Moje doświadczenie

Jestem certyfikowaną psychoterapeutką psychoanalityczną Instytutu Studiów Psychoanalitycznych im. Hanny Segal oraz Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychoanalitycznej, a także superwizorką ISPHS.

Ukończyłam szkolenie psychoterapeutyczne w Krakowskiej Szkole Psychoterapii Psychoanalitycznej oraz w ISPHS.

Doświadczenie zdobywałam w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Alwerni, na oddziałach psychiatrycznych oraz oddziałach leczenia zaburzeń osobowości, w Ambulatorium Krakowskiej Szkoły Psychoterapii Psychoanalitycznej i Specjalistycznym Centrum Psychiatryczno - Psychoterapeutycznym Mind Center.

Prowadzę prywatną praktykę w Wieliczce, pracując indywidualnie z dorosłymi, młodzieżą i dziećmi, a także z parami i rodzinami.

Współtworzę Centrum Zdrowia Psychicznego Integrum, w którym nadzoruję pracę zespołu oraz prowadzę zebrania kliniczne.

Pracuję również w Zielonym Domku prowadzonym przez Fundację Promyk, w której pełnię funkcję wiceprezeski.

W pracy klinicznej szczególną uwagę zwracam na znaczenie wczesnych więzi dziecka z opiekunem oraz ich wpływ na rozwój osobowości, regulację emocji i poczucie bezpieczeństwa. Pomagam w rozumieniu tego, jak te wczesne doświadczenia wyrażają się w dzisiejszych trudnościach i jak można je przepracować w relacji terapeutycznej.

więcej O mnie

Zakres porad

  • Psychoterapia
  • Psychoterapia dzieci
  • Psychoterapia młodzieży
  • Psychoterapia par

Pacjenci których przyjmuję

Dorośli
Dzieci

Usługi i ceny

  • Konsultacja psychoterapeutyczna

    Darmowa usługa

  • Psychoterapia depresji

    220 zł

  • Psychoterapia depresji poporodowej

    220 zł

  • Psychoterapia dzieci i młodzieży

    220 zł

  • Psychoterapia par

    350 zł

Adres

Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Centrum Zdrowia Psychicznego Integrum

Jagiellońska 3A, 32-020 Wieliczka

Dostępność

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

Opinie pojawią się wkrótce

Napisz pierwszą opinię

Jesteś już po wizycie u mgr Wioletta Guz? Daj znać, co myślisz. Inni pacjenci będą wdzięczni za pomoc w wyborze najlepszego specjalisty.

Dodaj swoją opinię

Odpowiedzi na pytania

4 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl

Dzień dobry. Czy mogę dostać krótką poradę jak wybrać właściwie: kiedy lepiej udać się po poradę / pomoc do psychologa / na terapię psychologicznej (indywidualna lub grupowa), A KIEDY do trenera / coacha?

Opisując najkrócej mój problem: chcę poznać czym faktycznie motywowane są moje działania - zdałem sobie sprawę, że mało wiem o nawykach, którymi żyję. Każdy funkcjonuje w większości automatycznie - ważne jednak by swoje "programy" wybierać świadomie. NIE WIEM często co lub dlaczego coś wywołuje we mnie uczucie strachu / entuzjazmu / przygnębienia. Poznanie niektórych mechanizmów wymaga ode mnie sporo dedukcji i eksperymentów. Na przykład jedno uczucie entuzjazmu tudzież podniecenia potrafi być "fałszywe" tzn wiąże się z działaniami, po których mam spadek energii / jestem przygnębiony I JEDNOCZEŚNIE ZNIECHĘCA MNIE do innych działań, które akurat dają mi faktycznie poczucie zadowolenia / spełnienia.

Chcę poznać swoje prawdziwe / faktyczne potrzeby, swoje źródło. Czuję, że wewnętrzny "przepływ energii" jest mocno przytkany - jak boczne koryto rzeki. Czuję, że mogę bardzo dużo ale nie wiem jak zaistnieć. Czuję, że nie brakuje mi wiele do poznania kierunku, w którym się udać - potrzebuję trochę wsparcia / właściwego pokierowania ORAZ NATURALNIE ciągłego przepracowywania kolejnych elementów, które wywołują strach i przez to ściśle unikam.

Dziękuję

Dobry wieczór. Polecam poszukać psychoterapeuty, umówić się na konsultacje i wspólnie ustalić jaka forma wsparcia będzie dla Pana najlepsza. Pozdrawiam

mgr Wioletta Guz

Witam, mam zdiagnozowane mieszane zaburzenia osobowości, wydaje mi się również, że mogę mieć nerwicę. Otóż kilka miesięcy temu kupiłem sobie nowy fotel biurowy, stary już był w bardzo marnym stanie. Próbowałem na nim siedzieć, ale niestety nie byłem w stanie. Zmuszałem się wiele razy, w konsekwencji ciągle odnosiłem porażkę (wracałem do starego). Obecnie stary już jest na tyle zniszczony, że wylądował na strychu i siedzę na tym "nowym". Ciężko mi wytrzymać gdyż towarzyszą mi typowo nerwicowe objawy, kiedy na nim siedzę: derealizacja, złość, poirytowanie, chęć kopania nogami, zniszczenia czegoś, napady gorąca, nieuzasadnione bóle. Moja uwaga jest całkowicie pochłonięta objawami, dlatego też cieżko mi cokolwiek zrobić, nawet pisać. Unikam kontaktu ze znajomymi, gdyż mój stan może spowodować, że zacznę być niemił i mnie odrzucą, czego nie chce bo już nie mam nikogo. zreszta w przeszłosci często tak było.Siedzenie na tym fotelu pogarsza moją prace przy komputerze, popełniam głupie błedy podczas pisania, nie mogę sie skupić kiedy czytam, itd. Mam ochotę wykrzyczeć "nienawidzę cie fotelu!!!!" i wyrzucić go, ale nie moge.. chętnie bym go zmienił, lecz nie stać mnie na nowy, jestem tylko studentem. często objawy na tyle się kumulują, że nie mam myśli autodestrukcyjne, jestem nimi oszołomiony, czuję silną derealizację/depresonalizację, ledwo zdaje sobie sprawę gdzie jestem i idę spać, by tylko nie siedzieć na tym fotelu i czuć spokoj. chce mi się plakać, ale nie mogę.
pisze już to pytanie któryś raz, bo na innym portalu wyskakiwały błędy i nie zapisało się...
dlaczego zwykły fotelu wywołuje u mnie tak nieprzyjemne, całkowicie nieuzasadnione objawy? to tylko fotel. nie przypominam sobie, aby ktoś w przeszłości mnie skrzywdził własnie na fotelu, więc dlaczego? musze na nim siedzieć, nie mam innego wyjścia, poza tym nie kosztował mało. najbardziej denerwuje mnie to, że kiedy na nim siedze to nie jestem soba, nie mogę sie wyluzować, moja sprawnośc umysłowa jest zaburzona... boje się ze przez to jakiś znajomy pomyśli o mnie coś złego. Brałem pewien lek, ale ostatecznie z niego zrezygnowałem, bo czułem się pobudzony, a ja chce być tylko spokojny.
Pozdrawiam i dziękuję za ewentualną odpowiedź... chociaż wcale na nią nie licze i przepraszam, że nie jestem tak miły, jak powinienem być, ale ten fotel mnie do tego doprowadza.

Witam, sugeruję w takim razie terapię na kozetce, bo z fotelem może być trudno. Pozdrawiam

mgr Wioletta Guz
Zobacz wszystkie odpowiedzi

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Najczęściej zadawane pytania