W ciągu dwóch tygodni moje życie obróciło się do góry nogami. Od podstawówki borykałam się z lękami

1 odpowiedzi
W ciągu dwóch tygodni moje życie obróciło się do góry nogami. Od podstawówki borykałam się z lękami i, jak mi się wydaje, nerwicą natręctw. Aż do teraz, zaburzenia te były bardzo umiarkowanie, absolutnie nie sprawiały mi problemów w życiu codziennym. Oczywiście bałam się czasami iść do sklepu, czy podobnych sytuacji, jednak radziłam sobie z nimi i czułam dumę, że potrafię to sama pokonać, a obsesje i kompulsje były jedynie frustrujące. Od jakiegoś czasu miałam także stany depresyjne, co sprawiło, że od około roku prawie nie wychodziłam z domu. Zasypiałam o godzinie 3 rano, później 4, później 5. Wstawałam o 14 a później o 16. Prawie nie widziałam słońca, czułam się lepiej nocą. Dwa tygodnie temu dostałam ataku paniki, który trwał całą noc. Był poważniejszy niż jakikolwiek, z którym miałam do czynienia. Kolejna noc, kolejny atak. Nie mogłam spać, trzęsłam się. Lekarz przepisał mi leki na padaczkę, które poradził odstawić po 7 dniach, tak więc zrobiłam. W między czasie wzrósł ogromny lęk przed położeniem się do łóżka, przed spaniem, a raczej, nie spaniem. A z tym bywało różnie. Jednego dnia spałam 2 godziny, jednego 13, a innego nic. W ciągu dwóch tygodni wszystkie moje zaburzenia skumulowały się, a do tego doszła bezsenność. Jestem zmęczona, zmieszana, żyję w strachu, nawet bicie mojego serca wydaje mi się zbyt szybkie i mocne. Najbardziej boję się bezsenności, bo wiem, jak ciężka jest do wyleczenia, jeśli w ogóle da się ją wyleczyć. Dziś nie spałam całą noc, do tego ten lęk, myślałam, że zemdleję, że trafię do szpitala, że to mój koniec. Dostałam od mamy leki uspakajające, odpoczęłam kilka godzin, ale lęk wrócił. Znów boję się, że nie zasnę, że to będzie trwać wiecznie. Zaczęłam dużo czytać o bezsenności i szczerze nie wiem, jak będę z nią żyć. Moja mama jest dla mnie ogromnym wsparciem w tych momentach, bo ona przechodziła przez to samo. Jak najszybciej chcę zapisać się na terapię poznawczo-behawioralną. W niej tkwi moja nadzieja, bo boję się uzależnienia od leków, odstawiania leków i ich skutków ubocznych, a szczególnie uzależnienia od leków nasennych. Proszę powiedzieć mi, czy powinnam przyjmować leki, czy będąc pod okiem specjalisty nie uzależnię się i czy mają Państwo pojęcie dlaczego to wszystko stało się tak nagle.
lek. Krzysztof Gil
Psychiatra
Kraków
Większość leków stosowanych w psychiatrii nie uzależnia, a stosowane pod kontrolą psychiatry potrafią dużo pomóc. Łączenie leczenia lekami i psychoterapii nie wyklucza się wręcz przeciwnie. Proponuję wizytę u psychiatry, oprócz terapii behawioralno-poznawczej, czy jakiejkolwiek innej. Pozdrawiam.

Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online

Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Pokaż specjalistów Jak to działa?

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.