Moje problemy zaczęły się jakiś czas temu. Miałem ciągle poczucie zmęczenia, podirytowania i takiej
Moje problemy zaczęły się jakiś czas temu. Miałem ciągle poczucie zmęczenia, podirytowania i takiej pustki psychicznej. Spotkania ze znajomymi czy rodzina były takie bez sensu. Nie umiałem odczuwać szczęścia czy zadowolenia z niczego. Do tego nie potrafiłem się na niczym skoncentrować. Po pewnym czasie doszły ataki lęku ( kołatanie serca, bóle kręgosłupa, żołądka, drętwienie rąk, zaburzenia czucia, wrazenie że zaraz zemdleje, "odpływanie" myślami) to skłoniło mnie do pójścia do psychiatry. Ten stwierdził depresja i lęki. Przez rok brałem leki na bazie wychwytu zwrotnego serotoniny i doraźne w razie ataków lęku. Objawy lęku ustąpiły. Teraz nie biorę już tych leków przez parę miesięcy i czuje że zaczyna mi się to wszystko wracać. Czasami lęk i smutek są nie do wytrzymania. Nie wiem czy konsultować to z psychiatra czy od razu iść na terapię? Czy może leki które brałem nie były zbyt skuteczne ? Bardzo proszę o pomoc bo mam 21 lat a mam wrażenie że moja psychika dosłownie "rozpada się". Każdy się czymś stresuje ale niektórzy nie mają takich objawów.
3 odpowiedzi
Witam. Same leki nie załatwia problemu. Uważam, ze warto rozpocząć psychoterapię. Jeśli psychoterapeuta bedzie widział potrzebę połączenia jej z lekami to na pewno to zasygnalizuje. Pozdrawiam, Angelika Urban
Dzień dobry, Czy odstawiał Pan leki w porozumieniu z psychiatrą.? Czasem bywa tak, że zbyt szybkie odstawienie leków może skutkować nawrotem objawów. Jeśli odstawianie leków przebiegło bez problemów może być tak, że poprostu objawy wróciły - w tym wypadku polecam skonsultować się zarówno z psychiatrą, jak i z psychoterapeutą. Jedna rzecz to leczenie lekami, a druga to praca psychoterapeutyczna nad objawami i przyczynami lęku i depresji. W tym wypadku najbardziej odpowiednia wydaje się terapia w podejściu poznawczo-behawioralnym. Zawsze na stronie każdego profesjonalnego terapeuty może Pan wyczytać w jakim podejściu on pracuje. Terapia poznawczo-behawioralna pomoże Panu radzić sobie z atakami lęku, wychwytywać ich wczesne sygnały, a także przyjrzeć się temu co jest ich źródłem. Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki.
Dzień dobry, Leki psychotropowe (takie, jakie Pan przyjmował) działają podobnie do leków przeciwbólowych. Likwidują objawy, ale nie przyczyny. Zgodnie ze szkołą terapeutyczną, w której pracuję (terapia poznawczo-behawioralna) prawdziwych źródeł problemów opisywanych przez Pana upatruję w sposobie Pana myślenia, takiego a nie innego interpretowania rzeczywistości. Pana doświadczenia życiowe wraz z Pana wrodzonym temperamentem sprawiły, że wykształciły się w Panu pewne przekonania, schematy, przez które patrzy Pan na świat. Stanowią one rodzaj filtru, przez który postrzega Pan siebie, swoje relacje, innych ludzi i rzeczywistość wokół siebie. Aby dotrzeć do tych źródeł i uzdrowić to, co potrzebuje tego uzdrowienia potrzebna jest terapia. Jest to proces wymagający konsekwencji i zaangażowania, ale istnieje wiele dowodów na to, że jest skuteczny. I tylko taka forma działania daje szansę w Pana przypadku na trwałą poprawę, a nawet na życie wolne od depresji i stanów lękowych. Leki psychotropowe bywają niezwykle pomocne w sytuacji gdy objawy są bardzo dotkliwe i trudne do wytrzymania przez pacjentów. Jednak dzięki terapii docieramy do prawdziwych źródeł problemów i leczymy je.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




