Witam. Mam niekończącą się historie chorobową... Rok temu w lutym2020 mialam pierwszy mocny atak ból
3
odpowiedzi
Witam. Mam niekończącą się historie chorobową... Rok temu w lutym2020 mialam pierwszy mocny atak bólu głowy (trwał 2 tygodnie). Bolała przy tym również górna część kregoslupa, szyją, kark, plecy. To spowodowało u mnie duży stres, nie wiedziałam co się dzieje. Pojawiło się też kłicie w okolicy serca, ale obwiniam za to stres. Później często dotykały mnie bole glowy, lekarz twierdzi, że to napieciowe bóle głowy, dostałam Amitryptylina, ok. Ale niedawno (początek grudnia) pojawił się znowu taki dwutygodniowy bol glowy (w tym czasie bóle z tyłu głowy, u góry, po bokach, różnie). Po tym wszystkim boke górnej części kregoslupa zostały mi do teraz (marzec 2021). Oprócz tego ponad miesiąc temu doszedł ból dolnej części pleców, ja to nazywam rwą, bo promieniuje do kosci w tyłku, do nogi, kolana, kostki, biodra.
Do sedna. Generalnie teraz sprawa wygląda tak, że codziennie boli mnie coś innego, są to mocne bóle, utrudniające funkcjonowanie. Raz boli mnie góra, jakiś punkt w barku plus punkt obok Lini stanika. W drugi dzień bardziej boli mnie część krzyżowa kregoslupa plus lewa część (tam gdzie nerki mniej wiecej). A następnego dnia okropnie dokucza mi bol kolana, biodra i tak jakby mięśni uda, łydki. I tak w kółko. Zaznaczam, że wszystko dotyczy lewej strony mojego ciała (plus oczywiście srodek). Czy to w ogóle możliwe? Bóle są mocne, rwące, czasem jakby kłujące. Pomóżcie, juz nie nie gdzie iść.
Do sedna. Generalnie teraz sprawa wygląda tak, że codziennie boli mnie coś innego, są to mocne bóle, utrudniające funkcjonowanie. Raz boli mnie góra, jakiś punkt w barku plus punkt obok Lini stanika. W drugi dzień bardziej boli mnie część krzyżowa kregoslupa plus lewa część (tam gdzie nerki mniej wiecej). A następnego dnia okropnie dokucza mi bol kolana, biodra i tak jakby mięśni uda, łydki. I tak w kółko. Zaznaczam, że wszystko dotyczy lewej strony mojego ciała (plus oczywiście srodek). Czy to w ogóle możliwe? Bóle są mocne, rwące, czasem jakby kłujące. Pomóżcie, juz nie nie gdzie iść.
Witam. Myślę, że lekarz miał rację, że to były bóle napięciowe tylko szkoda, że dał leki a nie kazał iść do fizjo. Wszystkie te odczucia bólowe mogą być powiązane. Proponuję iść do dobrego fizjo pracującego terapia manualną /osteopaty/terapeutą pracującym na powięziach i odbyć parę wizyt. Wierzę, że trzeba to wszystko poukładać jak klocki. Pozdrawiam!
Sugeruję wizytę: Terapia manualna (pierwsza wizyta, konsultacja + diagnoza + zabieg) - 180 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Proszę udać się do wykwalifikowanego fizjoterapeuty. Pozdrawiam!
Proszę znaleźć dobrego lekarza rodzinnego/internistę który kompleksowo Panią poprowadzi. Pozdrawiam!
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.