sugerowany specjalista: lekarz rodzinny

Zapalenie Gardła
Ostre zapalenie gardła (licencja, autorzy)
Infekcja błony śluzowej gardła wywołana przez wirusy lub bakterie (paciorkowce). Zapalenie występuje bardzo często, szczególnie w okresach sprzyjających infekcjom (wiosna, jesień). Do zakażenia dochodzi drogą kropelkową, dlatego rozwojowi infekcji sprzyjają duże skupiska ludzi. Zwykle zapalenie gardła towarzyszy takim chorobom, jak: przeziębienie, grypa czy mononukleoza.

Podział

Wyróżnia się zapalenia ostre i przewlekłe.

Symptomy

Diagnoza

Na podstawie wywiadu oraz badania fizykalnego lekarz ustala czy zmianom śluzówki towarzyszą inne objawy. Niekiedy pobiera się wymaz z gardła, w celu wykrycia bakterii. Czasem dodatkowo wykonuje się badanie krwi (podejrzenie mononukleozy).

Leczenie

W zapaleniach wirusowych stosuje się leki przeciwgorączkowe i przeciwzapalne zawierająceparacetamollubkwas acetylosalicylowy oraz leki łagodzące ból gardła (np. syropy, tabletki do ssania, mieszkanki ziołowe do płukania, aerozole). W przypadku infekcji bakteryjnych podaje się antybiotyki (np. penicyliny, cefalosporyny II generacji).

Opinie pacjentów

  • bardzo słaby

    Niestety, również odradzam leczenie dziecka u tej pani doktor. Ja jestem osobą, która musi ufać lekarzowi (zresztą, chyba każdy tak ma) i ufałam jej bezgranicznie, gdy co 3-4 tygodnie mówiła mi, że mojemu dziecku świszczy w oskrzelach i konieczne jest podanie antybiotyku. Najlepiej 2x dziennie w bolesnych zastrzykach. Miarka się przebrała, gdy przepisała dziecku zastrzyki na zapalenie gardła, bo ponoć zaraz zejdzie mu na oskrzela. Od roku leczę swoje dziecko u innego lekarza (nie jest to bynajmniej szarlatan-homeopata) i zapomnieliśmy o tym, co to są antybiotyki, a moje dziecko przybrało na wadze, nabrało rumieńców i energii. Zgodzę się z opinią, że pani doktor po prostu wykańcza dzieci. Nie wiem z czego to wynika, czy z lenistwa czy z niewiedzy, ale jest to przerażające, zważywszy na fakt, że zrobiła wszystko, żeby być jedyną lekarką przyjmującą w ramach Kasy Chorych w Koźlu. Biega między zatłoczoną przychodnią i szpitalem. I jeszcze jedno, za przyjmowanie swoich pacjentów podczas dyżuru w szpitalu liczy sobie bardzo dużo. Jeśli do tego doliczyć receptę, na którą zazwyczaj trzeba wydać ponad 50 zł, to trzeba mieć sporo pieniędzy żeby leczyć dzieci u tej pani doktor.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • słaby

    Ma kontakt z dziećmi ale metody leczenia bardzo dziwne. np zapalenie gardła leczy lodami i zimnymi napojami.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo słaby

    do tego lekarza trafiliśmy z dzieckiem z jasnego powodu - bo najbliżej niestety od samego początku Pani przejawiała raczej niechęć do udzielania informacji na temat rozwoju dziecka, rozszerzania diety itp. nie jesteśmy majętnymi ludźmi więc jesteśmy skazani na korzystanie z panującego systemu lecznictwa w Polsce. I niestety na niekorzyść naszego dziecka... rozpoznany przez tego lekarza lekki katarek niestety przerodził się w dość kiepskie zapalenie gardła, mocny kaszel, gorączki, brak apetytu i to trwa od 5 dni...Poszliśmy do innego prywatnego lekarza na konsultacje i niestety skończyło się antybiotykiem i inną baterią leków. Trzeba nadmienić że nasze dziecko ma niecałe 8 miesięcy i dla takiego malca to niestety męczarnia. Po rozmowach z sąsiadami którzy też mają małe dzieci ustaliliśmy że większość ludzi rezygnuje z wizyt u tej Pani Doktor z bardzo podobnych względów - niekompetencja, załatwianie spraw po łebkach, niemiła aparycja. Być może to i przewrażliwienie z naszej strony spowodowane tym że chodzi o małe dziecko, jednak właśnie to ono teraz ma gorączki, nie może spać, jeść .... po prostu trauma.....


