund cierpliwie poddawał się czyszczeniu rany, wkładaniu do niej kolejnych maści. Aż przyszedł dzień, kiedy rana na policzku się zabliźniła! Było to Wielkie Święto dla całej naszej rodziny i dla Doktora Sieranta i Burgunda. Cieszyliśmy się wszyscy ogromnie. Przyznaję Doktorowi Marcinowi Sierantowi ocenę najwyższą, pięciu gwiazdek za Pracę przez duże P, Kompetencję przez duże K i Miłość dla zwierzą przez bardzo duże M. Piszę ten tekst w rok po śmierci Burgunda. Zamarł w listopadzie zeszłego roku, jako staruszek, na zawał serca. Doktor Sierant, który dał mu drugie życie, był z nim do ostatnich jego chwil, ratował Burgunda do końca. Przyjeżdżał do naszego domu podłączać kroplówki, gdy pies nie mógł już chodzić z powodu choroby serca. Przyjeżdżał wczesnym rankiem i w nocy o 23.00, gdy była taka konieczność. Słowo \"Dziękuję\" jest zbyt małe, aby wyrazić naszą wdzięczność dla Człowieka przez bardzo duże \"Cz\" i Lekarza przez bardzo duże \"L\".

  • bardzo dobry

    W 1999r.miałem rozległy zawał serca.Co prawda nie trafiłem do szpitala, w którym pracował dr.Michał Plewka,ale późniejsza opieka jaką objął mnie pan doktor [koronografie po których stwierdzono konieczność założenia 5-ciu bajpasów,a po kilku latach kardiowertera który ratuje moje życie ]przyczyniła się do tego że mogę na tym forum się wypowiedzieć.ŻYWY.DZIĘKI PANIE DOKTORZE.


    Ocena zmieniona przez moderatora na "bardzo dobry".

  • bardzo dobry

    W1999r.miałem zawał serca.Co prawda nie w szpitalu u dr.Michała Plewki,ale późniejsza opieka[koronografie,bajpasy,kardiowerter]pozwoliła mi na to,że mogę się z państwem podzielić swoimi przeżyciami.ŻYJE.DZIĘKUJE DOKTORZE.

  • bardzo dobry

    Miałam przyjemność poznać Pana Doktora na izbie przyjęć w szpitalu na ul.Milionowej , gdzie to przywieziono moją 87-letną Babcię z podejrzeniem zawału serca. Nigdy wcześniej nie spotkałam lekarza tak zaangażowanego w dolegliwości pacjenta, pełen ciepła , zainteresowania .Szereg pytań które zadał aby właściwie sprecyzować diagnozę, mówił do Babci tak ,aby mogła wszystko zrozumieć. Babcia ma małe problemy ze słuchem. Opiekował się nią ,nie tylko jako lekarz ale przede wszystkim jako dobry człowiek, przykrywał kocem , doglądał czy aby zjadła obiad. Wykluczył zawał serca i uwierzcie że po kilku godzinnym pobycie w szpitalu, Babcia poczuła się naprawdę dobrze,po wywiadzie z Babcia i ze mną postawił trafną diagnozę .Babcia zażyła zbyt dużo lekarstw p.bólowych co spowodowało migotanie przedsionków serca. Pan Doktor Jest Lekarzem z Powołania. Chodzę często prywatnie do gabinetów różnych lekarzy i płacąc im nigdy nie spotkałam się z takimi cechami u lekarzy , a tu lekarz pełniący dyżur na izbie w państwowym szpitalu.Do tej pory jestem pod wrażeniem Pozdrawiam serdecznie

  • bardzo dobry

    Cóż... żyje już ponad 50 lat, przeszedłem przez ręce dziesiątków lekarzy. Lepszego, bardziej wrażliwego, oddanego, kompetentnego nie spotkałem. Kto wie, czy nie zawdzięczam życia pani doktor - dzięki niej przeszedłem bezproblemowo przez zawał serca. Szkoda, że nie mam już z nią kontaktu (przyjmowała w Medimaxie).

  • bardzo dobry

    Znakomity fachowiec lekarz z powołania moja mama nagle dostała zawał serca przyjechały lesery z pogotowia i powiedzieli że nic się nie stało,wykonałem telefon do Pana Pisiewicza bo mama się leczy u niego powiedziałem co się dzieje i jakie objawy i co powiedzieli lekarze z pogotowia i Pan doktor poprosił żebym dał słuchawkę panu z pogotowia...nie wiem co mu powiedział ale lekarz zdębiał stanoł na bacznosc i zaczoł słuchac poleceń doktora Pisiewicza i zabrali moją mamę karetką do szpitala i w trakcie transportu dostała zawału serca...Gdyby nie szybka przez telefon !!!! Dr.Pisiewicza interwencja to byłby już koniec z moją mamą a tak szybka koronarografia potem rechabilitacja na popiołach i mamusia kilka lat po zawale czuje się jak nowo narodzona a już ma 70 wiosen.Dziękuje Panie doktorze z całego serduszka.Marek Wielkopolan.