Przez fobię społeczną mam taki objaw że czuję się obserwowana, wiem że to nieprawda ale nie potrafię
Przez fobię społeczną mam taki objaw że czuję się obserwowana, wiem że to nieprawda ale nie potrafię przestać w to wierzyć/obawiać się tego. I nie chodzi o to że czuję się obserwowana np. przez ludzi na poczekalni, tylko o to że np. jak jestem sama w pokoju to mam wrażenie że ktoś mnie widzi, w sposób magiczny. Najczęściej są to konkretne osoby przez które nie chcę być w danym momencie widziana i najczęściej czuję się przez nie oceniana negatywnie wtedy. Psychiatrzy i psycholożki twierdzą że to nie jest schizofreniczne ani psychotyczne. Z tym wiążą się i tak jakby wynikają moje inne ograniczenia, np. wstydzę się sprzątać, tańczyć czy nucić piosenki gdy jestem sama bo wydaje mi się że na pewno ktoś to widzi i to negatywnie ocenia. No i właśnie ostatnio chcę zacząć ćwiczyć w moim pokoju, ale bardzo mnie powstrzymuje wrażenie bycia obserwowaną i negatywnie ocenianą wtedy, wstydzę się zacząć robić trening. Bardzo mi na tym zależy, ale się boję, dziwnie bym się czuła podczas gimnastyki. Może państwo byliby w stanie mnie jakoś zmotywować, pomóc w przełamaniu się, przekonać mnie? Dodam, że już raz mi się udało przełamać się, gdy uczyłam się angielskiego i przyszło mi wypowiadać zdania na głos, wstydziłam się mówić sama do siebie i to jeszcze po angielsku (mój mówiony angielski jest pokraczny), ale jakoś poszło, nadal czasem się wstydzę tego, ale czasem też się udaje
4 odpowiedzi
Jednym z mechanizmów podtrzymujących zaburzenie w fobii społecznej jest unikanie (behawioralne, emocjonalne i poznawcze). Z tego opisu wynika, że jest to sposób radzenia sobie, który Pani przejawia. Zachęcam do próby podejmowania aktywności pomimo lęku. Na początku może on być silniejszy, nie będzie jednak rósł w nieskończoność. Jeżeli czuje Pani, że samodzielnie nie jest w stanie tego wytrzymać, niezwykle pomocna będzie tu psychoterapia. Jeśli chodzi o zaburzenia lękowe, zalecanym nurtem przez NICE jest terapia poznawczo-behawioralna.Wtedy terapeuta pracowałby z Panią nad identyfikacją i redukcją zachowań zabezpieczających, sprawdziłby, jakie przekonania stoją za Pani lękiem oraz pomógłby w identyfikacji i lepszym radzeniu sobie z objawami z ciała. Skoro już ma Pani doświadczenie, że raz się udało, nie widzę powodów, żeby miało się nie udać więcej razy. Ważne, żeby wiedzieć, że sam lęk i dyskomfort w ciele, nie musi oznaczać, że grozi nam niebezpieczeństwo. Podobne objawy można zaobserwować np. podczas wysiłku fizycznego (szybsze bicie serca, wzbudzenie, płytki oddech). Powodzenia w pracy, trzymam za panią kciuki.
