Od pewnego czasu ciagle towarzyszy mi uczucie jakby ktoś mną kontrolował. Mam wrażenie że łapie „zwi

Od pewnego czasu ciagle towarzyszy mi uczucie jakby ktoś mną kontrolował. Mam wrażenie że łapie „zwiechy” gubię na kilka sekund świadomość tego co robię. Miewam silne bóle głowy ale to raczej spowodowane zatokami. Na początku lipca miałam wstrząs mózgu jednak rezonans nic nie wykazał. Kiedy wszyscy się zakochują ja zastanawiam się jak by to było po śmierci. Raz mam ochotę działać ale to krótko później łapie mnie taka chandra i nic mi się nie chce fizycznie mimo ze psychicznie bardzo bym chciała. Miewam problemy ze snem bardzo często są one świadome i niestety są to koszmary. Towarzyszy mi również ciągły natłok myśli. Ciagle chciałabym coś planować wymyślać jak coś zmienić. Albo jak mogłaby się potoczyć dana sytuacja gdybym zrobiła inny ruch. Jest to bardzo uciążliwe zwłaszcza że w przyszłym roku czeka mnie matura. Strasznie pogorszyła mi się pamięć i koncentracja nie jestem w stanie się nauczyć jednego krótkiego wiersza na pamięć. Mam wspaniałych przyjaciół a mimo to zamykam się w sobie, zaczynam spoglądać na smierć jak na rozwiązanie problemów. Jakiś czas z powodu nieakceptowania siebie miałam problemy z bulimią trwała kilka lat boje się że teraz znowu nie wytrzymam i ona wróci. Wszystko jest dla mnie strasznie ciężkie a moi rodzice twierdzą że to tylko okres dojrzewania. Czasem jest tez we mnie taka myśl która przymusza mnie żebym sobie coś zrobiła albo sprawia ze jestem agresywna, potrafię kogoś „niszczyć psychicznie” mimo ze nie chce to jest jak taki chwilowy amok i po wszystkim dopiero orientuje się co się właściwie stało. Często też czuje się głupia znaczy ludzie twierdzą że jestem inteligentna jednak dla mnie to za mało chciałabym być trochę ponad innymi Wiem że to wszystko jest tutaj pomieszane, przepraszam ale tylko tak chaotyczny rozpis pozwolił mi uściślić co siedzi w mojej głowie

1 odpowiedź


To co napisałaś na końcu listu, może być wskazówką, podpowiedzią jakiegoś sposobu uporania się z problemami. Zapisywanie, nawet chaotyczne, pozwala niejednokrotnie zbliżyć się do, "wczuć się" w przeżycia, których nie jesteśmy w stanie zaakceptować. Zanim je odrzucimy lepiej je poznać. Młodość to skrajnie trudny okres życia. To w tym okresie stajemy przed zadaniem "wymyślenia" siebie, własnej przyszłości .... A brakuje nam doświadczenia, wiedzy... Czy wokół Ciebie nie ma nikogo życzliwego, z którym, można o tych sprawach porozmawiać? Przedyskutować? Może warto zaryzykować otwarcie się na innych. Jestem pewien, że rówieśnicy mają podobne przeżycia! A dorośli? Rodzina, nauczyciele, znajomi? Lęk przed odrzuceniem, przez innych to jeden z problemów. Dopokąd nie spotkamy tych, którzy borykają się z podobnymi problemami jesteśmy przekonani o wyjątkowości naszych przeżyć. I słusznie - bo to NASZE przeżycia. Ale rozwiązanie może podpowiedzieć nam inny, który sam doświadczył czegoś zbliżonego. Tak więc to co przeżywasz, potraktowane jako kryzys egzystencjalny, daje nadzieję na poradzenie sobie z niewygodą aktualnych przeżyć. Jeśli się nie powiedzie to warto zwrócić się do psychoterapii Pozdrawiam

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.