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo dobry

    Moje dziecko jest pacjentem pani dr i uważam, że bardzo dobrze zrobiłam przepisując je do niej. Zawsze pomogła a ponieważ mały często chorował na anginę i zapalenie gardła nie powiedziała jak inna pani dr, do której wcześniej byliśmy zapisani, że to przejdzie, wyrośnie i eksperymentowała lekami homeopatycznymi a w rezultacie kończyło się antybiotykiem. Nie, nie - dr Jagiełłowicz zaproponowała sanatorium. Okazało się ono zbawienne dla mojego syna. Mam dla p. dr pełne zaufanie!!

  • bardzo słaby

    wydawało mi się, że fajny z niego lekarz bo jako jeden z nielicznych leczył zapalenie oskrzeli bez antybiotyków Niestety ostatnio bylam u niego z 2 moich malych synów leczył ich 2 tygodnie swoimi miksturami jeździliśmy na kontrole i pan dr twierdzil że jest ok Mlodszego synka (16mies) pogtotowie zabrało do szpitala - rozpoznanie zapalenie gardła, mykoplazma i obustronne zapalenie pluc z dusznością, zaniepokojeni ciąglym kaszlem starszego syna zrobiliśmy mu rtg płuc - także zap płuc z mykoplazmą Pan dr dynowski skrytykowal mnie, że sama podejmuje decyzję o robieniu takich badań choć nie jestem lekarzem i że u 90% dzieci na rtg wychodzą takie zmiany kazal odstawić wszystkie leki i "nie robić chorego dziecka ze zdrowego" Bogu dzięki że skonsultowaliśmy się z innym lekarzem bo mielibyśmy dwoje dzieci w szpitalu


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo słaby

    Odradzam panią doktor.Leczyła prawie dwa lata córkę i zawsze jej diagnoza była błędna.Nigdy nie słucha obserwacji rodziców tylko swoje błędne oczywiście.Moja córka miał według pani doktor przez dwa miesiące zapalenie gardła,okazało się po konsultacji u innego lekarza że to zapalenie oskrzeli i przez 10 dni brała inhalacje wziewne.Na szczęście zmieniliśmy z mężem tą złą lekarkę i uważam że ta kobieta nie powinna leczyć nikogo a już na pewno nie nasze pociechy.Odradzam jeszcze raz


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo słaby

    Dr Kraczka Maria przyjechała do mojej niespełna rocznej córki z wizytą domową z ramienia Multi medisu. To miała byc wizyta kontrolna w 4 dniu choroby. (u dziecka była już jedna p. dr również z Multi medisu, która wprawdzie dobrze zdiagnozowała córkę i nawet dobrała właściwy antybiotyk, tyle że dawka powinna być na dłuższy czas) P. dr zajrzała mojemu dziecku do gardła i na pierwszy rzut oka stwierdziła, że to "gronkowiec paciorkowiec". Ponieważ od półtorej m-ca chorujemy na zmianę ja, mąż i dziecko poprosiłam żeby nam też zajrzała do gardeł. U wszystkich stwierdziła to samo. Przepisała ospen i stwierdziła, że ona nas tym przeleczy. Mój mąż leczył się właśnie z zapalenia zatok DALACINEM c. Z tego co teraz wiem, to jeden z najlepszych leków na zatoki, bo przenika przez kości do zatok, a ta pani zmieniła mu ten dalacin na penicylinę na którą dawno już populacja ludzka jest uodporniona. Generalnie PORAŻKA. Nie było żadnej poprawy, dziecko ponownie zaczęło gorączkować. Kolejny lekarz nie podjął się leczenia w warunkach domowych (ze względu na wiek dziecka i utrzymującą się temperaturę) i wysłał nas do szpitala - i chwała mu za to ! A teraz diagnoza szpitalna: ZAPALENIE GARDŁA Co dodatkowo bardzo razi u p. dr to krytyka innych lekarzy i nadmierna pewność siebie i swojej nieomylności. Ospen przepisany również mnie nie pomógł i z ostrym zapaleniem zatok wylądowałam u laryngologa. Co dostałam? - DALACIN i to działa!!!! NIE POLECAM dr Marii KRACZKI.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo słaby

