Witam. Po nieudanym kilkunastoletnim związku, otworzyłam się i pokochałam na nowo. Mysłam że już n
5
odpowiedzi
Witam. Po nieudanym kilkunastoletnim
związku, otworzyłam się i pokochałam na nowo. Mysłam że już nie przytrafi się to w moim życiu. Trafiłam na partnera który również był po przejściach. Życie z nim było jak bajka. Zero stresu , miłość, troska , akceptacja wsparcie itd. Czułam się jak naprawdę byłabym w bajce... Nigdy wcześniej nie czułam takich emocji. Wszytko było ok. Od roku mieszkamy razem ( wprowadzając się do mnie zostawił całe swoje stare życie). A calkowocie jesteśmy półtora roku razem. Był to najlepszy czas w moim życiu. Nagle coś się zmieniło, od niecałego miesiąca nie pisał i nie dzwonił w trakcie pracy jak zawsze mieliśmy to w zwyczaju. Po rozmowie z nim stwierdził że tęskni za czasem ze znajomymi itd. Więc mówiłam mu że musi częściej ich odwiedzać, że to normalne. Pytałam się czy dalej cchce tu mieszkać to powiedział że oczywiście, że wyprowadzka nie wchodzi w grę. Myślałam że wszytko będzie teraz ok. Walentynki były świetne. Następnego dnia powiedziałam coś co nie powinnam powiedzieć, I wtedy pokazała się na jego twarzy rezygnajcja. Zawsze siedząc np przed telewizorem, dotykał mojej ręki itd byliśmy bardzo blisko pod każdym względem, nigdy się nie pokłóciliśmy. (Nalezymy to pozytywnych ludzi którzy nie lubią dram i złych energi. ) Stało się to w sobotę, a w środę już nie wytrzymałam i spytałam się o co chodzi bo widzę że mnie odtrąca. Wtedy się otworzył i powiedział że sam nie wie czego chce. Że brakuje mu dawnego życia w sensie że może iść z kolegami na siłownię itd. Że nie są na miejscu. Kiedy zapytałam go czy mnie nadal Kocha .. usłyszałam że nie wie... Że nic nie wie i nie rozumie tego jak się sam czuje. . Porozmawialiśmy od serca, tyle planów mieliśmy itd. Powiedział też że widzi i czuje jak ja go Kocham, i dobrze traktuje , I sam nie wie czy może mi to też dać.
Mówił że to nie ma nic związku ze mną tylko z tym co jak on się czuje. Jak spytałam go co by o mnie powiedział jesli kiedyś ktoś się zapyta jaka byłam " to uśmiechnął sie z miłością, oczy polecialy w przeszłość myśli i powedzial ze Idealna " . Dalej jesteśmy parą i mieszkamy razem, doradziłam mu żeby z kimś o tym porozmawiał bo zawsze lepiej mu będzie. Po samej rozmowie ze mną było mu lepiej. Zaczął dawać mi znów więcej czułości. Powiedziałam mu że dla mnie jest najważniejszy, I jego szczęście jest ważne. Powiedziałam mu że może to tylko kryzys..
Dogadaliśmy się że jeśli podejmnie decyzję że zostaje to wtedy wprowadzamy więcej wyjść z domu, on musi się widzieć więcej ze znajomymi. Że musimy walczyć. Również postanowiliśmy że wtedy polecimy na wakacje w naszą rocznicę. Nawet sprawdziliśmy cenny lotów z różnych miast, zapisał to do ulubionych. Wieczorem kładziemy się w uścisku, życie seksualne nadal jest udane. Po pracy w domu rozmawiamy miło i ze zwrotami grzecznościowym, wszytko tak jak było, tylko z tą różnicą że nie ma za dnia telefonów, no i czuję że jest zdystansowany... No i że już nie odpowiada mi że mnie kocha tylko mi daje buziaka w czoło. Sama się zadręczam bo nie wiem co zrobic żeby mu pomóc. A chciałabym żeby się jednak nam udało. Bo jest on wspaniałym mężczyzna. Moją miłością. Ta bezsilnosc i strach przed jego utratą paraliżuje mnie. Przez chwilę myślałam że może też ma kryzys 40 latka. Tak nam się układało a to tak przyszło nagle... Nie potrafię w to uwierzyć. Nie wiem co robić , nie wiem jak się zachować... Ponieważ czasami jest tak jak by się nic nie stało, a potem znów dystans. Widzę że naprawdę dużo on myśli i że próbuje on sobie z tym poradzić. Martwię się o niego.
