Witam serdecznie Państwa, czy jeśli osoba (byli znani tacy filozofowie) z "pesymizmem filozoficzny
3
odpowiedzi
Witam serdecznie Państwa,
czy jeśli osoba (byli znani tacy filozofowie) z "pesymizmem filozoficznym" (postawa życiowa, a nie koncept psychologiczny) umie sobie radzić z rzeczywistością (trudną) dlatego nie mogą być traktowana jako chora psychicznie pomimo wyznawania braku sensu życia i celowości istnienia, itp. (bardzo trudno o rozpisanie rozumienia tych terminów poszczególnych osób)?
czy jeśli osoba (byli znani tacy filozofowie) z "pesymizmem filozoficznym" (postawa życiowa, a nie koncept psychologiczny) umie sobie radzić z rzeczywistością (trudną) dlatego nie mogą być traktowana jako chora psychicznie pomimo wyznawania braku sensu życia i celowości istnienia, itp. (bardzo trudno o rozpisanie rozumienia tych terminów poszczególnych osób)?
Szanowny Panie / Szanowna Pani,
powołując się na freudowskie rozumienie zdrowia psychicznego - określa się je zwyczajowo jako zdolność do "miłości i pracy". Warto dodać, że we współczesnym rozumieniu zdrowia psychicznego istotna wydaje się również zdolność do odczuwania przyjemności i do zabawy (w ten sposób nie dajemy naszemu "id", wewnętrznemu dziecku, ugiąć się pod naporem surowego "superego" - odwołuję się tu do koncepcji struktury osobowości, w uproszczeniu - id - wewnętrzne dziecko, ego - wewnętrzny dorosły, superego - wewnętrzny rodzic - uosobienie norm społecznych).
Jeżeli jak Pan/Pani wspomniał/-ła, rzeczona osoba umie radzić sobie z rzeczywistością, a jej subiektywnie odczuwane samopoczucie czy poziom życiowej energii pozwala jej na sprawne funkcjonowanie w 4 obszarach życia (wg modelu równowagi psychoterapii pozytywnej) dba o swoje ciało, wywiązuje się ze swoich codziennych obowiązków zawodowych i domowych, dba o swój rozwój intelektualny, nawiązuje i utrzymuje satysfakcjonujące ją w liczbie jak i jakości - kontakty, dokonuje planów na przyszłość - nie widzę powodów do niepokoju.
Co do zasady diagnozujemy i poddajemy oddziaływaniom terapeutycznym osoby, które same się na to decydują, w wyniku subiektywnie odczuwanego cierpienia (wyjątkiem są tu oczywiście sytuacje przymusowej hospitalizacji osób ubezwłasnowolnionych z powodu braku zdolności do czynności prawnych czy powodowane przez daną osobę i zweryfikowane przez odpowiednie organy szkody społeczne). Osoby samodzielnie zmotywowane do terapii czy to psychoterapeutycznej czy farmakologicznej rokują znacznie lepiej niż delegowane do terapii przez rodzinę czy znajomych. Motywacja wewnętrzna jest w tej sytuacji kluczowa.
Pragnę wspomnieć również o tzw. 'zasadzie Goldwatera', sformułowanej przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne w 1973 roku, w myśl której nieetyczne jest diagnozowanie jakichkolwiek osób publicznych bez przeprowadzenia badań zgodnych z właściwymi psychiatrii standardami. Ponadto psychoterapeuci pracują z reguły w oparciu o kodeks etyczny Polskiego Towarzystwa Psychologicznego / Psychiatryczego. Wobec tego niedopuszczalne jest wystawianie diagnoz osobom, które: 1.nie proszą o to, 2.nie są do tego zmuszone nakazem prawnym, 3.nie są naszymi pacjentami / klientami, 4.w sprawach, w których nie posiadamy odpowiednich kwalifikacji, 5. dla rodziny i znajomych. Toteż obawiam się, że sprawa zdiagnozowania 'znanych filozofów' oraz osoby o której wspomina Pan/Pani w swoim pytaniu, nie może zostać rozstrzygnięta w takiej formie.
Pozdrawiam serdecznie i łączę wyrazy szacunku,
OBiałek
powołując się na freudowskie rozumienie zdrowia psychicznego - określa się je zwyczajowo jako zdolność do "miłości i pracy". Warto dodać, że we współczesnym rozumieniu zdrowia psychicznego istotna wydaje się również zdolność do odczuwania przyjemności i do zabawy (w ten sposób nie dajemy naszemu "id", wewnętrznemu dziecku, ugiąć się pod naporem surowego "superego" - odwołuję się tu do koncepcji struktury osobowości, w uproszczeniu - id - wewnętrzne dziecko, ego - wewnętrzny dorosły, superego - wewnętrzny rodzic - uosobienie norm społecznych).
Jeżeli jak Pan/Pani wspomniał/-ła, rzeczona osoba umie radzić sobie z rzeczywistością, a jej subiektywnie odczuwane samopoczucie czy poziom życiowej energii pozwala jej na sprawne funkcjonowanie w 4 obszarach życia (wg modelu równowagi psychoterapii pozytywnej) dba o swoje ciało, wywiązuje się ze swoich codziennych obowiązków zawodowych i domowych, dba o swój rozwój intelektualny, nawiązuje i utrzymuje satysfakcjonujące ją w liczbie jak i jakości - kontakty, dokonuje planów na przyszłość - nie widzę powodów do niepokoju.