    Pani doktor; 1)przypadek: na wizycie w gabinecie stwierdziła zapalenie gardła (gdy dziecko miało jak się później okazało)rotawirusa. 6 miesięczne dziecko miało potężną biegunkę i wymioty oraz gorączkę 40 stopni- o czym natychmiast zawiadomiliśmy telefonicznie Panią Ewę, kazał dać jakiś probiotyk typu dicoflor, coś na zbicie gorączki, oczywiście nic nie pomógło, bo dziecko wymiotowało i lała się z niego woda dalej. Generalnie Pani doktor olałą sprawę, telefonicznie. Gdyby nie pomoc innego lekarza nie wiem co by było z dzieckiem. 2) przypadek: dziecku z rodziny alergików ze skazą białkową zaleciła odżywianie zwykłym mlekiem, nie HA (czyli odpowiednim dla dzieci potencjalnie obciążonych dziedzicznie takim alergiami). Rodzice byli pod takim wrażeniem wiedzy i sławy Pani Ewy, ze nie protestowali.... Oczywiście wywołali mega alergie u dziecka i przez 2 lata chodzą po alergologach żeby zahamować sprawę. 3) przypadek: nie wykryła powikłań po grypie u roczniaka, zamieniło się w przewlekłe zapalenie płuc, 3 miesiące dziecko kaszlało jak grużlik, rodziców za każdym razem ( byli u niej 5 razy! w między czasie ) informowała, ze to kaszel alergiczny i że do 3 go roku życia nie ma sensu się za to zabierać (że niby takich małych się nie odczula). Rodzice wzięli dziecko na prześwietlenie- a tam niespodzianka- zmiany w płucach- zapalenie płuc. Przez 3 miesiące! badała to dziecko i nie wykryła, a na dodatek wysłała je jako zdrowe na szczepienia. To cud, że nie dostało sepsy (cytuję opinie innego lekarza) Tak więc wszystkim chodzącym do tej Pani ze swoim dzieckiem życzę: ODWAGI!


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo dobry

    Od siedmiu lat jestsmy pacjentami Pani Doktor, piszę jestesmy bo właściwie leczy i doradza całej naszej 4-osobowej rodzinie.Uważam, że jest to świetny specjalista, zawsze stawiający trafne diagnozy, mogłabym mnożyć i przytaczać gro historii typu: lekarz w przychodni stawia diagnozę zapalenie gardła, szmery na oskrzelach i oczywiscie antybiotyk przynajmniej 10 dni, Pani Doktor kompilacją różnych syropów leczy jak się okazuje zwykłe przeziębienie; przepukliny pępkowe, które mogły być leczone tylko operacyjnie przez lekarzy z przychodni (niestety czasem człowiek MUSI iść do przychodni, wyleczone nieinwazyjnie z sukcesem przez Panią Doktor, nie wspominając już o poradach żywieniowych, ortopedycznych i ogólnych, których chyba każdy rodzic potrzebuje najbardziej w tym zabieganym naszym świecie!.Sama poleciłam Panią Doktor chyba 30 mamom (wszystkie są stałymi pacjentkami), a to chyba najlepsza rekomendacja dla lekarza.

  • bardzo słaby

    Panią Gromczewską - Nowakowską poznaliśmy gdy nasza córeczka miała 2lata ,gdy po szczepionce miała zapalenie oskrzeli ( oczywiście wyleczone przez lekarza pediatrę akademickiego).Do pani doktor pojechaliśmy,żeby środkami naturalnymi podnieść odporność dziecka, stosowaliśmy się do zaleceń,jeżeli chodzi o leki,oczywiście przestrzegaliśmy diety,ale dziecko miało co 2 miesiące katar,oczywiście za każdą wizytą nowe leki ,nowe dawkowanie .Mimo leków i diety dziecko miało w czerwcu tego roku zapalenie gardła i krtani.Czyli leczenie homeopatyczne nie odniosło rezultatu u dziecka.Ale apogeum leczenia przez panią doktor miało miejsce od września do listopada tego roku , dziecko miało zapalenie krtani trzy razy .Skończyło się na antybiotykach i podaniu dwa razy sterydu.Czyli zalecenia pani doktor znowu nie odiosły skutku,były to np:lewatywki z ziemniaka,czosnku i siemienia lnianego (na katar z zielono-żółtą wydzieliną ,czyli bakteryjne zakażenie),STOS LEKÓW-podczas każdej wizyty i telefonu zmieniane dawkowanie oraz dodawanie innego leku i zalecenia dietetycznego-KOSZMAR,że dziecko i żołądek wytrzymali te leki to CUD.W domu mamy aptekę homeopatyczną.Odradzam wizytę u pani doktor,gdy dziecko cierpi na poważniejsze dolegliwości niż katar-strata czasu i pieniędzy.Nadmienię, że pani doktor potrafi być niegrzeczna,gdy rodzic dzwoni do niej i chce uzyskać pomoc.Zawsze myślałam, że lekarz ponosi odpowiedzialność za pacjenta,ale po obcowaniu z pania doktor wyleczyłam się z takiego myślenia.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz