Witam, od razu uprzedzę że post będzie długi...bo i historia nieco długo się ciągnie. Otóż zaczęło

1 odpowiedzi
Od razu uprzedzę że post będzie długi...bo i historia nieco długo się ciągnie.
Otóż zaczęło się ok 2 lat temu. Zaczęło boleć mnie ucho, trochę szczęka, gardło- objawy skierowały mnie do laryngologa, który dośc rutynowo podszedł do sprawy - antybiotyk na zapalenie ucha i coś na odtykanie.
Nie przeszło, a ból jakby ciągle zmieniał lokalizację.. Potem bolał jakby język przy samym gardle, gardło i doszły mdłości. Laryngolog skierował mnie do neurologa. Neurolog podejrzewał neuralgię nerwu trójdzielnego, ale żeby dmuchać na zimne- rezonans głowy. Rezonans wykonałam, wynik ok. Przepisał gabapentin i kazał przyjśc za miesiąc.
Moje bóle były dziwne- zaczęły znowu się przemieszczać. Tym razem na twarzy- połowa twarzy bolała, do tego szczęka i ucho znowu. Po leku od neurologa czułam się źle- rozbita, sponiewierana, oszołomiona.. Nie było absolutnie żadnej poprawy, czułam się źle.
Ból nie był na tyle silny by uniemożliwić mi jakoś funckjonowanie, natomiast stawał sie coraz dłuższy.. Nie były to już ataki bólu kilka razy dziennie, tylko ból ciągły przez kilka godzin.
Powrót do laryngologa, który zdecydował się położyć mnie na oddziale.
WYkonano Usg węzłów- poza miernie powiększonym wezłem po problematycznej stronie nic, TK ucha- wszystko ok, Rezonans głowy-ok , USg ślinianek- ok.
Na oddziale konsultacja neurologiczna- neurolog twierdzi że to nie jego działka. Lekarz rozłożył ręce, sugerując konsultację psychiatryczną.
Byłam zla i wkurzona, bo odebrałam to mniej więcej tak "nie umie znaleźć przyczyny to może trzeba mnie zrobić głupią", ale ok zgodziłam się.
Psychiatra stwierdził że mogą to być bóle pochodzenia nerwowego i przepisał Duloksetynę.
Wyszłam z szpitala z receptą na psychotrop, z dużymi wątpliwościami, zaufałam . Rozpoczęłam branie- 3 tyg i ŻADNEJ poprawy, nawet minimalnej.
Boli- ucho, pół twarzy, język.
Kolejny lekarz- chirurg szczękowy. TK szczęki i żuchwy wykazuje przerost wyrostka rylcowatego po tej własnie stronie. Po dotknięciu tamtej okolicy potworny bol. Diagoza wydawała sie wreszcie trafiona.
Decyzja- operujemy. Tydzień w szpitalu, wyrostka już nie ma .
Nie ma też bólu. Ucieszona, wracam do domu z receptą na tramal.
Dopóki brałam tramal i byłam nim raczona w szpitalu- bólu nie było. Odstawiłam tramal, ból powrócił:-(
Potem wiedziałam już że diagnoza była znowu zła, operacja niepotrzebna, uraczona zostałam tylko dodatkowo blizną na szyi kilka cm.
Czyli nie bolało...bo w szpitalu raczyli przeciwbólami i w domu też. Po odstawieniu- nawrót.
Znowu boli twarz, szczęka, ucho, tym razem jeszcze szyja, bark.
Kolejna diagnoza- ząb 7 położony zbyt blisko nerwu szczękowego i uciska.
Pozbyłam się zęba nr 7, 6 przeleczyłam kanałowo.
Ból nie mija. Diagnozy nie ma, mija rok dolegliwości, nadal nie wiem co mi dolega, lekarze rozkładaja ręce.
Laryngolog, neurolog, psychiatra, stomatolog, chirurg szczękowy- zaliczeni.
W końcu ktoś mi podpowiedział- szukaj w kręgosłupie!
No to dawaj- prywatnie rezonans kręgów szyjnych na którym wychodzi wypuklina między 5a6 kręgiem.
Z wynikiem wizyta u neurochirurga- co z tym robić .
Neurochirurg twierdzi, że owszem może od tego boleć bark, szyja, drętwieć ręka, palce, ale na pewno nie boleć twarz, ucho, głowa z przodu.
Dodam że wszystkie te dolegliwości występują jednostronnie.
Lekarz radzi rehabilitację kręgosłupa i obserwowanie objawów. Jesli nie będzie poprawy, ponowny rezonans głowy z dokładnym sprawdzeniem czy nie ma konfliktu naczyniowo-nerwowego z nerwem V . Co prawda wcześniejsze MRI nie wykazało problemu ale lekarz mówi, że tamte okolice sprawdzają obiegowo, na opisie mam napisane by zwrócili szczególną uwagę na to miejsce.
Dalsza opcja- jeśli tam wyjdzie ok, a rehabilitacja kręgosłupa nie pomoże, to mam się udac do poradni leczenia bólu.
Może jakis pomysł- co powinnam jeszcze zrobić, co zbadać, gdzie isć?
Neurochirurg twierdzi że bóle twarzy i ucha nie pasują do tego kręgosłupa, wskazują mu jedynie żeby iśc w stronę neuralgi V nerwu i to zweryfikować jeszcze raz.
Czy od kręgosłupa mogę mieć dolegliwości na twarz i ucho?
Niby te połączenia nerwowe nie pasują, ale słyszałam o czymś takim jak bóle odniesiona, czy przeniesione..że przyczyna jest oddalona od miejsca dolegliwości.
Mam już dośc, całośc trwa 2 lata a ja jestem poddawana jakimś eksperymentalnym leczeniom a to lekami na padaczkę, depresję, Tramalem, baclofenem. Nikt nie wie jak mi pomóc, a ja mam dośc życia z tym bólem, ileż można. Mam 35 lat, a czuję się jak babcia.
Dodam że nie ma wpływu na ten ból temperatura- zimno, ciepło- tak samo boli. Nie jest to ból kłujący , pulsujący, tylko taki stały, ciągły, boli też przy mocniejszym dotyku tej okolicy- ucho, żuchwa, szczęka, kośc policzkowa, za uchem.
Myślicie że powinnam się udać do PLB i jednocześnie rehabilitować kręgosłup?Czy albo jedno albo drugie, albo iśc w stronę tej neuralgii i robić znowu ten rezonans z naciskiem na kąty móżdżkowe?
Oczywiście 70% tych wszystkich badan robię prywatnie, poza pobytami w szpitalu, do specjalistów chodze prywatnie, bo wiadoo- kolejki. Badania też prywatnie- co pięknie wypucowało mnie z oszczędności a co gorsza zaczyna się psychiczna załamka, niechęć do życia, głupie myśli , zazdroszczenie zdrowym, i wszystko zaczyna się krecić wokól tego bólu- praca, znajomi, rodzina. Izolacja...
A jeszcze d o tych wszystkich dolegliwości doszły teraz mdłości, nudności , wymioty..Nie często, ale tak raz,dwa razy na tydzień, zaczyna boleć ucho, język,gardło i chce się wymiotywać, to lecę do wc, a tam tylko odruch taki. Paskudne uczucie że powinnam, a nie mogę. Za chwilę mija - ból zostaje, odruch wymiotny znika.
Może Państwo macie jakieś pomysły , gdzie jeszcze mam się udać, co badań, gdzie szukać?
lek. Remigiusz Sokołowski
W trakcie specjalizacji (neurolog)
Bydgoszcz
Pani opis jest bardzo dokładny, pokazuje jak uporczywe i wyczerpujące potrafią być przewlekłe zespoły bólowe. Przeszła Pani długą drogę diagnostyczną, a mimo to ból nadal nie został opanowany. Na podstawie dostępnych danych można wyznaczyć dalszy, konkretny kierunek działania.

