Ostatni czas nie był najlepszy dla mnie i dla mojego partnera. Bardzo mało współżyliśmy, dużo o tym
2
odpowiedzi
Ostatni czas nie był najlepszy dla mnie i dla mojego partnera. Bardzo mało współżyliśmy, dużo o tym staraliśmy się rozmawiać. Z mojej strony jest problem, ponieważ nie do końca umiem osiągnąć orgazm przez samą penetrację (z łechtaczkowym nie ma problemu), co mi nie odpowiada, ale też partnera stresuje. Przez to, jak sam mówi, ma mniejszą ochotę do inicjacji, ponieważ martwi się, że mnie nie zaspokoi.
Niestety dzień temu doszło do nieprzyjemnej sytuacji, w której przez przypadek dowiedziałam się, że od dłuższego czasu regularnie zaspokaja się oglądając pornografię i tego typu zdjęcia.
Bardzo mnie to zraniło, jako że mam niskie poczucie wartości i ostatnio (mówię tu o okresie 3 miesięcy) prawie wcale nie współżyjemy. Partner tłumaczy, że bez masturbacji nie ma ochoty na tradycyjny seks ze mną, ale ja odbieram zupełnie inne wrażenie, skoro przez ostatnie kilka miesięcy zdecydowanie spadła ilość naszych stosunków. Sam partner mówi, że nie wie co ma zrobić żeby to naprawić.
Według mnie taka sytuacja jest po prostu patologiczna. Przecież on masturbuje się, ale pomimo jego zapewnień i tłumaczeń nie prowadzi to do zwiększenia stosunków. Już sama nie wiem jak się do tego wszystkiego odnieść.
Rozumiem, że masturbacja to dla niego pewnie łatwiejsza i szybsza droga do zaspokojenia. Czy nie jest tak, że przez to zaspokajanie się wcale nie ma większej ochoty na seks tradycyjny? Powinien zaprzestać masturbacji?
Niestety dzień temu doszło do nieprzyjemnej sytuacji, w której przez przypadek dowiedziałam się, że od dłuższego czasu regularnie zaspokaja się oglądając pornografię i tego typu zdjęcia.
Bardzo mnie to zraniło, jako że mam niskie poczucie wartości i ostatnio (mówię tu o okresie 3 miesięcy) prawie wcale nie współżyjemy. Partner tłumaczy, że bez masturbacji nie ma ochoty na tradycyjny seks ze mną, ale ja odbieram zupełnie inne wrażenie, skoro przez ostatnie kilka miesięcy zdecydowanie spadła ilość naszych stosunków. Sam partner mówi, że nie wie co ma zrobić żeby to naprawić.
Według mnie taka sytuacja jest po prostu patologiczna. Przecież on masturbuje się, ale pomimo jego zapewnień i tłumaczeń nie prowadzi to do zwiększenia stosunków. Już sama nie wiem jak się do tego wszystkiego odnieść.
Rozumiem, że masturbacja to dla niego pewnie łatwiejsza i szybsza droga do zaspokojenia. Czy nie jest tak, że przez to zaspokajanie się wcale nie ma większej ochoty na seks tradycyjny? Powinien zaprzestać masturbacji?
Szanowna Pani,
z tego co Pani napisała orgazm odgrywa w Państwa związku bardzo dużą rolę.
Pisze Pani, że ma Pani zdolność do osiągania orgazmu - super! Proszę pamiętać, że nie każda kobieta odczuwa orgazm tak samo, orgazm łechatczkowy nie jest wcale gorszy od pochwowego. I dalej następuje pytanie, co znaczy ,,nie zaspokoi" - jeśli sama penetracja jest dla Pani przyjemna to też jest jak najbardziej w porządku. Niektóre kobiety w ogóle nie mają orgazmu pochwowego, przecież po przyjemnym stosunku możecie Państwo tak zaangażować sytuację, że jeśli chciałaby Pani osiągnąć orgazm to partner może doprowadzić Panią do orgazmu w inny sposób - tutaj duże pole leży w Państwa kreatywności. Być może Pani partner postrzega siebie jako kochanka w gorszych kategoriach jeśli nie ma Pani orgazmu pochwowego (tego nie wiem, mogę przypuszczać) i bojąc się porażki nie chce uprawiać jak to Pani ujęła ,,tradycyjnego seksu". Więc duża rola Pani w tym aby poczucie wartości partnera wzrosło. A jeśli chce się Pani dowiedzieć, czy ma Pani zdolność do osiągnięcia orgazmu pochwowego - polecam spróbować poznać swoje ciało, poprzez masturbację. Jeśli Pani będzie wiedziała co Pani dokładnie sprawia przyjemność i że np. jest Pani w stanie osiągnąć orgazm pochwowy to może Pani też poinstruować partnera.