Rozumiem, że przełamanie się w obliczu fobii społecznej może być wyzwaniem, ale to świetny krok, że chcesz podjąć próbę i zacząć ćwiczyć w swoim pokoju. Oto kilka pomysłów, które mogą ci pomóc: Zdefiniuj cel: Określ, dlaczego chcesz zacząć ćwiczyć w swoim pokoju. To może być poprawa kondycji fizycznej, zrzucenie wagi, czy po prostu poprawa samopoczucia. Znalezienie jasnego celu może pomóc w utrzymaniu motywacji. Rozpocznij od małych kroków: Nie musisz od razu rzucać się w intensywne treningi. Zacznij od krótkich, łagodnych ćwiczeń, które stopniowo zwiększysz w miarę zwiększania swojej pewności siebie. Znajdź motywację wewnętrzną: Skoncentruj się na korzyściach zdrowotnych i emocjonalnych, które przyniesie ci regularne ćwiczenie. Ćwiczenia są nie tylko dla ciała, ale także dla umysłu. Utwórz przyjazne środowisko: Twój pokój to prywatne miejsce, gdzie możesz poczuć się swobodnie. Utwórz przyjemną atmosferę, włącz ulubioną muzykę, a może nawet postaw lustra, które będą motywować zamiast sprawiać, że czujesz się obserwowana. Pozytywna afirmacja: Próbuj zastępować negatywne myśli pozytywnymi afirmacjami. Powiedz sobie, że zasługujesz na zdrowie i dobre samopoczucie, i że nikt nie jest doskonały na początku. Znajdź wsparcie: Jeśli to możliwe, podziel się swoimi planami z bliskimi przyjaciółmi lub rodziną. Czasem wsparcie i zrozumienie otoczenia mogą pomóc w przezwyciężeniu obaw. Pamiętaj, że to, co się liczy, to proces, a nie natychmiastowe rezultaty. Każdy ma swoje wyzwania, i ważne jest, aby podążać własnym tempem. Jeśli masz możliwość skorzystania z pomocy specjalisty, taki jak psycholog, to również może być wartościowe wsparcie w przezwyciężeniu fobii społecznej. Wierzę, że masz siłę, aby pokonać swoje obawy i cieszyć się korzyściami regularnych ćwiczeń fizycznych.
Dzień dobry, rozumiem, że musi być Pani bardzo trudno się mierzyć z wymienionymi objawami i wpływa to na ograniczanie Pani życia. Nie wiem, czy próbowała się Pani, kiedyś podejmować stabilnego procesu terapeutycznego, który trwałby przez dłuższy czas. Wydaje mi się, że mogłoby to Pani pomóc w zrozumieniu tego, co się z Panią dzieje i próby pracy nad tym. Myślę, że bez pracy terapeutycznej trudno będzie na to wpłynąć.
To, co Pani opisuje, nie jest rzadkim doświadczeniem u osób z nasilonym lękiem społecznym. Bardzo ważne jest to, że zachowuje Pani krytycyzm – wie Pani, że to uczucie nie odzwierciedla rzeczywistości, choć emocjonalnie bywa bardzo przekonujące. To cenna informacja i dobry punkt wyjścia do terapii. Zwróciłem uwagę na coś jeszcze ważniejszego. Napisała Pani, że kiedyś udało się Pani przełamać podobny lęk podczas nauki angielskiego. To oznacza, że Pani umysł już potrafi uczyć się nowych reakcji. Być może wtedy również wydawało się to niemożliwe, a jednak z czasem pojawiły się chwile, w których było łatwiej. Czasem wyobrażam sobie, że lęk jest jak stary, nadgorliwy strażnik. Próbuje chronić człowieka przed oceną, nawet wtedy, gdy nikogo w pobliżu nie ma. Problem polega na tym, że strażnik nie zauważył, że świat się zmienił. Nie trzeba z nim walczyć. Wystarczy krok po kroku pokazywać mu nowe doświadczenia. Może więc nie chodzi o to, aby od razu zrobić cały trening. Być może pierwszym krokiem będzie założenie stroju sportowego. Następnego dnia wykonanie jednego prostego ćwiczenia przez minutę. A potem dwóch. Każde takie doświadczenie jest dla mózgu dowodem, że nic złego się nie wydarzyło, mimo że lęk przewidywał coś innego. Paradoksalnie odwaga nie polega na tym, że przestajemy się bać. Odwaga pojawia się wtedy, gdy robimy mały krok pomimo lęku. A z Pani opisu wynika, że już raz potrafiła Pani to zrobić. Jeżeli ten problem utrzymuje się od dłuższego czasu i znacząco ogranicza codzienne funkcjonowanie, warto kontynuować psychoterapię. Praca z wyobraźnią, przekonaniami oraz reakcjami lękowymi często przynosi bardzo dobre efekty. Taką pomoc oferuję również w moim gabinecie w Bielsku-Białej. Życzę Pani, aby z czasem odkryła Pani, że to nie lęk decyduje o kolejnych krokach, lecz Pani – nawet jeśli na początku będą to bardzo małe kroki.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.



