Ola lat 36 Zacznę od tego że mam zdiagnozowane zaburzenia nerwicowe obawiające się strachem przed

1 odpowiedzi
Ola lat 36

Zacznę od tego że mam zdiagnozowane zaburzenia nerwicowe obawiające się strachem przed chorobni głównie rakiem wiadomo ciągle mnie coś bolało źle się czułam biegałam po lekarzach wyniki w normie i diagnoza zaburzenia nerwicowe . Chciałam poznać to przypadłość żeby wiedzieć z czym walczę więc sporo na ten temat czytam wiele również uwiadomił mi psycholog , więc czytając i słuchając psychologa uświadomiłam sobie że mam również rożnego rodzaju natręctwa takie jak wracanie żeby sprawdzić czy zam kłam drzwi od domu dłubanie w nosie wstyd ale walczę z tym , drapanie po głowię. Od pewnego czasu strach przed rakiem zszedł u mnie na drugi plan .
Teraz bardzo boję się że zachoruje psychicznie na schizofremie albo psychoze . Oczytałam się na ten temat i teraz dopatruję się u siebie rożnych objawów. Np. czasami coś usłyszę i od razu pytam mężna czy to słyszy bo boje się że to moje urojenia albo jak położę się spać to w uchu na którym lezę słyszę jakieś dudnienie od razu podnoszę głowę zęby sprawdzić co to jest ustaje i mówię do męża że mam chyba urojenia słuchowe. Raz miałam sytuacje taką że po wyjściu spod prysznica poczułam na sobie zapach jak kwas omega 3 który podaje córce . Spanikowałam bo pomyślałam że mam urojenia wechowe ale na szczecie okazało się że mąż też to poczuł . Bardzo się boję Ciągle dopatruję się u siebie objawów tej choroby. Zaznaczę ze mam normalne życie dom męża , dziecko doskwiera mi tylko siedzenie w domu bez pracy tak poza tym ok Chciała bym mieć jeszcze jedno dziecko ale strach przed tą choroba paraliżuje mnie . Chciała bym mieć prace ale boje ze sobie nie dam rady albo ludzie zauważą że jestem jakiś dziwna . I jeszcze coś często siedzę sama w domu z córką i zauważyłam u siebie taka przypadłość rozmowy w myślała , mowie coś do siebie w myślach albo akurat biore teraz udział w konkursie na opowiadanie , robię sobie w kuchni kawę i wyobraziłam sobie jak wygrywam ten konkury i sama się do siebie uśmiechnęłam wystraszyłam się ze jak bym była w miejscu publicznym ktoś by zauważył że się uśmiecham uznał by mnie za chorą .Albo mówię coś w myślach niby do siebie niby do kogoś to co powiem komuś jak się z nim spotkam, albo jestem na kogoś zła.albo coś po prostu mówię . Jak jestem skupiona nad czymś to tego nie ma tylko jak siedzę i nic nie robię . Przed urodzeniem dziecka ok4lata do tylu byłam aktywna zawodowo aż za bardzo ciągle miałam czym zajęta głowę i byłam zupełnie normalna . Teraz boje się ze to schizofremia .Walczę z tym i staram się tak nie gadać w myślach panować nad tym , nie chodzę do psychiatry psychologa nie biorę leków .
lek. Piotr Dunal
Psychiatra, Psychoterapeuta certyfikowany
Czeladź
Proszę spróbować psychoterapii poprzedzonej pełną diagnostyką psychologiczną i kwalifikacją. Proszę spytać psychologa, albo psychiatry w najbliższej Poradni Zdrowia Psychicznego, gdzie ma Pani ośrodki psychoterapii w pobliżu. Powodzenia
Znajdź eksperta

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.