Na ostatnie pytanie nie jestem Pani w stanie odpowiedzieć, ponieważ nie znam historii Pani partnera i to jest tylko urywek Państwa relacji. Na dzień dzisiejszy zamiast zakazywać polecam eksperymentować samej i z partnerem! :) Życzę dużo przyjemności. Pozdrawiam, M. Czech
z tego co Pani napisała orgazm odgrywa w Państwa związku bardzo dużą rolę.
Pisze Pani, że ma Pani zdolność do osiągania orgazmu - super! Proszę pamiętać, że nie każda kobieta odczuwa orgazm tak samo, orgazm łechatczkowy nie jest wcale gorszy od pochwowego. I dalej następuje pytanie, co znaczy ,,nie zaspokoi" - jeśli sama penetracja jest dla Pani przyjemna to też jest jak najbardziej w porządku. Niektóre kobiety w ogóle nie mają orgazmu pochwowego, przecież po przyjemnym stosunku możecie Państwo tak zaangażować sytuację, że jeśli chciałaby Pani osiągnąć orgazm to partner może doprowadzić Panią do orgazmu w inny sposób - tutaj duże pole leży w Państwa kreatywności. Być może Pani partner postrzega siebie jako kochanka w gorszych kategoriach jeśli nie ma Pani orgazmu pochwowego (tego nie wiem, mogę przypuszczać) i bojąc się porażki nie chce uprawiać jak to Pani ujęła ,,tradycyjnego seksu". Więc duża rola Pani w tym aby poczucie wartości partnera wzrosło. A jeśli chce się Pani dowiedzieć, czy ma Pani zdolność do osiągnięcia orgazmu pochwowego - polecam spróbować poznać swoje ciało, poprzez masturbację. Jeśli Pani będzie wiedziała co Pani dokładnie sprawia przyjemność i że np. jest Pani w stanie osiągnąć orgazm pochwowy to może Pani też poinstruować partnera.
Na ostatnie pytanie nie jestem Pani w stanie odpowiedzieć, ponieważ nie znam historii Pani partnera i to jest tylko urywek Państwa relacji. Na dzień dzisiejszy zamiast zakazywać polecam eksperymentować samej i z partnerem! :) Życzę dużo przyjemności. Pozdrawiam, M. Czech
Dzień dobry Pani i Panu,
pisze Pani o kilku kwestiach. Zacznijmy od trudności związanej z osiągnięciem orgazmu na drodze stymulacji dopochwowej. Niestety pokutuje przeświadczenie o mniej bądź bardziej dojrzałych orgazmach lub też tych bardziej właściwych i mniej, a nie ma nic bardziej mylnego! Pragnę podkreślić, że jeśli posiada Pani zdolność do osiągania orgazmu na drodze stymulacji łechtaczki, to proszę zauważyć, że doświadcza Pani orgazmu. Faktycznie mamy jeden orgazm i jest orgazm mózgowy. Natomiast różne są drogi stymulacji (pochwy, łechtaczki, sutków, miejsc pod kolanem, kostki, etc.). Wiele kobiet ma trudność z osiąganiem orgazmu na drodze stymulacji pochwy, lecz posiada w ogóle zdolność do osiągania orgazmu dzięki stymulacji innych sfer erogennych. I tak jest u Pani. Co istotne – każda droga doprowadzenia do orgazmu jest równouprawniona i tak samo ważna i dojrzała! Proszę zatem mieć to na uwadze, by negatywne uprzedzenia i stereotypy funkcjonujące w myśleniu potocznym nie prowadziły do obniżenia satysfakcji z pożycia seksualnego oraz problemów w relacji. Jeżeli istnieje szansa i wola Pana, by nauczyć się, w jaki sposób poprzez pieszczenie łechtaczki doprowadzać Panią do satysfakcji, zaś z Pani strony możliwość pokazania, jakie pieszczenie (tempo, siła ucisku, ruchy) są najbardziej podniecające, to proszę spróbować. I próbować do skutku, gdyż pierwsze takie próby mogą związać się ze stresem, skrępowaniem, etc.
