Spotykam się od 5 miesięcy z mężczyzną po przejściach. Odeszła od niego żona do innego. Zabrała dzie
3
odpowiedzi
Spotykam się od 5 miesięcy z mężczyzną po przejściach. Odeszła od niego żona do innego. Zabrała dzieci, z którymi ma trudne relacje. Cierpiał z tego powodu na depresję i brał leki. Mężczyzna wysyła bardzo sprzeczne sygnały. Nie potrafi mówić tego co czuje i myśli. Mam wrażenie że boi się przyznać przed sobą co czuje, obawia się bliskości i relacji. Mówi, że ma wewnętrzna blokadę. Doświadczam od niego mało czułości. Twierdzi, że taki jest. Że jest zimnym draniem. Mam wrażenie, że to tylko poza. Nie wierzy, jak mu mówię, że jest mi z nim dobrze, że się stęskniłam, że chce się z nim kochać. Zależy mi na nim i chciałabym z nim być. Tylko nie wiem jak nam pomóc. Niestety nie chce iść do psychologa, żeby to wszystko przepracować.
Dzień Dobry, pisze Pani dużo o tym, z jakimi trudnościami na ten moment boryka się Pani partner i jakich w Pani poczuciu doświadcza w związku z tym emocji. Chciałaby Pani mu pomoc, co jest oczywiście zrozumiałe, bo dla bliskich nam osób chcemy jak najlepiej. Jednocześnie często tak jest, ze bardzo chcąc pomoc komuś drugiemu, tracimy z oczu siebie. Wiec może dobrym pomysłem jest sprawdzić; jak ja się czuje w tej relacji? Jak mi w tym trudnym życiowo momencie jest? Jak moge sobie pomoc? Na to czy Pani partner sięgnie po pomoc żeby przepracować koniec poprzedniego związku i zrobić sobie miejsce na nowy - nie ma Pani wpływu, ma Pani natomiast wpływ na to, co zrobi Pani dla siebie. Pozdrawiam serdecznie
Szanowna Pani. Zgadzam się z przedmówczynią. Z załączonego opisu mogę wnioskować, iż bardzo skupia się Pani na odczuciach i emocjach partnera, przysłaniając tym samym własne pragnienia i potrzeby dotyczące relacji. Może być to nieuświadomiony mechanizm obronny, dzięki któremu łatwiej jest Pani poradzić sobie z tym, czego sama Pani w sobie nie akceptuje, umieszczając te przeżycia w partnerze. Może to dotyczyć także pozytywnych myśli i emocji. Jest to oczywiście wyłącznie hipoteza, której mogłaby się Pani przyjrzeć na konsultacji z terapeutą. Nie zawsze musi być potrzebna psychoterapia, która jest już metodą leczenia. Zachęcam do refleksji i skupienia się na własnych odczuciach. Pozwoli to Pani świadomie komunikować się z partnerem i budować trwałe, satysfakcjonujące relacje.
Pozdrawiam serdecznie, Małgorzata Grygier- Stępień
Pozdrawiam serdecznie, Małgorzata Grygier- Stępień
Terapia par rzeczywiście nie jest możliwa bez zgody i chęci zaangażowania obydwu stron. W takiej sytuacji możliwa i pomocna może okazać się psychoterapia indywidualna. Praca nad uświadomieniem mechanizmów funkcjonowania jednej osoby również może wpływać na zmianę funkcjonowanie w parze. Pozdrawiam
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.