Witam, wczoraj uprawiałem seks z moją partnerką, miałem założoną prezerwatywę. Po wytrysku jeszcze

Witam, wczoraj uprawiałem seks z moją partnerką, miałem założoną prezerwatywę. Po wytrysku jeszcze chwilę zostałem w partnerce i wykonałem parę pchnięć. Podczas wyciągania penisa, zdjąłem prezerwatywę i zacząłem ją związywać, jednak podczas zawiązywania część spermy wyleciała z prezerwatywy, nie mam pewności, czy sperma nie wydostała się jeszcze wtedy, gdy byłem w partnerce. Od tamtego momentu mam obawy, że mogło tak się stać i nie daje mi to spokoju. Czy jest jakaś możliwość wykonania testu, bądź otrzymania w tym przypadku tabletki "dzień po"? Dziękuję.

2 odpowiedzi


hmm z tego, co Pan opisuje, ryzyko zapłodnienia jest bardzo niskie, jeśli prezerwatywa nie pękła ani się nie zsunęła w trakcie stosunku. To, że część nasienia wypłynęła **po wyjęciu**, nie zwiększa ryzyka – w tym momencie kontakt z drogami rodnymi partnerki był już zakończony. Nie ma testu, który mógłby potwierdzić lub wykluczyć zapłodnienie bezpośrednio po stosunku. Jedynym sposobem jest test ciążowy wykonany po około 14 dniach lub w dniu spodziewanej miesiączki. Jeśli jednak dla spokoju partnerka chciałaby mieć dodatkowe zabezpieczenie, tabletka „dzień po” (ellaOne lub Escapelle) może być przyjęta po konsultacji z farmaceutą lub lekarzem, maksymalnie do 5 dni po stosunku – im szybciej, tym skuteczniej działa. Rozumiem niepokój – takie sytuacje potrafią wywołać ogromny stres, nawet jeśli ryzyko jest minimalne. Warto też pamiętać, że troska o bezpieczeństwo i spokój obojga to nie oznaka lęku, ale dojrzałej odpowiedzialności.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Na tabletkę po to już za póżno. max. do 72 godzin. Wg. opisu to musiałby Pan miec wyjątkowego pecha, bo ja uwazam że moze Pan spać spokojnie.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.