Pytanie dot. psychoterapii. Czuję opór i brak poczucia bezpieczeństwa w przypadku terapii psychodyna
4
odpowiedzi
Pytanie dot. psychoterapii. Czuję opór i brak poczucia bezpieczeństwa w przypadku terapii psychodynamicznej z mężczyzną terapeutą. Próbowałem dwukrotnie, jednak po max 3 wizytach musiałem zrezygnować z powodu napięcia i zmęczenia jaki powodowało nawet samo oczekiwanie na kolejny termin. Wiem , że nurt psychodynamiczny jest tym, w krórym powinienem pracować (stwierdziło tak kilku psychoterapeutów). Wcześniej pracowałem w nurcie poznawczo-behawioralnym z kobietą przez prawie 2 lata jednak bez większych efektów, pomimo głębokiej relacji. Wobec kobiety terapeutki nie miałem poczucia zagrożenia ani napięcia przy poruszaniu bliskich mi tematów, otwieraniu się. Jest jednak inny problem przy pracy z kobietą, mam osobowość zależną (spowodowaną relacją z matką). Wystąpiło uzależnienie od pomocy tej terapeutki . Czuję, że powinienem pracować z kimś od kogo się nie uzależnię i dzięki ktorej będę w stanie stać się osobą dojrzałą, kogoś kto symbolizowałby relację z ojcem z którym nie miałem nigdy bliskiej relacji. Jednak tak jak napisałem jest ciężko nawet rozpocząć pracę. Proszę o poradę.
Dzień Dobry !
W psychoterapii psychodynamicznej zasadniczym narzędziem pracy jest relacja terapeutyczna. Zakłada się, że to, jakich uczuć doświadcza pacjent w relacji z terapeutą związane jest z jego wydarzeniami w relacji z rodzicem w przeszłości.
Pisze Pan o swoim pragnieniu - doświadczeniu dobrej relacji z ojcem - tymczasem sprawy mają się wręcz odwrotnie. Terapeuta staje się "straszny", a nie kojący. Dzieje się to za sprawą przeniesienia, którego Pan doświadcza. Warto uzmysłowić sobie, że uczucia: lęku, braku poczucia bezpieczeństwa, napięcie, choć bardzo trudne, pochodzą z przeszłości, nie psychoterapeuta psychodynamiczny jako taki je Panu daje.
Jeśli chciałby Pan przepracować swoją relację z ojcem w nurcie psychodynamicznym potrzeba zmierzenia się z oporem, lękiem, napięciem będzie nieunikniona.
Zastanawiam się, czy mówił Pan psychoterapeucie o swoim lęku, oporze, napięciu przed nim. To zazwyczaj pomaga.
Powodzenia.
Pozdrawiam serdecznie.
Agata Maria Aleksińska, psycholog, psychoterapeuta, Warszawa, Włocławek.
W psychoterapii psychodynamicznej zasadniczym narzędziem pracy jest relacja terapeutyczna. Zakłada się, że to, jakich uczuć doświadcza pacjent w relacji z terapeutą związane jest z jego wydarzeniami w relacji z rodzicem w przeszłości.
Pisze Pan o swoim pragnieniu - doświadczeniu dobrej relacji z ojcem - tymczasem sprawy mają się wręcz odwrotnie. Terapeuta staje się "straszny", a nie kojący. Dzieje się to za sprawą przeniesienia, którego Pan doświadcza. Warto uzmysłowić sobie, że uczucia: lęku, braku poczucia bezpieczeństwa, napięcie, choć bardzo trudne, pochodzą z przeszłości, nie psychoterapeuta psychodynamiczny jako taki je Panu daje.
Jeśli chciałby Pan przepracować swoją relację z ojcem w nurcie psychodynamicznym potrzeba zmierzenia się z oporem, lękiem, napięciem będzie nieunikniona.
Zastanawiam się, czy mówił Pan psychoterapeucie o swoim lęku, oporze, napięciu przed nim. To zazwyczaj pomaga.
Powodzenia.
Pozdrawiam serdecznie.
Agata Maria Aleksińska, psycholog, psychoterapeuta, Warszawa, Włocławek.
Witam. Prawdopodobnie fakt, że nie miał Pan nigdy bliskiej relacji z ojcem ujawnia się w relacji z psychoterapeutą mężczyzną. Tym bardziej warto omówić z nim to, czego Pan doświadcza - swoje obawy i uczucia, opór, lęk, który im towarzyszy. To może być okazja do głębszej pracy nad problemami i zbudowania relacji opartej na zaufaniu, poczuciu bezpieczestwa i akceptacji. Proszę to przemyśleć. Pozdrawiam i życzę Panu dobrych decyzji i powodzenia.
Gratuluję wytrwałości w trosce o siebie. Troszkę mnie zastanawia fakt, że aż "kilku" psychoterapeutów zaleciło psychodynamiczną terapię.
W relacji z terapeut(k)ą zawsze pojawi się poczucie zależności. Odnoszę wrażenie, że chciałby Pan jak za dotknieciem czarodziejskiej wróżki, wyzdrowieć :) Ale tak się nie da. I trzeba przejść przez poszczególne etapy zdrowienia. Ja pracuję w nurcie systemowym, i zapraszam online (Wrocław).
Pozdrawiam i życzę powodzenia!
W relacji z terapeut(k)ą zawsze pojawi się poczucie zależności. Odnoszę wrażenie, że chciałby Pan jak za dotknieciem czarodziejskiej wróżki, wyzdrowieć :) Ale tak się nie da. I trzeba przejść przez poszczególne etapy zdrowienia. Ja pracuję w nurcie systemowym, i zapraszam online (Wrocław).
Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Dzień dobry, zachęcam do podjęcia terapii w nurcie integracyjnym lub humanistyczno-doświadczeniowym z elementami terapii psychodynamicznej.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.