Inna kwestią do poruszenia jest ta zw. z niższym poczuciem własnej wartości. Skąd się to wzięło i jak przejawia. Może się ona wiązać z trudnościami zw. z pożyciem i zaproponowaną powyżej możliwością współpracy erotycznej. Aczkolwiek nie musi.
Kolejną kwestią jest podejście do masturbacji każdego z Was z osobna i wspólne zapatrywanie się na tę formę aktywności seksualnej. To warto omówić na spokojnie w bezpiecznej przestrzeni gabinetu.
I jeszcze jedno – tak odrobinę psychoedukacyjnie – jakie treści Pan ogląda – erotyczne czy pornograficzne? Jak jest różnica? Pod pojęciem pornografii kryją się treści:
1. z małoletnimi poniżej 15 r.ż.,
2. o charakterze przemocowym (gdzie przemoc nie jest udawana i nie jest wyrazem zgody obu stron)
3. zoofilne
Nie wiem, czy te właśnie treści ma Pan/Pani na myśli, czy wkradło się tu potoczne rozumienie tego słowa. Słowo pornografia używane jest błędnie w języku potocznym i nawet – niestety – w literaturze naukowej na określenie treści o mniej lub bardziej intensywnym zabarwieniu erotycznym. Warto jednak znać to rozróżnienie.
Podsumowując. Proszę udać się wspólnie do psychologa-seksuologa, który zaproponuje, jak praktycznie krok po kroku można spróbować poradzić sobie z trudnościami w Państwa związku.
Z uszanowaniem,
Dr n. hum. Monika Gmurek
pisze Pani o kilku kwestiach. Zacznijmy od trudności związanej z osiągnięciem orgazmu na drodze stymulacji dopochwowej. Niestety pokutuje przeświadczenie o mniej bądź bardziej dojrzałych orgazmach lub też tych bardziej właściwych i mniej, a nie ma nic bardziej mylnego! Pragnę podkreślić, że jeśli posiada Pani zdolność do osiągania orgazmu na drodze stymulacji łechtaczki, to proszę zauważyć, że doświadcza Pani orgazmu. Faktycznie mamy jeden orgazm i jest orgazm mózgowy. Natomiast różne są drogi stymulacji (pochwy, łechtaczki, sutków, miejsc pod kolanem, kostki, etc.). Wiele kobiet ma trudność z osiąganiem orgazmu na drodze stymulacji pochwy, lecz posiada w ogóle zdolność do osiągania orgazmu dzięki stymulacji innych sfer erogennych. I tak jest u Pani. Co istotne – każda droga doprowadzenia do orgazmu jest równouprawniona i tak samo ważna i dojrzała! Proszę zatem mieć to na uwadze, by negatywne uprzedzenia i stereotypy funkcjonujące w myśleniu potocznym nie prowadziły do obniżenia satysfakcji z pożycia seksualnego oraz problemów w relacji. Jeżeli istnieje szansa i wola Pana, by nauczyć się, w jaki sposób poprzez pieszczenie łechtaczki doprowadzać Panią do satysfakcji, zaś z Pani strony możliwość pokazania, jakie pieszczenie (tempo, siła ucisku, ruchy) są najbardziej podniecające, to proszę spróbować. I próbować do skutku, gdyż pierwsze takie próby mogą związać się ze stresem, skrępowaniem, etc.
Inna kwestią do poruszenia jest ta zw. z niższym poczuciem własnej wartości. Skąd się to wzięło i jak przejawia. Może się ona wiązać z trudnościami zw. z pożyciem i zaproponowaną powyżej możliwością współpracy erotycznej. Aczkolwiek nie musi.
Kolejną kwestią jest podejście do masturbacji każdego z Was z osobna i wspólne zapatrywanie się na tę formę aktywności seksualnej. To warto omówić na spokojnie w bezpiecznej przestrzeni gabinetu.
