Witam, w zasadzie nie wiem dokładnie co chcę tu napisać. Mam wrażenie, że od bardzo długiego czasu ż
4
odpowiedzi
Witam, w zasadzie nie wiem dokładnie co chcę tu napisać. Mam wrażenie, że od bardzo długiego czasu żyję na autopilocie. Nie sądziłem, że będę żył tak długo, nie potrafiłem wyobrazić przyszłości. Jednak nadal tu jestem. To nie tak, że nie miałem chwil szczęścia, po prostu nieważne jak dobrze jest w danej chwili to ciągle wracam do do tego stanu. Myślę, że wiem gdzie znajduje problem. Prawdopodobnie wiem nawet jak go rozwiązać. Rzecz w tym, że tego nie robię. Wolę uciekać od problemów niż je rozwiązać. Nie mam zbytnio też nikogo z kim mógłbym o tym porozmawiać. No może niezupełnie, ale nie chcę ich zamartwiać zwłaszcza, że już zwierzyłem się kilka razy. Jedyne co po tym czułem to poczucie winy, że zrzuciłem na nich taki ciężar.
Jeżeli nawet jak robię coś dobrze, czuję się dobrze przez jakiś czas, a potem i tak wraca ta niechęć do życia, to jaki w tym wszystkim jest sens? Może zwyczajnie jest zbyt słaby emocjonalnie, żeby sobie z tym poradzić.
Przepraszam, że to wszystko jest tak chaotycznie napisane. Zawsze miałem problem z uporządkowaniem myśli.
Jeżeli nawet jak robię coś dobrze, czuję się dobrze przez jakiś czas, a potem i tak wraca ta niechęć do życia, to jaki w tym wszystkim jest sens? Może zwyczajnie jest zbyt słaby emocjonalnie, żeby sobie z tym poradzić.
Przepraszam, że to wszystko jest tak chaotycznie napisane. Zawsze miałem problem z uporządkowaniem myśli.
Dzień dobry, zapraszam do kontaktu-wspólnie możemy przyjrzeć się zgłaszanym przez Pana trudnościom.
Pozdrawiam
MBZ
Pozdrawiam
MBZ
Dzień dobry, zapraszam serdecznie do kontaktu
Dziękuję Panu za podzielenie się swoimi myślami. To, co Pan opisuje, brzmi jak bardzo trudna i złożona sytuacja, z którą zmaga się Pan od dłuższego czasu. Wydaje się, że ma Pan dużą świadomość swojego stanu, co jest niezwykle istotne w procesie zmiany. Mówi Pan o uczuciu "życia na autopilocie", co często może być wyrazem zmęczenia emocjonalnego lub chronicznego stresu. Uciekanie od problemów i powracające uczucie niechęci do życia to sygnały, że może być potrzebne głębsze zrozumienie Pana emocji i przekonań, które stoją za tymi doświadczeniami.
Wspomina Pan, że być może zna rozwiązanie, ale nie podejmuje działań. To zjawisko jest dość powszechne i często wynika z różnych mechanizmów obronnych, takich jak lęk przed zmianą czy obawa przed porażką. To, że nie chce Pan obciążać innych swoimi problemami, jest zrozumiałe, ale jednocześnie może prowadzić do poczucia izolacji. Często w takich momentach ludzie czują, że ich emocje są zbyt trudne dla otoczenia, co wzmacnia uczucie samotności.
Pana pytanie o sens jest bardzo ważne. Być może właśnie teraz jest dobry moment, aby zastanowić się nad tym, co dla Pana stanowi wartość i sens życia. Często trudne emocje, mogą być wynikiem wewnętrznych konfliktów lub braku jasności co do tego, co naprawdę jest dla Pana ważne.
Chciałbym też podkreślić, że to, co Pan czuje, nie świadczy o "słabości emocjonalnej". Każdy z nas ma swoje ograniczenia i zasoby, które czasem mogą się wyczerpywać. Ważne jest, aby zrozumieć, że nie musi Pan samodzielnie dźwigać tego ciężaru i że szukanie wsparcia nie jest oznaką słabości, ale odwagi. Rozważenie terapii może być krokiem, który pomoże Panu odnaleźć drogę do zmiany i uzyskać narzędzia do radzenia sobie z tym, co teraz Pan przeżywa.
Nie musi Pan mieć teraz wszystkich odpowiedzi, a to, że dzieli się Pan swoimi myślami, to już ważny krok w stronę lepszego zrozumienia siebie. I "zawalczenia" o siebie.
