Witam, Mój syn ma 11 lat. Od zawsze odczuwa lęk przed zmianami. Miał złe nastawienie, kiedy dwa lat
Witam, Mój syn ma 11 lat. Od zawsze odczuwa lęk przed zmianami. Miał złe nastawienie, kiedy dwa lata temu przeprowadzaliśmy się i zmieniliśmy mu szkołę - mimo iż momentalnie świetnie się zaaklimatyzował. Syn nosi moje panieńskie nazwisko, nie ma ojca. W zeszłym roku wzięłam ślub, mój mąż chciałby go adoptować. Zależy nam na tym by po adopcji nosił takie same nazwisko jak my i jego bracia. Przed tym też odczuwa obawę. Czy powinnam z tego zrezygnować, czy mogę jakoś go na to psychicznie przygotować?
2 odpowiedzi
Dzień dobry, myślę, że warto znaleźć czas by szczerze i otwarcie porozmawiać z synem, dlaczego zależy Państwu, aby zmienił nazwisko, a także skąd bierze się jego obawa przed tą zmianą. Taka rozmowa może nie tylko Państwu wiele rozjaśnić, ale także zmniejszyć te obawy chłopca. Myślę, że w takie sytuacji nie warto robić nic nagle i z przymusem.
Dzień dobry, to, co Pani opisuje, jest bardzo spójne – ma Pani syna, który z natury jest wrażliwy na zmiany i potrzebuje więcej czasu, żeby się z nimi oswoić. I jednocześnie widać, że kiedy już przez ten próg przejdzie – potrafi się dobrze odnaleźć. To ważna informacja i duży zasób. Zmiana nazwiska (a szerzej – adopcja) to dla dziecka coś znacznie więcej niż formalność. Dla 11-latka to już kwestia tożsamości: „kim jestem”, „do kogo należę”, „co się zmienia, a co zostaje takie samo”. Jego obawa nie musi oznaczać sprzeciwu – często oznacza po prostu lęk przed utratą czegoś znanego. Dlatego nie zachęcałabym do rezygnowania z tej decyzji „z góry”, ale też nie do przyspieszania jej na siłę. Kluczowe jest tutaj przygotowanie i tempo dostosowane do syna. Co może Pani pomóc: – nazwanie jego emocji: „Widzę, że to może być dla Ciebie trudne, to duża zmiana”, – danie mu przestrzeni na wątpliwości (bez przekonywania na siłę), – podkreślanie stałości: że niezależnie od nazwiska nadal jest sobą, nadal jest Pani synem, niczego nie traci, – budowanie poczucia wpływu – np. rozmowa o tym, co by mu pomogło poczuć się bezpieczniej w tej zmianie, – czas – dzieci lękowe często potrzebują „oswoić się” z myślą, zanim będą gotowe ją przyjąć. Warto też delikatnie sprawdzić, co dokładnie za tym lękiem stoi – czy to obawa przed samą zmianą, czy może jakieś głębsze pytania (np. o biologicznego ojca, o przynależność). To bardzo wrażliwy moment i dobrze, żeby był przeprowadzony uważnie – tak, żeby syn miał poczucie, że jest w tym ważny i widziany, a nie „dostosowywany do decyzji dorosłych”. Zapraszam Panią na konsultację online lub w gabinecie – możemy wspólnie przyjrzeć się temu, jak rozmawiać z synem i jak go przeprowadzić przez ten proces możliwie łagodnie. Jeśli będzie taka przestrzeń, warto też włączyć syna do spotkania. Z pozdrowieniami, Kornelia Cichoń Psycholożka
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