I jeszcze jedno – tak odrobinę psychoedukacyjnie – jakie treści Pan ogląda – erotyczne czy pornograficzne? Jak jest różnica? Pod pojęciem pornografii kryją się treści:
1. z małoletnimi poniżej 15 r.ż.,
2. o charakterze przemocowym (gdzie przemoc nie jest udawana i nie jest wyrazem zgody obu stron)
3. zoofilne
Nie wiem, czy te właśnie treści ma Pan/Pani na myśli, czy wkradło się tu potoczne rozumienie tego słowa. Słowo pornografia używane jest błędnie w języku potocznym i nawet – niestety – w literaturze naukowej na określenie treści o mniej lub bardziej intensywnym zabarwieniu erotycznym. Warto jednak znać to rozróżnienie.
Podsumowując. Proszę udać się wspólnie do psychologa-seksuologa, który zaproponuje, jak praktycznie krok po kroku można spróbować poradzić sobie z trudnościami w Państwa związku.
Z uszanowaniem,
Dr n. hum. Monika Gmurek
Podobne pytania
- Moja córka 4 letnia ma od kilku tygodni przewlekły kaszel do tego doszło chrapanie w nocy córka nie wysypia się bo przez sen również kaszle co przekłada się na marudzenie zmęczenie i płacz w ciągu dnia w ubiegłym roku miałyśmy ten sam problem od jesieni do wiosny.robiłam testy alergiczne wziewne i pokarmowe…
- Ja doplera robiłem 3 razy za każdym razem wynik był zyly powierzchniowe w okolicy kostek poszerzone ,zyly głębokie drozne..chodzi o to że w prawej nodze puchnie mi noga w okolicach kostki i nad kostka i czy w związku z tym trzeba poddać się zamykaniu laserowemu zyly.Dodam że biorę diosmine i vesel due…
- Jestem po zapaleniu zółądzia. Urolog zapisał mi antybiotyk i maśc. Po tygodniu stosowania wszystko wrociło do normy, jednak kiedy odbyłem stosunek(bez prezerwatywy) z partnerką znowu mam zaczerwieniony zołądz i czuje lekkie swędzenie...Co sie dzieje?
- Czy rok po zakończeniu kuracji Axotretem, można bezpiecznie zajść w ciążę ? I czy istnieje jakieś ryzyko?
- Pytałam w jaki sposób powinna zachować się partnerka ponieważ wyczuwam, że ten mężczyzna dobrze czuje się w roli partnera seksualnego tylko kiedy sprawia przyjemność kobiecie. Natomiast ma chyba problem z seksem w rozumieniu klasycznym. Nawet sugerował możliwość zaspokajania tych potrzeb przez innego…
- Mam pytanie od 3 tyg mam stwierdzoną sprowokowana złamaniem zakrzepice zyl glebokich. Biorę xarelto od początku. Ż tego co czytam dużo osób na początku ma heparyne a dopiero potem tabletki. Czy to jest dobre leczenie? Moje drogie pytanie po zjedzeniu czegoś twardego trochę mi zaczęło dziąsło krwawic…
- mam problemy ze zwodem jak pozbyć tego problemu.czy są sposoby po których mógłby dalej uprawiać sex.
- FVC 106% FEV 105% FEV1/FVC 102% FEF 109% FEF25 104% FEF50 10% FEF25 69% FIVC 4.91 FIV1 4.79 FIV1/FIVC 97.6% PIF 6.97 FIF50 6.67 kaszel częste infekcje swiszczacy koniec wydechu odksztuszanie małych ilości plwociny katar rano ból w prawej części pleców przy pełnym wdechu na wysokości łopatki czasem wrażenie…
- Z moim problemem borykam się od 6 lat, lekarze podejrzewają u mnie zjd, mimo, że głównym objawem jest przelewanie, bulgotanie, "dziwne" dźwięki najczęściej zlokalizowane po lewej stronie pod żebrami, do tego dochodzi uporczywy ból brzucha, gazy i biegunka na zmiane z zaparciami. Najbardziej doskwierają…
- Czy to prawda że im mniejsza dawka leku TRITTICO tym lepsze zasypianie?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.