W tym roku kupiłem dom i w większości remontowałem go sam. Przeszedłem przez masę problemów z dewelo
W tym roku kupiłem dom i w większości remontowałem go sam. Przeszedłem przez masę problemów z deweloperem, wiele poprawek, tak samo firmy wykonujące np. panele, schody czy szafy zabudowane. Mój ojciec jest przesadnie dokładną osobą, czepiająca się mm i to on mi pomagał w remoncie. Od jakiegoś czasu mam problemy ze spaniem, nie potrafię cieszyć się tym domem, drażni mnie każdy mm różnicy, każda minimalna niedokładność. Potrafie wstać w nocy gdyż wydaje mi się, że coś zostało źle zrobione i sprawdzać poziomicą czy kątem. Wielokrotnie sprawdzam te same rzeczy i w każdym elemencie wykonanym przez firmę doszukuję się tego, że mogli coś zepsuć, próbować mnie oszukać. W ukryciu przed żoną(która już się denerwuje) poprawiam rzeczy które sam zrobiłem by były perfekcyjnie np. docinam po 1mm listew przypodłogowych czy poprawiam akryle i szlifowania. Nie potrafię przez to np. zrelaksować się przed TV wieczorem z lampka wina, gdyż co chwile zerkam na schody, ściany, czy podłolgi i przez to dostrzegam nawet mikroskopijne odstępstwa. Czy można to zaliczyć do nerwicy natręctw? pozdrawiam
8 odpowiedzi
Opis Pana zachowań i emocji im towarzyszących może wskazywać na zaburzenia o charakterze nerwicowym. Przeważająco podłożem takich zaburzeń jest silny lęk, który można rozładować czynnością napadową i odczuć chwilową ulgę. Ważne wydaje mi się, aby rozpoznał Pan rzeczywiste źródło lęku - sam, z pomocą najbliższych lub psychoterapeuty. Być może wejście w dorosłość (małżeństwo, dom, a dalej nasuwa mi się przysłowiowe posadzenie drzewa i spłodzenie syna), wchodzenie w rolę, którą zajmował do tej pory Pana ojciec, który był też pierwowzorem, jak taką rolę wypełniać, stanowi ogromne wyzwanie - czy Pan podoła? Czy będzie Pan tak dobry jak ojciec? Czy będzie Pan doskonały co do mm?
Dzień dobry, niezależnie od tego, jak zdiagnozowany- "fachowo nazwany" będzie problem, który Pan opisuje, na plan pierwszy wysuwa się doświadczane przez Pana niepokój, niemożność znalezienia spokoju i przeżycia satysfakcji z nowego domu i wykonanej w nim ciężkiej pracy. By udało się znaleźć ukojenie i rozwiązanie sytuacji pomocna może okazać się wizyta u psychologa/ psychoterapeuty. Spotkanie ze specjalistą pomoże odpowiedzieć na wiele wątpliwości- także diagnostycznych: czy to rzeczywiście zaburzenie obsesyjno- kompulsywne, czy inne zaburzenie o charakterze lękowym, czy też może zaburzenie adaptacyjne. Z całą pewnością specjalista będzie towarzyszył w poszukiwaniu i zrozumieniu przyczyn trudności oraz pomoże stworzyć unikatowy, odpowiedni dla Pana sposób radzenia sobie. Pozdrawiam serdecznie , Aleksandra Wincz.
Szanowny Panie, opisywane zachowania są mechanizmem obronnym, którego zadaniem jest poradzenie sobie z trapiącym problemem. Aby zdiagnozować zachowania nerwicowe, niezbędne jest odpowiedzenie na kilka pytań. Opisywane sytuacje nie są wystarczające do postawienia diagnozy. Aby tego dokonać zachęcam do konsultacji ze specjalistą w miejscu Pana zamieszkania. Pozdrawiam
Dzień dobry, Dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem. Myślę, że warto byłoby skonsultować swoje trudności i obawy z psychologiem, który miałby możliwość zadania dodatkowych pytań i poznania szerszego kontekstu, co pozwoliłoby na postawienie dokładniejszej diagnozy. Z opisu, który Pan przedstawia, można wysnuć przypuszczenie, że zachowania polegające na „perfekcyjnym dopracowaniu” mogą być oznaką zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego, jednakże zachęcam do skonsultowania się ze specjalistą w tej dziedzinie. Życzę wszystkiego dobrego
Opisane tu symptomy przypominają powtarzające się, intruzywne, nieprzyjemne myśli i impulsy, które prowadzą do mentalnych lub fizycznych działań przymusowych mających na celu zredukowanie dyskomfortu powstałego wskutek obsesji, jeśli dobrze rozumiem. Może to być to spowodowane OCD, tzw. "nerwicą natręctw", szczególnie jeśli dodatkowo trudne przerwać wspomniane rytuały, a zarówno wykonywanie ich, jak i przerwanie powoduje cierpienie. Należałoby się jednak temu bliżej przyjrzeć, aby z większą pewnością rozpoznać źródło tych problemów. Warto skonsultować się z psychologiem lub psychoterapeutą zajmującym się OCD.