Diagnoza najbardziej prawdopodobna to neuralgia nerwu trójdzielnego.
Objawy – jednostronny, ciągły ból twarzy, ucha, języka, gardła, nadwrażliwość na dotyk – są klasyczne dla neuralgii nerwu trójdzielnego, zwłaszcza w typie atypowym lub mieszanym (neuralgia + ból toniczny). To tłumaczy brak skuteczności leczenia typowymi lekami w niskich dawkach i częściowy efekt po tramadolu.

Ból w neuralgii nerwu trójdzielny nie zawsze jest ostry i napadowy. Może mieć postać ciągłą, piekącą, z uczuciem rozpierania, jak w Pani przypadku. Może też promieniować do szyi, barku, a także prowokować nudności i odruchy wegetatywne.

Co zrobić dalej ?
1. Powtórzyć MRI głowy z kontrastem – pod kątem konfliktu naczyniowo-nerwowego nerwu trójdzielnego.
Poprosić o sekwencje wysokiej rozdzielczości (CISS, FIESTA) w okolicy kąta mostowo-móżdżkowego.
Nawet jeśli wcześniejsze MRI było „czyste”, konflikty mogą być przeoczone przy zbyt ogólnym badaniu.

2. Skierowanie do poradni leczenia bólu lub neurologicznej zajmującej się leczeniem bólu.

3. Równoległa rehabilitacja kręgosłupa szyjnego
Choć wypuklina C5-C6 raczej nie wyjaśnia bólu twarzy, to może nasilać napięcie mięśniowe i współwystępujące objawy z szyi i barku.

Nie jest przeciwskazaniem do leczenia neuralgii – wręcz przeciwnie: rehabilitacja szyi i obręczy barkowej może wspomagać ogólne obniżenie napięcia i bólu.

Co NIE działało – i dlaczego:
Gabapentyna, duloksetyna, baklofen – skuteczne tylko przy dobrze dobranej dawce i jeśli ból jest typowo neuropatyczny.

Operacja wyrostka rylcowatego i ekstrakcja zębów – były działaniami „na ślepo”, w dobrej wierze, ale bez wyraźnych wskazań. Niestety takie ścieżki są częste w neuralgiach źle rozpoznanych.

To, co Pani przechodzi, nie jest „wymyślone”, nie jest zaburzeniem psychicznym – to prawdziwy ból neuropatyczny o trudnym do uchwycenia źródle. To nie Pani zawiodła – zawiódł system, który często za szybko kieruje pacjentów do psychiatry, gdy nie znajduje „czegoś w rezonansie”.

Proszę się nie poddawać. Jest realna szansa na poprawę, jeśli skupi się Pani na kierunku neurologicznym i leczeniu bólu przewlekłego.

Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online

Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Pokaż specjalistów Jak to działa?

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.