Sześć miesięcy,temu znalazł ciało,mojego brata w domu popełnił samobojstwo, wieszając się, tego dnia
3
odpowiedzi
Sześć miesięcy,temu znalazł ciało,mojego brata w domu popełnił samobojstwo, wieszając się, tego dnia moje życie zatrzymało się, czy normalne jest,ze nie odczuwam żadnych emocji kompletnie, nic nie czuje ,żadnego smutku,łez ,rozpaczy nic ,funkcjonuje automatycznie praca,dom,obowiązki.
Dzień dobry. To, co z Panią się teraz dzieje, to jest normalne. To jest reakcja na traumę, której Pani doświadczyła. Rezultatem mogą być trudności w powrocie do poprzedniego funkcjonowania. Zachęcam do kontaktu z psychoterapeutą. Pozdrawiam.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Zachęcam do skorzystania z pomocy psychologów/terapeutów w fundacji "Nagle sami" - to specjaliści, którzy bardzo dobrze rozumieją co dzieje się i/lub co może się dziać po stracie bliskiej osoby jak też po samobójczej śmierci członka rodziny.
To, czego Pani doświadcza, jest częstsze, niż mogłoby się wydawać. Kiedy człowiek przeżywa tak drastyczną utratę, umysł czasem robi jedyną rzecz, która pozwala przetrwać: odcina emocje. Nie dlatego, że ich nie ma, ale dlatego, że są zbyt przytłaczające, by móc je poczuć wprost. Otępienie, „automat”, brak łez – to nie brak żałoby. To sposób, w jaki psychika chroni Panią przed załamaniem.
Proszę zauważyć: ciało wykonuje obowiązki, ale Pani wewnętrzny świat stoi w miejscu. To znak, że uczucia są zablokowane, a nie że zniknęły. Frederickson powiedziałby: „Jeśli nic nie czujesz, zapytaj siebie, czego nie możesz jeszcze poczuć.”
Pod znieczuleniem zwykle jest ból, bezradność, wina, gniew – uczucia, na które człowiek nie ma jeszcze przestrzeni.
To nie jest „nienormalne”. To jest ludzka reakcja na traumę. I to właśnie w rozmowie terapeutycznej można zacząć bezpiecznie odblokowywać te emocje, krok po kroku, tak aby nie zalały, tylko mogły zostać uniesione.
Nie musi Pani przechodzić przez to odrętwienie sama. To, co teraz się dzieje, jest zrozumiałe – i jest możliwe do przepracowania, kiedy będzie Pani gotowa stanąć twarzą w twarz z tym, co w tej chwili ukrywa się pod „nic nie czuję”.
Proszę zauważyć: ciało wykonuje obowiązki, ale Pani wewnętrzny świat stoi w miejscu. To znak, że uczucia są zablokowane, a nie że zniknęły. Frederickson powiedziałby: „Jeśli nic nie czujesz, zapytaj siebie, czego nie możesz jeszcze poczuć.”
Pod znieczuleniem zwykle jest ból, bezradność, wina, gniew – uczucia, na które człowiek nie ma jeszcze przestrzeni.
To nie jest „nienormalne”. To jest ludzka reakcja na traumę. I to właśnie w rozmowie terapeutycznej można zacząć bezpiecznie odblokowywać te emocje, krok po kroku, tak aby nie zalały, tylko mogły zostać uniesione.
Nie musi Pani przechodzić przez to odrętwienie sama. To, co teraz się dzieje, jest zrozumiałe – i jest możliwe do przepracowania, kiedy będzie Pani gotowa stanąć twarzą w twarz z tym, co w tej chwili ukrywa się pod „nic nie czuję”.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.