Stałam się milcząca. Kiedyś potrafiłam mówić o wszystkim, byłam bardzo rozmowna. Obecnie nie potrafi
Stałam się milcząca. Kiedyś potrafiłam mówić o wszystkim, byłam bardzo rozmowna. Obecnie nie potrafię sama zacząć rozmowy. Po prostu żaden temat nie przychodzi mi do głowy. Jestem ze swoim chłopakiem od kilkunastu miesięcy, a często bywają momenty, że idziemy obok siebie w milczeniu. On czeka aż zacznę mówić, cokolwiek. Sam zauważa, że przychodzi mi to z trudem. Zupełnie jakbym zamykała się w sobie i w swoich myślach. Co z tym zrobić?
4 odpowiedzi
Pewnie wszystko, czym chciała się p podzielić, zostało już wypowiedziane :). Teraz czas na sprawy, które was łączą lub dzielą, na wspólne ustalenia, snucie planów bycia ze sobą. Powoli wygasa namiętność, rodzi się przywiązanie. Zupełnie naturalny proces.
Cisza nie jest pustką. Bardzo dużo spraw zadziewa się w ciszy. Często więcej niż w hałasie. Bywa, że cisza odkrywa sprawy, które słowa zasłaniają. Dlatego warto zatrzymać się i zobaczyć, co w ciszy dojrzewa.
Na ogół ludzie zranieni milczą. Może coś się wydarzyło między Wami, o czym woli Pani zapomnieć, ale to gdzieś "siedzi" w Pani. Warto się temu przyjrzeć, zapraszam na terapię on-line.
Dzień dobry! Myślę, że na początku warto się zastanowić czy to milczenie dotyczy tylko relacji z chłopakiem czy też jakiś innych relacji? Z Pani wypowiedzi odczuwam niepokój dotyczący kwestii milczenia, natomiast myślę, że przede wszystkim warto się zastanowić kiedy i w jakich okolicznościach się ono pojawia, w jakim towarzystwie, czy się nasila i jak się Pani czuje w takich sytuacjach. Ponadto, ewentualnie zachęcam do konsultacji czy to z psychologiem czy z psychoterapeutą w gabinecie, by wspólnie zastanowić się nad istotą zgłaszanego przez Panią problemu. Z poważaniem, Piotr Furman
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