Dzień dobry, objawy o których Pan pisze, mogą wskazywać na zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (tzw. nerwica natręctw, OCD), ale żeby to jednoznacznie stwierdzić potrzebna byłaby dokładniejsza diagnoza. Bardzo ważne jest, że sam Pan dostrzega problem i decyduje się o nim mówić - to już pierwszy krok ku zmianie. Takie trudności nie wynikają z Pana winy - często są związane ze stresem, perfekcjonizmem czy doświadczeniami z przeszłości. Zachęcam do konsultacji ze specjalistą (np. psychologiem), który pomoże lepiej zrozumieć, co się dzieje, i wspólnie z Panem poszuka sposobów na odzyskanie spokoju i równowagi. Dobra wiadomość jest taka, że z takimi objawami można skutecznie pracować, np. w terapii poznawczo-behawioralnej. Pozdrawiam serdecznie, mgr Elżbieta Kosik
Dzień dobry, to, co Pan opisuje, wygląda na bardzo wyczerpujące i rzeczywiście może budzić niepokój. W tym co co Pan opisuje widać ogromne zaangażowanie, długotrwały stres oraz odpowiedzialność, którą wziął Pan na siebie podczas budowy i remontu domu. Sam fakt zakupu domu, liczne konflikty z deweloperem i wykonawcami oraz wielomiesięczna koncentracja na szczegółach to dla psychiki duże obciążenie. Warto zwrócić uwagę na kilka elementów, które Pan opisuje: -natrętne myśli o możliwych błędach i niedokładnościach, -przymus wielokrotnego sprawdzania tych samych rzeczy (poziomica, kąty, poprawki), -trudność w odpuszczeniu kontroli mimo świadomości, że zachowania te nasilają napięcie, -zaburzenia snu i brak możliwości relaksu, -ukrywanie zachowań przed żoną oraz narastające napięcie w relacji. Takie objawy mogą przypominać mechanizmy występujące w nerwicy natręctw (OCD), zwłaszcza jeśli sprawdzanie i poprawianie ma charakter przymusu — tzn. chwilowo obniża lęk, ale po czasie znów pojawia się potrzeba kontroli. Jednocześnie nie da się postawić diagnozy wyłącznie na podstawie opisu. Czasem podobne objawy pojawiają się także w przebiegu: przewlekłego stresu i przeciążenia, perfekcjonizmu, zaburzeń lękowych. Istotne jest to, że te zachowania zaczynają wpływać na Pana sen, samopoczucie, relacje i zdolność cieszenia się domem, który miał być źródłem satysfakcji, a stał się źródłem napięcia. To wyraźny sygnał, że warto poszukać profesjonalnego wsparcia u psychologa lub psychoterapeuty.
To, czego Pan obecnie doświadcza, jest niezwykle wycieńczające, ale z perspektywy klinicznej – całkowicie zrozumiałe. Długotrwały stres związany z walką z deweloperem, ogromny wysiłek fizyczny oraz ciągła presja perfekcjonizmu (wzmocniona przez krytyczne oko ojca) doprowadziły Pana organizm do stanu skrajnego przeciążenia układu nerwowego. Pyta Pan, czy to nerwica natręctw (klinicznie: zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, OCD). Objawy takie jak nocne wstawanie, sprawdzanie poziomów czy ukrywanie poprawek przed żoną to klasyczne kompulsje, czyli zachowania przymusowe. W Pana psychice uruchomił się konkretny mechanizm obronny: 1. Obsesja (myśl): „Coś jest wadliwe, zostałem oszukany, to nie jest idealne”. Ta myśl rodzi silny lęk i napięcie. 2. Kompulsja (działanie): Chwyta Pan za poziomicę lub docina listwę o 1 mm. To działanie przynosi chwilową, natychmiastową ulgę. 3. Błędne koło: Ulga jest krótkotrwała. Mózg uczy się, że tylko poprzez kontrolę może rozładować napięcie, więc kolejnym razem żąda jeszcze dokładniejszego sprawdzenia. Dodatkowo nałożyło się tutaj wypalenie sił adaptacyjnych organizmu oraz zakorzeniony schemat, że każda niedokładność jest błędem zagrażającym Pana poczuciu bezpieczeństwa. Próba relaksu przy TV aktywuje lęk, ponieważ Pana uwaga jest permanentnie wyczulona na wyszukiwanie "zagrożeń" w postaci mikroskopijnych krzywizn. Jako psycholog kliniczny muszę zaznaczyć jedną rzecz: postawienie jednoznacznego rozpoznania OCD przez internet jest niemożliwe i nieetyczne. Często podobne objawy imituje ostre zaburzenie adaptacyjne, głęboki lęk uogólniony lub specyficzny rys osobowości anakastycznej (perfekcjonistycznej), która w obliczu kryzysu straciła elastyczność. Faktem jest, że Pana zachowanie nie wynika ze złośliwości czy "dziwactwa", ale jest rozpaczliwą próbą odzyskania kontroli nad otoczeniem po miesiącach chaosu z podwykonawcami. Mitem jest natomiast przekonanie, że jeśli poprawi Pan ostatnią listwę, problem zniknie – celownik Pana uwagi natychmiast przesunie się na inny detal. Jak zacząć powrót do równowagi? Rzetelna pomoc i odzyskanie spokoju we własnym domu wymagają profesjonalnego wsparcia. Kluczowa w tym momencie jest trafna diagnoza psychologiczna, która pozwoli oddzielić utrwalone zaburzenia nastroju i lęk od przejściowego kryzysu wywołanego stresującym remontem. Jeśli chce Pan przestać budzić się w nocy z poziomicą w ręku i zacząć realnie cieszyć się nowym domem, zapraszam na konsultację. Jako psycholog kliniczny w Gdańsku prowadzę sesje stacjonarne w gabinecie, dostępna jest również wygodna terapia online. Wspólnie zidentyfikujemy źródło tej presji i wypracujemy narzędzia, które pozwolą Panu wyłączyć tryb ciągłej hiperkontroli. Pozdrawiam serdecznie Monika Barcik
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.





