Moje pytanie dotyczy sytuacji w której czuję się bardzo niekomfortowo. Mianowicie jestem żołnierzem
Moje pytanie dotyczy sytuacji w której czuję się bardzo niekomfortowo. Mianowicie jestem żołnierzem zawodowym i moim marzeniem było od zawsze pojechać na misję - nie musi to być misja bojowa, może być to 6 miesięczny wyjazd w celach szkoleniowych. Bardzo kocham moją dziewczynę, jednakże usłyszałem od niej, że ludzie którzy prawdziwe kochają swoje rodziny nigdy dobrowolnie nie zgodziliby się na taką rozłąkę bo tęsknota by im nie pozwoliła na coś takiego i są ludzie którzy powiedzieli by „dobrze to jest moje marzenie ale Ty jesteś dla mnie najważniejsza i nie chce się rozdzielać na tak długi okres czasu”. Po usłyszeniu czegoś takiego zrobiło mi się bardzo przykro, bo ja wiem, że ją kocham i nie odbieram tego tak, że przez to, że chciałbym kiedyś wyjechać - raz w życiu (co nawet nie jest wiadome czy dojdzie do skutku) to znaczy, że kocham ją mniej niż tacy ludzie, którzy na taki wyjazd będąc w związkach by się nie zdecydowali. Tłumaczę jej, że ile to jest 6 miesięcy z 50 wspólnych lat, że to jest moje marzenie i nie oznacza to, że kocham ją mniej. Ona zaś tłumaczy mi ze prawdziwym obrazem jej miłości jest nieopuszczanie się na tak długi okres z własnej woli. Dodatkowo uważam, że jeżeli to jest prawdziwa czysta miłość to, moja dziewczyna chciałaby, żebym zrealizował swoje marzenie i że powinno jej to sprawić radość - tak wyobrażam sobie prawdziwą miłość. Jest mi bardzo przykro po tych słowach. Dostałem akceptację, że mogę to zrobić jednak okupioną słowami, które zacytowałem wyżej. Czuję się z tymi słowami bardzo źle, jednak nasze zdania w tym temacie są bardzo odmienne i rozmowa nie prowadzi już do niczego innego niż do zaakceptowania odmienności naszych zdań. Jednak sprawia mi bardzo duży ból, że ona może tak o mnie myśleć w taki sposób, a jej sprawia ogromny ból, że jej ukochany woli zostawić ją na 6 miesięcy i spełniać swoje marzenie niż zostać z nią. Czy mógłbym prosić o opinię odnośnie tej sytuacji?
5 odpowiedzi
Dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem. Rozumiem, że to trudna sytuacja dla obu stron. Różnice w poglądach są naturalne, dlatego warto otwarcie porozmawiać z partnerką o obawach związanych z wyjazdem. Spróbujcie poznać wzajemne wyobrażenia na temat takich wyjazdów. Dla wielu osób misja wojskowa kojarzy się z licznymi zagrożeniami, co może być szczególnie trudne dla rodzin osób biorących w nich udział. Życzę wszystkiego dobrego:)
Z Pana opisu wynika, że znajduje się Pan w trudnej sytuacji, gdzie jest Pan rozdarty między marzeniem a milością do partnerki. To naturalne, że w związku mogą pojawiać się różnice w postrzeganiu pewnych kwestii, zwłaszcza tak ważnych jak wyjazd na misję wojskową. Ważne jest, aby wspólnie porozmawiać o swoich uczuciach, starając się zrozumieć wzajemne obawy i potrzeby. Może warto spróbować znaleźć kompromis, który pozwoli Panu zrealizować marzenie, jednocześnie zapewniając partnerkę o swojej miłości i oddaniu. Może również być tak, że Pana partnerka przejawia jakieś emocje, którmi się nie dzieli (np. lęk, obawa, niepewność). Empatia i otwartość na potrzeby drugiej osoby mogą pomóc Wam przetrwać ten trudny moment. Życzę zdrowia.
