Od dłuższego czasu mam problemy z poczuciem własnej wartosci, a także osobowością. Wszystko zaczęło
2
odpowiedzi
Od dłuższego czasu mam problemy z poczuciem własnej wartosci, a także osobowością. Wszystko zaczęło się jesienią 2016, myślałam, że to tylko przejściowe ale od tamtego czasu mam problemy z ciągłymi stanami trwającego smutku. Nie znam jego przyczyny, po prostu się pojawił. Przez to, że nie mam zbyt dobrych relacji z rówieśnikami mam problemy z wagą, a raczej jej utrzymaniem. Za każdym razem czuję się, że nie jestem wystarczająco szczupła, przez co jedzenie wydaje mi się ohydne. Czynność którą muszę wykonywać tylko żeby jakoś się trzymać. A jednak nadal mam problem z samoakceptacją. Obserwując otoczenie czuję się jakbym była nikim, a częste kłótnie w rodzinie i obarczanie mnie nimi, dają mi tylko kolejne powody żeby myśleć czy aby na pewno powinnam była się urodzić. Conajmiej raz w miesiącu miewam myśl "a co gdyby zniknąć, gdybym po prostu umarła? Nikomu nie zrobiłoby to różnicy, prawda?". Kiedy dochodzi do konfrontacji z rówieśnikami często czuję wewnętrzna panikę i zagrożenie a nie ma ku temu powodu. Boje się że coś się stanie, nie jestem w stanie dostosować się i czuję się nieco zacofana, a do tego nie potrafię nikomu zaufać, wszędzie czuję podstęp. Miewam też problemy z tym jak bardzo kłóci się we mnie moja osoba. W sensie wiem że nie powinnam np. się głodzić ale jednocześnie słyszę jak coś podpowiada mi że to jedyna droga i i tak jestem grubasem.
Ostatnio do tego wszystkiego doszła bezsenność, ciągłe zmęczenie i brak chęci wyjścia nawet do pracy.
Ostatnio do tego wszystkiego doszła bezsenność, ciągłe zmęczenie i brak chęci wyjścia nawet do pracy.
"Wszystko zaczęło się jesienią 2016" zastanawiam się co to znaczy "wszytko" i "co się zaczęło". Nie wiem ile pisząca ma lat, jacy to mianowicie "rówieśnicy". Zaburzenia odżywiania tak często wyglądają - mimo braku podstaw wyobrażamy sobie, że jesteśmy "za grube". Ograniczamy jedzenie co pogarsza i tak już zły stan.Często towarzyszy temu obniżenie nastroju, napady lęku, izolacja społeczna, podejrzliwość.
Proponuję podjąć psychoterapię.
Proponuję podjąć psychoterapię.
Myślę, że warto by było opowiedzieć o tych objawach specjaliście psychiatrze. Możemy mieć tu kilka zaburzeń, które dzięki właściwej opiece jesteśmy w stanie wyeliminować. Po odpowiedniej farmakoterapii warto zastanowić się nad terapią rodzinną, aby uczynić środowisko domowe bezpieczną przystanią do zdrowienia. Pozdrawiam
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.