związku, otworzyłam się i pokochałam na nowo. Mysłam że już nie przytrafi się to w moim życiu. Trafiłam na partnera który również był po przejściach. Życie z nim było jak bajka. Zero stresu , miłość, troska , akceptacja wsparcie itd. Czułam się jak naprawdę byłabym w bajce... Nigdy wcześniej nie czułam takich emocji. Wszytko było ok. Od roku mieszkamy razem ( wprowadzając się do mnie zostawił całe swoje stare życie). A calkowocie jesteśmy półtora roku razem. Był to najlepszy czas w moim życiu. Nagle coś się zmieniło, od niecałego miesiąca nie pisał i nie dzwonił w trakcie pracy jak zawsze mieliśmy to w zwyczaju. Po rozmowie z nim stwierdził że tęskni za czasem ze znajomymi itd. Więc mówiłam mu że musi częściej ich odwiedzać, że to normalne. Pytałam się czy dalej cchce tu mieszkać to powiedział że oczywiście, że wyprowadzka nie wchodzi w grę. Myślałam że wszytko będzie teraz ok. Walentynki były świetne. Następnego dnia powiedziałam coś co nie powinnam powiedzieć, I wtedy pokazała się na jego twarzy rezygnajcja. Zawsze siedząc np przed telewizorem, dotykał mojej ręki itd byliśmy bardzo blisko pod każdym względem, nigdy się nie pokłóciliśmy. (Nalezymy to pozytywnych ludzi którzy nie lubią dram i złych energi. ) Stało się to w sobotę, a w środę już nie wytrzymałam i spytałam się o co chodzi bo widzę że mnie odtrąca. Wtedy się otworzył i powiedział że sam nie wie czego chce. Że brakuje mu dawnego życia w sensie że może iść z kolegami na siłownię itd. Że nie są na miejscu. Kiedy zapytałam go czy mnie nadal Kocha .. usłyszałam że nie wie... Że nic nie wie i nie rozumie tego jak się sam czuje. . Porozmawialiśmy od serca, tyle planów mieliśmy itd. Powiedział też że widzi i czuje jak ja go Kocham, i dobrze traktuje , I sam nie wie czy może mi to też dać.
Mówił że to nie ma nic związku ze mną tylko z tym co jak on się czuje. Jak spytałam go co by o mnie powiedział jesli kiedyś ktoś się zapyta jaka byłam " to uśmiechnął sie z miłością, oczy polecialy w przeszłość myśli i powedzial ze Idealna " . Dalej jesteśmy parą i mieszkamy razem, doradziłam mu żeby z kimś o tym porozmawiał bo zawsze lepiej mu będzie. Po samej rozmowie ze mną było mu lepiej. Zaczął dawać mi znów więcej czułości. Powiedziałam mu że dla mnie jest najważniejszy, I jego szczęście jest ważne. Powiedziałam mu że może to tylko kryzys..
Dogadaliśmy się że jeśli podejmnie decyzję że zostaje to wtedy wprowadzamy więcej wyjść z domu, on musi się widzieć więcej ze znajomymi. Że musimy walczyć. Również postanowiliśmy że wtedy polecimy na wakacje w naszą rocznicę. Nawet sprawdziliśmy cenny lotów z różnych miast, zapisał to do ulubionych. Wieczorem kładziemy się w uścisku, życie seksualne nadal jest udane. Po pracy w domu rozmawiamy miło i ze zwrotami grzecznościowym, wszytko tak jak było, tylko z tą różnicą że nie ma za dnia telefonów, no i czuję że jest zdystansowany... No i że już nie odpowiada mi że mnie kocha tylko mi daje buziaka w czoło. Sama się zadręczam bo nie wiem co zrobic żeby mu pomóc. A chciałabym żeby się jednak nam udało. Bo jest on wspaniałym mężczyzna. Moją miłością. Ta bezsilnosc i strach przed jego utratą paraliżuje mnie. Przez chwilę myślałam że może też ma kryzys 40 latka. Tak nam się układało a to tak przyszło nagle... Nie potrafię w to uwierzyć. Nie wiem co robić , nie wiem jak się zachować... Ponieważ czasami jest tak jak by się nic nie stało, a potem znów dystans. Widzę że naprawdę dużo on myśli i że próbuje on sobie z tym poradzić. Martwię się o niego.
