Od 4 miesięcy zmagam się z nawrotem depresji oraz nerwicy lękowej. Przebywam 4 miesiąc na L4. Objawy
1
odpowiedzi
Od 4 miesięcy zmagam się z nawrotem depresji oraz nerwicy lękowej. Przebywam 4 miesiąc na L4. Objawy to bezsenność, lęk, niepokoj, rozstrzęsienie, bol glowy, pieczenie kończyn, odrealnienie, zaburzenia widzenia, przygnebienie, brak energii. Poprzedni epizod trwał 9 miesięcy, przez ostatnie 3 miesiące stosowalem wenlafaksyne, która po zwiększeniu dawki do 187,5 mg w 3 miesiącu postawiła mnie na nogi. Stało się to nagle i niespodziewanie, szczerze było mi wszystko jedno. 5 miesiecy przebywalem na L4. Równocześnie uczęszczałem na psychoterapię przez 2 lata. Stosowaniem również mirtazapine na noc.
Chcialem powtórzyć schemat. Rozpoczalem terapie. Od dwóch miesięcy stosuję wenlafaksyne. Tydzień 75, następnie 150 przez 3 tygodnie, 187,5 przez 3 tygodnie i próba wejścia ma 225mg skończyła się ogromnym bólem napieciowym głowy( mirtazapine i Afobam nic nie dał, noc nie przespana). Powrot na 150mg. Każde zwiększenie dawki to nasilenie objawów. Zaciskam zęby i chce przeczekać i tak w kółko. Ból głowy wzrasta wraz ze zwiększeniem dawki.
Brak jakiegokolwiek efektu, zastanawiam się czy warto jeszcze czekać? Bardzo chciałbym wrócić do pracy i skończyć tą wegetacje. Tracę nadzieję. Czy możliwe abym nie tolerował leku, który bardzo dobrze zadziałał w przeszłości? Jaki lek Państwo proponują? Sam myślałem o paroksetynie. Czy częste zmiany dawek leku oraz samych leków sprawiają, że robimy krok w tył w leczeniu ?
Dziękuję serdecznie za każdą odpowiedź i radę.
Chcialem powtórzyć schemat. Rozpoczalem terapie. Od dwóch miesięcy stosuję wenlafaksyne. Tydzień 75, następnie 150 przez 3 tygodnie, 187,5 przez 3 tygodnie i próba wejścia ma 225mg skończyła się ogromnym bólem napieciowym głowy( mirtazapine i Afobam nic nie dał, noc nie przespana). Powrot na 150mg. Każde zwiększenie dawki to nasilenie objawów. Zaciskam zęby i chce przeczekać i tak w kółko. Ból głowy wzrasta wraz ze zwiększeniem dawki.
Brak jakiegokolwiek efektu, zastanawiam się czy warto jeszcze czekać? Bardzo chciałbym wrócić do pracy i skończyć tą wegetacje. Tracę nadzieję. Czy możliwe abym nie tolerował leku, który bardzo dobrze zadziałał w przeszłości? Jaki lek Państwo proponują? Sam myślałem o paroksetynie. Czy częste zmiany dawek leku oraz samych leków sprawiają, że robimy krok w tył w leczeniu ?
Dziękuję serdecznie za każdą odpowiedź i radę.
Proponuję nie "leczyć się" samemu. To, wbrew pozorom, nie jest łatwe i może wyrządzić sporo szkód. Pozdrawiam.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.