Piszę do państwa, ponieważ chciałabym się zapytać co mam robić. Zacznę od tego, że moja koleżanka ma
3
odpowiedzi
Piszę do państwa, ponieważ chciałabym się zapytać co mam robić. Zacznę od tego, że moja koleżanka ma 14 lat jakieś 3/4 miesiące temu zaczęła się głodzić, wyrzuca jedzenie lub oddaje. Rodziców oszukuje, że je w szkole. Codziennie się waży i kontroluje wagę. Schudła 6 kg. Ważyła 50 kg przy wzroście 160, a teraz waży 44kg. W szkole jest mało mówna, nawet wychowawca zauważył zmianę w jej zachowaniu i już z nią rozmawiał, mówił jej, że zachowuje się agresywnie, w niektórych sytuacjach, że się zamknęła w sobie. Zadawał jej pytania czy ma jakieś problemy... itp. Moja koleżanka miewała też napady, później płakała, ćwiczyła, stosowała środki przeczyszczające i prowokowala wymioty. Teraz zaostrzyła 'dietę' i pije dużo wody i je tylko twardy, nieugotowany makaron. A po zjedzeniu tnie się, bo uważa, że musi ponieść karę za zjedzenie nadprogramowo. Spodnie na niej wiszą, tydzień temu była u mnie i jej dorabiałam dziurkę w pasku, a dzisiaj patrzę i te spodnie znowu są za duże. Mówi mi, że jak dojdzie do wagi 36-38kg to zaprzestanie. Ja niestety jej nie wierzę. Bardzo się o nią boję. Ludzie zaczynają coś podejrzewać, zawsze była uśmiechnięta, towarzyska. A nagle stała się skryta, mówi tylko jak ktoś ją o coś spyta. Najgorsze jest to, że ona się tnie. Biega wieczorami, skacze na trampolinie, robi brzuszki. Wylewa zupy do zlewu, płatki chowa po szafkach, a w szkole wcale nie je tylko pije wodę i żuje gumy. Wcześniej brała tabletki na łaknienie i popijała kawą. Chodzi do 7 klasy i waży 44kg! I chce jeszcze mniej. Jej rodzice znaleźli kanapki ze szkoły w szafkach. Ale tłumaczyła się, że jej nie smakowały i nie chciała jeść. I uwierzyli. Namawiałam ją, żebyśmy razem poszły do wychowawcy lub psychologa. Ona nawet była chętna, ale boi się rodziców i ich reakcji... i boi się, że karzą jej normalnie jeść i wróci stara waga. Jest blada jak ściana, jej ręce są zimne jak lody, a jej place są sine jak jest jej zimno. Mówi mi, że już czuję kości miednicowe. Mówi to z taką dumą. Jej brat mówił jej, że jest gruba i, żeby się zaczęła odchudzać. Miała też problemy z przyjaciółka, która ją zostawiła dla innej. Bardzo to przeżyła. Zdarza jej się płakać w szkole. Mam pójść sama do wychowawcy? Naprawdę nie wiem co robić.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Dzień dobry. W sytuacji, która staje sie niebezpieczna dla twojej koleżanki ( jej zdrowie może byc zagrożone) najlepiej zwrócić się do kogoś dorosłego z prośbą o pomoc niezależnie od tego czy ona się na to zgadza. Pozdrawiam
Dzień dobry. Trudno nosić ciężar takiej wiedzy, podziwiam że szukasz pomocy dla koleżanki. Faktycznie, dobrze by było byś poszukała wsparcia wśród dorosłych w szkole. Dobrym pomysłem jest udanie się do wychowawcy, ale i do pedagoga szkolnego i podzielenie się swoimi obserwacjami. To osoby, które będą wiedziały jakie procedury mogą wdrożyć i jak Wam pomóc.
Dzień dobry
Pokazujesz jak bardzo jesteś dojrzała szukając pomocy dla koleżanki. W sytuacji niebezpieczeństwa zdrowia zawsze trzeba zwrócić się do osób dorosłych. Spokojnie opowiedz co zaobserwowałaś. Psycholog, pedagog szkolny i wychowawca na pewno pomogą.
Pokazujesz jak bardzo jesteś dojrzała szukając pomocy dla koleżanki. W sytuacji niebezpieczeństwa zdrowia zawsze trzeba zwrócić się do osób dorosłych. Spokojnie opowiedz co zaobserwowałaś. Psycholog, pedagog szkolny i wychowawca na pewno pomogą.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.