Witam, Mój syn ma 11 lat. Od zawsze odczuwa lęk przed zmianami. Miał złe nastawienie, kiedy dwa lat

2 odpowiedzi
Witam,
Mój syn ma 11 lat. Od zawsze odczuwa lęk przed zmianami. Miał złe nastawienie, kiedy dwa lata temu przeprowadzaliśmy się i zmieniliśmy mu szkołę - mimo iż momentalnie świetnie się zaaklimatyzował. Syn nosi moje panieńskie nazwisko, nie ma ojca. W zeszłym roku wzięłam ślub, mój mąż chciałby go adoptować. Zależy nam na tym by po adopcji nosił takie same nazwisko jak my i jego bracia. Przed tym też odczuwa obawę. Czy powinnam z tego zrezygnować, czy mogę jakoś go na to psychicznie przygotować?
dr Joanna Ossowska
Psycholog, Psycholog dziecięcy
Gdynia
Dzień dobry, myślę, że warto znaleźć czas by szczerze i otwarcie porozmawiać z synem, dlaczego zależy Państwu, aby zmienił nazwisko, a także skąd bierze się jego obawa przed tą zmianą. Taka rozmowa może nie tylko Państwu wiele rozjaśnić, ale także zmniejszyć te obawy chłopca. Myślę, że w takie sytuacji nie warto robić nic nagle i z przymusem.
Znajdź eksperta
 Kornelia Cichoń
Psycholog, Psycholog dziecięcy
Warszawa
Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, jest bardzo spójne – ma Pani syna, który z natury jest wrażliwy na zmiany i potrzebuje więcej czasu, żeby się z nimi oswoić. I jednocześnie widać, że kiedy już przez ten próg przejdzie – potrafi się dobrze odnaleźć. To ważna informacja i duży zasób.

Zmiana nazwiska (a szerzej – adopcja) to dla dziecka coś znacznie więcej niż formalność. Dla 11-latka to już kwestia tożsamości: „kim jestem”, „do kogo należę”, „co się zmienia, a co zostaje takie samo”. Jego obawa nie musi oznaczać sprzeciwu – często oznacza po prostu lęk przed utratą czegoś znanego.

Dlatego nie zachęcałabym do rezygnowania z tej decyzji „z góry”, ale też nie do przyspieszania jej na siłę. Kluczowe jest tutaj przygotowanie i tempo dostosowane do syna.

Co może Pani pomóc:
– nazwanie jego emocji: „Widzę, że to może być dla Ciebie trudne, to duża zmiana”,
– danie mu przestrzeni na wątpliwości (bez przekonywania na siłę),
– podkreślanie stałości: że niezależnie od nazwiska nadal jest sobą, nadal jest Pani synem, niczego nie traci,
– budowanie poczucia wpływu – np. rozmowa o tym, co by mu pomogło poczuć się bezpieczniej w tej zmianie,
– czas – dzieci lękowe często potrzebują „oswoić się” z myślą, zanim będą gotowe ją przyjąć.

Warto też delikatnie sprawdzić, co dokładnie za tym lękiem stoi – czy to obawa przed samą zmianą, czy może jakieś głębsze pytania (np. o biologicznego ojca, o przynależność).

To bardzo wrażliwy moment i dobrze, żeby był przeprowadzony uważnie – tak, żeby syn miał poczucie, że jest w tym ważny i widziany, a nie „dostosowywany do decyzji dorosłych”.

Zapraszam Panią na konsultację online lub w gabinecie – możemy wspólnie przyjrzeć się temu, jak rozmawiać z synem i jak go przeprowadzić przez ten proces możliwie łagodnie. Jeśli będzie taka przestrzeń, warto też włączyć syna do spotkania.

Z pozdrowieniami,
Kornelia Cichoń
Psycholożka

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.