Wspomina Pan, że być może zna rozwiązanie, ale nie podejmuje działań. To zjawisko jest dość powszechne i często wynika z różnych mechanizmów obronnych, takich jak lęk przed zmianą czy obawa przed porażką. To, że nie chce Pan obciążać innych swoimi problemami, jest zrozumiałe, ale jednocześnie może prowadzić do poczucia izolacji. Często w takich momentach ludzie czują, że ich emocje są zbyt trudne dla otoczenia, co wzmacnia uczucie samotności.
Pana pytanie o sens jest bardzo ważne. Być może właśnie teraz jest dobry moment, aby zastanowić się nad tym, co dla Pana stanowi wartość i sens życia. Często trudne emocje, mogą być wynikiem wewnętrznych konfliktów lub braku jasności co do tego, co naprawdę jest dla Pana ważne.
Chciałbym też podkreślić, że to, co Pan czuje, nie świadczy o "słabości emocjonalnej". Każdy z nas ma swoje ograniczenia i zasoby, które czasem mogą się wyczerpywać. Ważne jest, aby zrozumieć, że nie musi Pan samodzielnie dźwigać tego ciężaru i że szukanie wsparcia nie jest oznaką słabości, ale odwagi. Rozważenie terapii może być krokiem, który pomoże Panu odnaleźć drogę do zmiany i uzyskać narzędzia do radzenia sobie z tym, co teraz Pan przeżywa.
Nie musi Pan mieć teraz wszystkich odpowiedzi, a to, że dzieli się Pan swoimi myślami, to już ważny krok w stronę lepszego zrozumienia siebie. I "zawalczenia" o siebie.
Opisywany stan można rozumieć jako długotrwałe funkcjonowanie w trybie „przetrwania”, w którym pojawia się poczucie odcięcia od przyszłości, powracający spadek sensu oraz trudność w utrzymaniu stabilniejszego kontaktu z dobrym samopoczuciem. Charakterystyczne jest także doświadczenie, że nawet gdy pojawiają się momenty ulgi lub satysfakcji, nie utrzymują się one i ponownie dominuje wycofanie oraz niechęć do życia. Taki wzorzec często wiąże się nie ze „słabością emocjonalną”, lecz z przeciążeniem psychicznym i utrwalonym sposobem regulacji napięcia poprzez unikanie.
Unikanie problemów, o którym mowa, zwykle pełni funkcję ochronną — chwilowo zmniejsza napięcie, ale długofalowo podtrzymuje poczucie utknięcia. Równie ważne jest doświadczenie winy wobec bliskich po ujawnieniu trudności, które może dodatkowo wzmacniać samotność w przeżywaniu tego stanu. W takim układzie często pojawia się błędne koło: trudność → wycofanie → chwilowa ulga → powrót obniżonego nastroju i samokrytyki.
Warto podkreślić, że myśl o „braku sensu” w tym kontekście nie musi być wnioskiem o rzeczywistości, lecz sygnałem przeciążenia emocjonalnego i wyczerpania zasobów. To, że istnieje przekonanie o znajomości rozwiązania, ale brak jest działania, również jest częste w stanach depresyjnych i przy silnym napięciu — problem nie leży wtedy w wiedzy, lecz w dostępie do energii i możliwości jej uruchomienia.
W takiej sytuacji sensownym krokiem nie jest samodzielne „naprawienie siebie”, ale kontakt ze specjalistą, który pomoże uporządkować ten stan i zrozumieć jego dynamikę w relacji terapeutycznej. Nawet jeśli pojawia się lęk przed obciążaniem bliskich, terapia jest właśnie miejscem, w którym ten ciężar może zostać bezpiecznie przeniesiony bez poczucia winy. Pierwszy krok może być bardzo prosty: jedna konsultacja, bez zobowiązania do dalszych decyzji, traktowana jako sprawdzenie, co się właściwie dzieje i jak można to dalej rozumieć.
Unikanie problemów, o którym mowa, zwykle pełni funkcję ochronną — chwilowo zmniejsza napięcie, ale długofalowo podtrzymuje poczucie utknięcia. Równie ważne jest doświadczenie winy wobec bliskich po ujawnieniu trudności, które może dodatkowo wzmacniać samotność w przeżywaniu tego stanu. W takim układzie często pojawia się błędne koło: trudność → wycofanie → chwilowa ulga → powrót obniżonego nastroju i samokrytyki.