Autorko,
z tego co piszesz znalazłaś się w niekomfortowej sytuacji i zastanawiasz się jak wesprzeć partnera aby było tak jak do tej pory oraz jak sobie radzić z niepewnością. Życzę Ci znalezienia na to sposobu, choć myślę, że specjalista pomógłby partnerowi przepracować to co się z nim teraz dzieje i co jest dla niego ważne, a tobie poradzić sobie z nagromadzonymi uczuciami niepewności. Alternatywą jest skorzystanie ze wsparcia terapeuty par.
Jedną z możliwości może być to, że patrner może również przeżywać trudne chwile, gdyż z jednej strony chce zaspokoić Twoje potrzeby bliskości i intensywności kontaktu (sms-y, rozmowy w trakcie pracy) - co uważał początkowa za bardzo atrakcyjne, bo nigdy tego nie miał, a z drugiej może czuć, że ta forma okazywania uczuć może go na dłuższą mete nadmiernie wyczerpywać, bo to nie było jego i teraz próbuje znaleźć przestrzeń dla samego siebie. Inną, tak jak piszesz może być tzw. kryzys 40 latka, że czuje, że nic nie osiągnął, a teraz jest na "utrzymaniu kobiety" i jego męskość na tym traci.
Jednocześnie bardzo polecam lekturę książki Bogdana Wojciszke "Psychologia miłości", która pokazuje jak przebiega ralacja miłosna między dwojgiem ludzi - tylko należy czytać z rozwagą tą książkę, gdyż według profesora ostatnim etapem jest rozpad związku, natomiast on może nastąpić jeśli partnerzy nie dbają o relacje. Żywię nadzieję, że lektura pozwoli na refleksję jak jeszcze możecie wspólnie dbać o siebie.
Życzę wytrwałości
z tego co piszesz znalazłaś się w niekomfortowej sytuacji i zastanawiasz się jak wesprzeć partnera aby było tak jak do tej pory oraz jak sobie radzić z niepewnością. Życzę Ci znalezienia na to sposobu, choć myślę, że specjalista pomógłby partnerowi przepracować to co się z nim teraz dzieje i co jest dla niego ważne, a tobie poradzić sobie z nagromadzonymi uczuciami niepewności. Alternatywą jest skorzystanie ze wsparcia terapeuty par.
Jedną z możliwości może być to, że patrner może również przeżywać trudne chwile, gdyż z jednej strony chce zaspokoić Twoje potrzeby bliskości i intensywności kontaktu (sms-y, rozmowy w trakcie pracy) - co uważał początkowa za bardzo atrakcyjne, bo nigdy tego nie miał, a z drugiej może czuć, że ta forma okazywania uczuć może go na dłuższą mete nadmiernie wyczerpywać, bo to nie było jego i teraz próbuje znaleźć przestrzeń dla samego siebie. Inną, tak jak piszesz może być tzw. kryzys 40 latka, że czuje, że nic nie osiągnął, a teraz jest na "utrzymaniu kobiety" i jego męskość na tym traci.
Jednocześnie bardzo polecam lekturę książki Bogdana Wojciszke "Psychologia miłości", która pokazuje jak przebiega ralacja miłosna między dwojgiem ludzi - tylko należy czytać z rozwagą tą książkę, gdyż według profesora ostatnim etapem jest rozpad związku, natomiast on może nastąpić jeśli partnerzy nie dbają o relacje. Żywię nadzieję, że lektura pozwoli na refleksję jak jeszcze możecie wspólnie dbać o siebie.
