Witam, od kiilku lat zmagam się z okropną dolegliwością. W nocy, późnym wieczorem, nad ranem od razu
1
odpowiedzi
Witam, od kiilku lat zmagam się z okropną dolegliwością. W nocy, późnym wieczorem, nad ranem od razu po przebudzeniu mam ataki kichania. Sama woda, żadna ropa, ani inna wydzielina, ale jakby ktoś odkręcił kurek z wodą. Trwa to w zalezności od stanuw jakim się znajduję, im jestem aktywna, tym krócej. Jeśli chodzę, leżę, siedzę w samochodzie - jestem na tak zwanym "chodzie", to jest mniejsze natężenie, ale jak leżę, śpię i się wybudzę, to zanim nie wstanę, to czasami godzine, nawet dwie. Muszę wstać się rozruszać, pochodzić, bo inaczej psikam non stop. Czasami po 10-12 razy pod rząd przez godzinę półtorej. Potrafię zużyć wtedy kilka opakowań chusteczek po 10 sztuk na raz. W ciągu dnia zazwyczaj się ok i pod wieczór już się zaczyna zapchany noc, coraz częsciej psikanie. Rano zapchany nos i katar kończy się wraz z rozchodzeniem się.
Trwa to kilka lat. Alergicznie nie mam żadnych uczlueń - delikanie jedynei na kota, pulmonoligicznie raczej ok. Rtg w porządku. Nie jest to kwestia pomieszzeń, bo mam to wszędzie, w szitalu, na wakacjach, w samolocie, samochdozie, na plazy - jedyną wspólną częścią jest pora dnia i odpoczynek.
Mam hashimoto, niedoczynnośc tarczycy. Konsultowałam juz to z wieloma lekarzami, było mńóstwo diagnoz, leczenia, antybiotki, ostrzykiwania nosa, nagrzewania, naświetlania, sterydy, leki przeciwalegriczne i nic, zawsze to samo.
Może ktoś z Państwa ma jakiś pomysł, sugestie, co jeszcze mogę zbadać, albo w jakim kierunku iśc ? Będę wdzięczna za pomoc.
Trwa to kilka lat. Alergicznie nie mam żadnych uczlueń - delikanie jedynei na kota, pulmonoligicznie raczej ok. Rtg w porządku. Nie jest to kwestia pomieszzeń, bo mam to wszędzie, w szitalu, na wakacjach, w samolocie, samochdozie, na plazy - jedyną wspólną częścią jest pora dnia i odpoczynek.
Mam hashimoto, niedoczynnośc tarczycy. Konsultowałam juz to z wieloma lekarzami, było mńóstwo diagnoz, leczenia, antybiotki, ostrzykiwania nosa, nagrzewania, naświetlania, sterydy, leki przeciwalegriczne i nic, zawsze to samo.
Może ktoś z Państwa ma jakiś pomysł, sugestie, co jeszcze mogę zbadać, albo w jakim kierunku iśc ? Będę wdzięczna za pomoc.
Proszę wyrzucić poduszkę z pierza lub kwiatek z sypialni lub nie wpuszczać kota do łóżka lub nie pić mleka na noc. O mężu nie śmiem napisać, ale widywałem różne dziwne przypadki. Pozdrawiam
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.