Warto podkreślić, że myśl o „braku sensu” w tym kontekście nie musi być wnioskiem o rzeczywistości, lecz sygnałem przeciążenia emocjonalnego i wyczerpania zasobów. To, że istnieje przekonanie o znajomości rozwiązania, ale brak jest działania, również jest częste w stanach depresyjnych i przy silnym napięciu — problem nie leży wtedy w wiedzy, lecz w dostępie do energii i możliwości jej uruchomienia.
W takiej sytuacji sensownym krokiem nie jest samodzielne „naprawienie siebie”, ale kontakt ze specjalistą, który pomoże uporządkować ten stan i zrozumieć jego dynamikę w relacji terapeutycznej. Nawet jeśli pojawia się lęk przed obciążaniem bliskich, terapia jest właśnie miejscem, w którym ten ciężar może zostać bezpiecznie przeniesiony bez poczucia winy. Pierwszy krok może być bardzo prosty: jedna konsultacja, bez zobowiązania do dalszych decyzji, traktowana jako sprawdzenie, co się właściwie dzieje i jak można to dalej rozumieć.
Podobne pytania
- Nie wiem jak do tego doszło,ale zapomniałam ostatniej tabletki,miałam wziąć w piątek (3tyg) kontracept. Zorientowałam się w niedzielę rano,że tabletka jest w blistrze. Według ulotki przyjmuje piątek jako pierwszy dzień odstawienia. Potrzebuje potwierdzenia bo zwariuję. W sr był stosunek ,w czw tabletka…
- Mocne Skurcze macicy 8 tygodni po cesarce, czy to normalne? Od jakiegoś tygodnia, dwóch co jakiś czas (raz na 2-3 dni) łapią mnie bardzo mocne bóle brzucha (które “wyłączają” mnie z funkcjonowania), czuję wtedy mocny ścisk który promieniuje na plecy. Po wzięciu nospy ból ustaje i w tym samym dniu już…
- Dzień dobry. Mój syn przechodził 2 miesiące temu jelitówkę. Czy w tym momencie jest jeszcze odporny na zachorowanie? Czy w ogóle wyrabia się odporność po przechorowaniu jelitówki?
- Dzień dobry Jestem dwa tygodnie po biopsji mammotomicznej od kilku mam krew w sutku najpierw była to gęsta krew teraz jest rzadsza. Kiedy mogę wykonać kontrolne USG aby sprawdzić czy coś dzieje się niepokojącego?
- Witam. W usg wykryto mi torbiel 28 mm. w nerce z przegrodami. Zrobiłam rezonans z kontrastem w którym opisano: torbiel z wąskimi przegrodami które NIE ulegają niewielkiemu wzmocnieniu kontrastowemu Bośniak 2. Proszę o interpretacje wyniku.
- Witam, od jakiegoś czasu boli mnie wędzidełko penisa, jest twarde, suche i posiada jakby białe plamy. Boli mnie również przy naciąganiu penisa lub gdy jest nawet w lekkim zwodzie. Co to może być? Czy można coś na to stosować?
- Mam partnera ,który jest po długim rozstaniu z ze swoją była dziewczyna z którą był 6 lat i ma z nią dziecko ..A do mnie trzyma dystans ze na razie nie chce zakładać nowej rodziny..Moje pytanie czy jest sens jakiś żeby zaangażować się czy lepiej odpuścić..? Nie ma lekko z jej byłej dziewczyny rodziną…
- Mam pewne wątpliwości i proszę o rade. Chłopak z którym buduje relacje powiedział mi że widzi u mnie dość spory kłopot z okazywaniem uczuć i że nie chce by było tak na dłuższą mete. Wcześniej tego problemu w sobie nie zauważałam ale jak głębiej się nad tym zastanowiłam zaczełam rozumieć o co mu może…
- Mam 28l, bóle głowy do tego dochodzą zawroty i pogorszony wzrok wraz z bólem oczu. Okulista nic nie widzi. Brak wad wzroku. Wyniki krwi w normie. Ciśnienie również dobre. Czekam na wizytę u neurologa. Czy zrobić przed wizytą rezonans głowy? Co może być przyczyną ?
- Witam. Z boku piszczela na nodze odczuwam tak jakby 3 guzki, jak dotykam palcami to się przesuwają. Co to może być?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.