Życzę wytrwałości
"Zostawił całe swoje stare życie". Jakie ono było? Co tam zostawił? Czy tych kolegów, za których towarzystwem tęskni? Może jeszcze coś ważnego? Czego mu dziś brakuje? Z Pani opisu, stanowicie refleksyjną i zaangażowaną parę. Rozmawiacie o Waszych problemach. To dobry prognostyk dla przechodzenia przez różne fazy związku. Pierwsza faza "miodowego miesiąca" być może za Wami. Budujecie kolejną, nowe wartości (bilety lotnicze, więcej wyjść). Ta dynamika jest nieunikniona.
Dzień dobry, Pani opis wskazuje na nagłą zmianę zachowania u partnera – ktoś, kto jeszcze niedawno bez wahania okazywał uczucia i zaangażowanie, obecnie staje się z dystansowany i niepewny swych pragnień. Taka sytuacja może wywoływać silny niepokój, zwłaszcza gdy dotąd relacja zdawała się harmonijna, a zamieszkaliście razem w przekonaniu, że to właściwy krok. Istotne jest, aby równocześnie dać partnerowi przestrzeń na wyjaśnienie własnych wątpliwości i zadbać o swoje potrzeby emocjonalne.
Jednym z kluczowych działań jest otwarta i spokojna rozmowa – proszę spróbować ustalić, jakie obawy czy braki stoją za jego nagłą tęsknotą za „dawnym życiem”. Jeśli czuje się on przytłoczony intensywnością codziennego wspólnego funkcjonowania, warto zastanowić się nad wprowadzeniem zmian w rutynie, tak aby uwzględnić jego potrzebę kontaktów z przyjaciółmi czy własnej niezależności.
Nie należy jednak zapominać o sobie: zbytnie zadręczanie się i lęk przed utratą ukochanej osoby mogą sprawić, że relacja będzie coraz bardziej podszyta stresem. W razie utrzymujących się wątpliwości pomocna bywa konsultacja z psychologiem czy psychoterapeutą, gdzie można oboje bądź indywidualnie przepracować pojawiające się lęki i nieporozumienia. Pani potrzeba bezpieczeństwa i bliskości pozostaje równie ważna, jak jego chęć odzyskania części dawnej swobody.
Jednym z kluczowych działań jest otwarta i spokojna rozmowa – proszę spróbować ustalić, jakie obawy czy braki stoją za jego nagłą tęsknotą za „dawnym życiem”. Jeśli czuje się on przytłoczony intensywnością codziennego wspólnego funkcjonowania, warto zastanowić się nad wprowadzeniem zmian w rutynie, tak aby uwzględnić jego potrzebę kontaktów z przyjaciółmi czy własnej niezależności.
Nie należy jednak zapominać o sobie: zbytnie zadręczanie się i lęk przed utratą ukochanej osoby mogą sprawić, że relacja będzie coraz bardziej podszyta stresem. W razie utrzymujących się wątpliwości pomocna bywa konsultacja z psychologiem czy psychoterapeutą, gdzie można oboje bądź indywidualnie przepracować pojawiające się lęki i nieporozumienia. Pani potrzeba bezpieczeństwa i bliskości pozostaje równie ważna, jak jego chęć odzyskania części dawnej swobody.