Co do zasady diagnozujemy i poddajemy oddziaływaniom terapeutycznym osoby, które same się na to decydują, w wyniku subiektywnie odczuwanego cierpienia (wyjątkiem są tu oczywiście sytuacje przymusowej hospitalizacji osób ubezwłasnowolnionych z powodu braku zdolności do czynności prawnych czy powodowane przez daną osobę i zweryfikowane przez odpowiednie organy szkody społeczne). Osoby samodzielnie zmotywowane do terapii czy to psychoterapeutycznej czy farmakologicznej rokują znacznie lepiej niż delegowane do terapii przez rodzinę czy znajomych. Motywacja wewnętrzna jest w tej sytuacji kluczowa.
Pragnę wspomnieć również o tzw. 'zasadzie Goldwatera', sformułowanej przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne w 1973 roku, w myśl której nieetyczne jest diagnozowanie jakichkolwiek osób publicznych bez przeprowadzenia badań zgodnych z właściwymi psychiatrii standardami. Ponadto psychoterapeuci pracują z reguły w oparciu o kodeks etyczny Polskiego Towarzystwa Psychologicznego / Psychiatryczego. Wobec tego niedopuszczalne jest wystawianie diagnoz osobom, które: 1.nie proszą o to, 2.nie są do tego zmuszone nakazem prawnym, 3.nie są naszymi pacjentami / klientami, 4.w sprawach, w których nie posiadamy odpowiednich kwalifikacji, 5. dla rodziny i znajomych. Toteż obawiam się, że sprawa zdiagnozowania 'znanych filozofów' oraz osoby o której wspomina Pan/Pani w swoim pytaniu, nie może zostać rozstrzygnięta w takiej formie.
Pozdrawiam serdecznie i łączę wyrazy szacunku,
OBiałek
Polecam Integrowanie emocji przez ciało w Fundacji Forum Integracji Alchemia w Krakowie.
Myślę, że to jest pytanie do jakiś ekspertów od konkretnego nurtu filozofii bądź psychoterapii
Podobne pytania
- Czy jeśli osoba (byli znani tacy filozofowie) z "pesymizmem filozoficznym" (postawa życiowa, a nie koncept psychologiczny) umie sobie radzić z rzeczywistością (trudną) dlatego nie mogą być traktowana jako chora psychicznie pomimo wyznawania braku sensu życia i celowości istnienia, itp. (bardzo trudno…
- Czy polip endometrialny w historii pacjentki (wycięty) jest przeciwskazaniem do założenia wkładki domacicznej? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
- Dzien dobry Córka ma 14 lat męty w oku. Badanie Okulistyczne oraz OCT nic nie wykazało. Czy są krople na pozbycie mężów bo jest to uciążliwe.
- Witam, Moja corka ma 3,5 roku. Od listopada 2020 pojawil sie problem z pokrzywka na ciele. Na poczatku dostala leki antyhistaminowe I generacji ktorej nie pomagaly( piriton, cetryzyna miala po niej biegunke, loradine. Od stycznia wysypka zaczela jej wychodzic podczas uderzenia, dotkniecia, zadrapania,…
- Dzień dobry! Czy lek antykoncepcyjny Vines dobrze reaguje z lekiem Clatra? Bardzo prosze o odpowiedz bo nigdzie nie mogę znalezc
- Czy na jednej wizycie lekarz alergolog może postawić diagnozę że dziecko ma astmę oskrzelową, czy potrzebna jest wizyta u pulmonolog?
- Proszę o pomoc. Jestem umówiona do fizjoterapeuty, ale moje symptomy powodują, że cały czas o tym myślę. Zaczęło się od tego, że wyszłam z wanny i zabolało mnie w pachwinie i pod kolanem. Następnego dnia miałam tylko takie dziwne uczucie pod kolanem. Nie był to ból tylko taki dyskomfort, jakby cały czas…
- Witam. Mam 32lata, problem z kolanem od ponad 4lat, przerobilam wielu lekarzy, mam chondromalacje rzepki, ciągle stany zapalne kolana, ale nie Rzs. Drugie również pobolewa , choc nie tak jak pierwsze.. Doszły klucia w biodrze, rtg wykazuje płaska panewke, osteofit w odcinku krzyżowym kręgosłupa. Do…
- Proszę o pomoc. Jestem umówiona do fizjoterapeuty, ale moje symptomy powodują, że cały czas o tym myślę. Zaczęło się od tego, że wyszłam z wanny i zabolało mnie w pachwinie i pod kolanem. Następnego dnia miałam tylko takie dziwne uczucie pod kolanem. Nie był to ból tylko taki dyskomfort, jakby cały czas…
- Witam, wczoraj byłam na badaniu wzroku, lekarz stwierdził, że moja wada spowodowana jest napięciem akomodacyjnym i stałe noszenie okularów ma sprawić, że moja wada będzie się zmniejszać. A co jeśli nie będzie?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.