Zrozumiałe, że Pana marzenie o wyjeździe koliduje z uczuciami Pana dziewczyny, która obawia się rozłąki i jej konsekwencji dla Waszej relacji. Pana pragnienie realizacji marzeń nie oznacza, że kocha Pan mniej, ale jej lęk przed utratą bliskości jest naturalny. Warto spróbować otwarcie rozmawiać o Waszych uczuciach i potrzebach. Zrozumienie, że oboje macie prawo do swoich emocji, może pomóc w znalezieniu wspólnego rozwiązania. Możecie wspólnie ustalić, jak utrzymać bliskość podczas Pana nieobecności, co może przynieść ulgę Wam obojgu. W takich momentach dialog i poszukiwanie równowagi między marzeniami a uczuciami są niezwykle cenne. Życzę, aby udało się osiągnąć wspólne zrozumienie. Jeżeli potrzebuje Pan dalszej pomocy w tej kwestii, zachęcam do skorzystania ze wsparcia. Pozdrawiam
Sytuacja, w której się Pan znalazł, jest złożona, ponieważ dotyka głębokich potrzeb i wartości zarówno Pańskich, jak i Pana Partnerki. W relacjach partnerskich kluczowe jest zrozumienie, że miłość może mieć różne formy i że obie strony mogą inaczej postrzegać swoje obowiązki i pragnienia. W związku mogą pojawiać się różnice w postrzeganiu miłości i zaangażowania. Dla jednej osoby miłość może oznaczać silną potrzebę bliskości i ciągłej obecności, co sprawia, że perspektywa dłuższej rozłąki może być postrzegana jako zagrożenie dla relacji. Dla drugiej osoby miłość może wyrażać się we wspieraniu partnera w realizacji jego marzeń, nawet jeśli wiąże się to z czasową rozłąką/ dyskomfortem w relacji. Obie te perspektywy mają swoje uzasadnienie. Realizacja marzeń jest istotna dla poczucia spełnienia i satysfakcji życiowej. Warto, aby każda ze stron czuła się zrozumiana i akceptowana w swoich pragnieniach. Chęć realizacji własnych celów nie oznacza mniejszego uczucia wobec partnera, lecz wyraża potrzebę samorealizacji. Obawy przed rozłąką mogą wynikać z niepewności co do wpływu, jaki czasowa nieobecność może mieć na relację. Ważne jest rozważenie, jak te obawy można złagodzić, np. poprzez regularny kontakt, planowanie wspólnych działań po powrocie czy rozmowy na temat utrzymania bliskości emocjonalnej na odległość. Istotna jest otwarta komunikacja na temat uczuć, potrzeb i obaw. Zrozumienie perspektywy drugiej osoby może pomóc w złagodzeniu aktualnych napięć. Znalezienie równowagi pomiędzy realizacją własnych marzeń a zapewnieniem poczucia bezpieczeństwa w relacji, może być trudne, ale jest możliwe. Kluczowe jest, aby relacja opierała się na wzajemnym zrozumieniu i akceptacji, co pozwala przetrwać trudne momenty i zachować bliskość mimo wyzwań. Życzę wszystkiego dobrego.
Dzień dobry, to, co Pan opisuje, nie jest sporem o to, kto kocha bardziej, tylko o to, że mają Państwo różne, równie uzasadnione rozumienie tego, czym jest bliskość i bezpieczeństwo w związku — dla Pana miłość mieści w sobie przestrzeń na osobne marzenia i cele, dla Pana partnerki wyraża się bardziej przez fizyczną obecność i niewybieranie rozłąki, gdy da się jej uniknąć. Żadne z tych podejść nie jest psychologicznie "właściwsze" — to kwestia różnych potrzeb dotyczących bliskości i autonomii, które wiele par musi negocjować, a nie miara tego, kto kogo bardziej kocha. To, że to boli Państwa oboje, nie oznacza, że ktoś z Was czuje "źle" albo nieprawdziwie. Zamiast szukać, kto ma rację, pomocniejsze bywa zrozumienie, skąd u każdego z Was bierze się ta potrzeba — z osobistych doświadczeń, lęków, wcześniejszych relacji — i czy da się znaleźć rozwiązanie uwzględniające obie perspektywy, zamiast wybierać jedną kosztem drugiej.
Podobne pytania
- Dzień dobry. Mam taki problem. Jakiś czas temu obudziłam się bardzo niesfoja, z lękiem, poczuciem wi
Witam mam pytanie, na wstępnie zaznaczę że panicznie boję się wścieklizny i każde ukłucie ciała anal
Dzień dobry. Chciałam zapytać jakie jest obecnie podejście do stosowania leków w terapii? Przez wiel
Odkąd pamiętam mam gwałtowne huśtawki nastroju, które zmieniają moją osobowość, moje poglądy, oczeki
Podczas zasypiania przechodzisz (miewam sen i nagle pojawia się „inny stan” w półśnie, w którym nagl
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