Dzień dobry, partner prawdopodobnie potrzebuje więcej przestrzeni dla siebie, dlatego jest to moment w związku, w którym warto na nowo poszukać równowagi między byciem razem a indywidualnymi potrzebami. Warto zaproponować rozmowę z psychologiem, aby pomógł mu lepiej zrozumieć siebie. Kilka sesji terapii par również mogłoby okazać się pomocne. Pozdrawiam, Julianna Skawińska
Bardzo mi przykro, że przechodzisz przez taki trudny moment. To, co opisujesz, wygląda na kryzys emocjonalny u Twojego partnera, który sam nie do końca rozumie, co się z nim dzieje. Może to być związane z kryzysem wieku średniego, ale także z potrzebą odnalezienia balansu między związkiem a własnym życiem. To nie jest Twoja wina. Sam powiedział, że nie chodzi o Ciebie, tylko o to, co on czuje. Mężczyźni często przeżywają takie kryzysy w ciszy, bo sami nie wiedzą, co się z nimi dzieje. Twój partner nie odszedł, nie zerwał relacji – to znaczy, że szuka rozwiązania, a nie ucieczki. Mimo dystansu, nadal spędzacie razem czas i okazujecie sobie czułość. To bardzo ważne. Nawet jeśli on nie mówi "kocham", jego zachowanie wciąż pokazuje, że nie chce Cię stracić. Strach przed utratą jest naturalny, ale nie pozwól, by przejął nad Tobą kontrolę. Nie pytaj go zbyt często o uczucia, nie zmuszaj do rozmów, jeśli on nie jest na to gotowy. To może go przytłoczyć i sprawić, że jeszcze bardziej się zamknie. Może to chwilowy kryzys, z którego oboje wyjdziecie silniejsi. Może potrzebuje więcej przestrzeni i niezależności – a jeśli mu ją dasz, sam wróci bliżej. Może faktycznie coś się w nim zmieniło i decyzja o przyszłości będzie trudna, ale jeśli tak, to i tak nie masz na to pełnego wpływu. Nie naciskaj na wyjaśnienia, ale też nie odcinaj się. Pozwól mu przeżywać swoje emocje, jednocześnie pokazując, że jesteś przy nim. Nie skupiaj się tylko na jego emocjach – pomyśl o sobie, o swoich potrzebach. Może warto porozmawiać z kimś zaufanym lub z terapeutą? Najważniejsze, byś nie zatraciła siebie w tym kryzysie. Jesteś warta miłości, niezależnie od tego, jak ten kryzys się zakończy.
Podobne pytania
- Witam byłem dziś u dentysty ponieważ bolała mnie siódemka na dole, lekarz ściągnął mi poprzedni antybiotyk taki biały i wyciągnął coś koloru ciemnego taką watę, czy zrobił prawidłowo robiąc dziurę w zębie i nałożył niby coś ale nic nie mam na zębie tylko dziurę i powiedział że nadaje się ząb do leczenia…
- dzien dobry, kiedy przy przyjeciu ostatniej tabletki flucofast 150 mg mozna starac sie o ciaze?
- Witam, czy są inne metody wybielania zębów oprócz lasera czy nakładek ? Nałożenie na wszystkie zęby "plomby" ? Chodzi o to, że w przednich zębach mam plomby a dodatkowo jedynka kanałowa.
- Dzień dobry Nie wiem co mogę zrobić... Związałem się z kobieta.Pobralismy się.Jest synek z poprzedniego związku ( 7 lat ) .Chłopiec jest super . Żona jest wspaniała mama ale nadopiekuńcza.Zamiast rodzicielstwa dąży bardziej do symbioza z dzieckiem.Chlopiec nie ma kompletnie żadnych obowiązków, ciężko…
- Czy w ciąży mogę stosować maść Arkada na spekane pięty? Masc ta zawiera wazelinę, lanolina, olej migdałowy, kolagen, olej z drzewa herbacianego i olej z oregano. Jestem obecnie po zabiegu opracowania pięt u podologa z powodu pęknięć.
- Dzień dobry, Moja córka zmaga się z częstymi krwotokami z nosa. Najczęściej jest to w nocy. Pani pediatra zleciła na początek badania krwi. Wizytę mam dopiero w połowie przyszłego tygodnia. Chciałabym się już dowiedzieć co mogą oznaczać nieprawidłowości w wynikach. PCT obniżone - 0,24 % Bazofile…
- Przy jakim mianie nie ma ryzyka zakażenia drugiej osoby?
- czy jest możliwość jak mam zrobione nowe okulary korekcyjne do bliży i do dali,na astygmatyzm i z cylindrami, że mogę nie widzieć przestrzennie.
- Witam, Proszę o interpretacje wyników badań krwi: Limfocyty 1,2 norma 1,5-4,5 RDW 17 % norma 11,5-14,5 Henatokryt 36,6 norma 37-47 Leukocyty 4,2 Pozostałe wyniu w normie. Badanie zrobiona ponieważ mam uczucie ciągłego zmęczenia,senność, przemęczenia.
- Dzień dobry. Czy mając żylaki na nogach można ćwiczyć z obciążeniem?? Ćwiczenia typu przysiady itp.?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.