Witam mówiąc otwarcie ostatnio czuje, ze po prostu wariuje ,jakbym traciła kontakt z rzeczywistością
1
odpowiedzi
Mówiąc otwarcie ostatnio czuje, ze po prostu wariuje ,jakbym traciła kontakt z rzeczywistością. Od około 14 roku życia mam spore problemy ze sobą ,nigdy nie umiałam się całkowicie odnaleźć - w towarzystwie i chyba ogólnie w życiu ,przeżyłam odejście kilku bliskich mi osób w tym tez smierć członków mojej najbliższej rodziny w między czasie nie dostając żadnego wsparcia ze strony rodziców. Każdy z nas bardzo dużo wycierpiał i jednak niestety zamiast nas zbliżyć to wszystko sprawiło ze każdy z nas zamknął się w sobie. Nigdy nie potrafiłam się całkowicie otworzyć ,lubiłam się zaszywać gdzieś w kacie bądź isc do łóżka byle by tylko nie musieć z nikim rozmawiać i nikogo widzieć. Wtedy myślałam ze przejdzie mi z czasem no i jakby nie przeszło a wręcz przeciwnie. Na ten moment mam 20 lat i od jakichś trzech miesięcy czuje ze całkowicie nie panuje nad sobą. Czuje się totalnie zażenowana ale w tym momencie boje się nawet zostać sama w domu. Przeraża mnie ciemność ,każdy jeden dźwięk sprawia ze wstrzymuje oddech ,jakbym czekała na najgorsze. Jednak to co paraliżuje mnie najbardziej to bezustanne uczucie ,ze ktoś nnie obserwuje ,ze ktoś bądź coś za mną stoi i gdy tylko się odwrocie zobaczę coś okropnego. Przeraża mnie patrzenie w lustra ,chociażby podczas unoszenia głowy po myciu zębów. Ja po prostu czuje ze coś się wokół mnie kręci ,nie mam pojęcia jak inaczej opisać to uczucie. Ponadto nie mogę spać ,mam z tym ogromny problem bo gdy tylko zamykam oczy widze wszystkie straszne rzeczy które kiedykolwiek przemknęły mi przed oczami ,każda jedna postać ,najczęściej są one zniekształcone i jedyna wyraźna rzecz która mogę dostrzec są oczy ,tak upiorne ,nienaturalne oczy które wpatrują się prosto we mnie. Nie wiem czy to szatan czy jakas zła istota ,a może jakieś ostrzeżenie od Boga? Ja naprawdę nie wiem ,a nawet gdy próbuje się modlić i prosić o sile w walce z tymi okropnymi obrazami mam wrażenie ze coś miesza mi w myślach. Jakby miało nade mną kontrole. Tak naprawdę cholernie się boje ,próbuje udawać ze mnie to nie rusza jednak zaszło to za daleko. Coraz częściej miewam tez dziwne ataki ,serce bije mi jak oszalałe ,cała się pocę i dostaje jakby paraliżu ,tak ze naprawdę nie mogę się ruszyć ani wydobyć z siebie słowa by chociażby zawołać i pomoc. Czy to minie czy już naprawdę zawsze tak będzie aż nie wyląduje w jakimś zakładzie zamkniętym? Prosze o jakakolwiek odpowiedz bądź radę
Objawy wyglądają poważnie, same raczej nie przejdą. Proponuję pilną konsultację psychiatry i rozpoczęcie odpowiedniego leczenia. Pozdrawiam.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.