Mój syn nie chce się uczyć. Chodzi do technikum hotelarskiego Po wakacjach będzie druga klasa chocia
Mój syn nie chce się uczyć. Chodzi do technikum hotelarskiego Po wakacjach będzie druga klasa chociaż nie wiem czy może lepiej byłoby gdyby przeniósł się do szkoły zawodowej zanim będzie pełnoletni bo w tedy już go tam nie przyjmą. Ma opinię z poradni psychologiczno-pedagogicznej w której pisze mniej więcej tak. W wyniku przeprowadzonego badania psychologicznego stwierdza się rozwój umysłowy w granicach inteligencji niższej niż przeciętna. Najlepiej rozwinięte w normie wiekowej są wiadomości rozumienie norm i zasad społecznych oraz zdolności do spostrzeżgania szczegółów. Rozwój poniżej przeciętnej przyjmują zdolności do uczenia się wzrokowo - ruchowego wyobraźnia i wizualizacjia przestraszenna synteza danych spistrzeżeniowych (ujmowanie relacji cześć całość) oraz trwałość pamięci werbalnej. Deficyty występuje w zdolności do klasyfikowania (absteahowanie uogólnionianie porównywanie) zdolnościach językowych (werbalizowanie definiowanie) rozumienu arytmetycznym oraz orientacji przestrzennej. Czyta w wolnym tempie w sposób wyrazowy. Wykazuje słabe rozumienie czytanych treści na głos. Przeciętne rozumienie stwierdza się w sytuacji czytania po cichu. Konstrujac samodzielne wypowiedzi pisemne właściwie odnosi się do tematu. Są one na dobrym poziomie pod względem konstrukcji językowej. Jednak występuje nasilona ilość błędów. Uczeń nie zna zasad poprawnej pisowni. Poziom graficzny pisma nie budzi zastrzeżeń tempo pisania wolne. Z matematyki obserwuje się braki z lat wcześniej dotyczących działań na ułamkach zwykłych i dziesiętnych mnożenia dzielenie dodawanie i odejmowania pisemnego podstaw geometrii itp. Wycofuje się z rozwiązywania zadań z treścią. Syn miał problem z matematyką i językiem angielskim a tak mniej więcej wyglądało jego świadectwo Czy to bardzo złe oceny? J. polski - dostateczny. J angielski - dopuszczajacy (postawiony nie słusznie powinna być jedynka).J niemiecki - dopuszczający. Historia - dostateczny. Przedsiębiorstwo - dopuszczajacy. Wf - dostateczny. Chemia - dopuszczajacy. Wok - dostateczny. Wos - dostateczny. matematyka dopuszczajacy (postawiony niesłusznie powinna być jedynka) marketing - dostateczny dział recepcji - dostateczny technik prac w hotelarstwie - dostateczny organizacjia prac w hotelarstwie - dostateczny usługi żywieniowe - dostateczny obsługa informatyczna - dobry praktyka zawodowa - celujący religia - celujący zachowanie - dobre
4 odpowiedzi
W polskie szkole od wielu lat panuje kiepska zasada "nie pozostawiania ucznia na kolejny rok w tej samej klasie" albo jak kto woli "unikania drugoroczności". Resztę jak na załączonym obrazku... Pani syn owszem, szkołę ukończy, co do matury, szczerze wątpię, aby w ogóle został dopuszczony, wykształcenie formalnie będzie miał. I właściwie tyle. Szkoła średnia to zdecydowanie zbyt późno, aby pracować z synem nad płynnym czytaniem ze zrozumieniem, nadrabiać brak podstawowych umiejętności z zakresu matematyki, ciężko wyobrazić sobie naukę na poziomie wymaganym przez szkołę bez umiejętności dobrego posługiwania się językiem ojczystym.
Warto porozmawiać z synem o tym, jak on widzi swoją sytuację, co i jak myśli o swojej przyszłości, gdzie on widzi trudności. Rozumiem, że syn nie był wcześniej diagnozowany - czy w szkole podstawowej radził sobie dobrze i trudności pojawiły się nagle? Czy nikt z nauczycieli wcześniej nie zgłaszał trudności syna w podążaniu za tokiem lekcji, deficytów w wiedzy i umiejętności? Wygląda na to, że sytuacja nie jest do końca jasna. Z tego co widzę syn świetnie poradził sobie z praktykami zawodowymi - to bardzo dobry prognostyk. Warto skupić się na zasobach syna, porozmawiać z nim i ustalić plan działania. Pozdrawiam i życzę powodzenia! Marta Kotarba
Z tego, co Pani pisze, wynika, że syn ma trudności z przedmiotami teoretycznymi, takimi jak matematyka czy języki obce, co może wynikać z jego specyficznych trudności rozwojowych. Z drugiej strony dobrze radzi sobie z przedmiotami praktycznymi związanymi z hotelarstwem, co sugeruje, że ma predyspozycje do pracy w tym zawodzie. Decyzja o pozostaniu w technikum lub przeniesieniu do szkoły zawodowej zależy od jego dalszych trudności w nauce. Jeśli syn nie będzie w stanie sprostać wymaganiom teoretycznym, szkoła zawodowa, w której nacisk jest na umiejętności praktyczne, może być bardziej odpowiednia. Z kolei technikum daje szersze wykształcenie średnie, co może otworzyć mu dalsze możliwości zawodowe, ale wymaga więcej pracy nad przedmiotami ogólnokształcącymi. Warto także pomyśleć o dodatkowym wsparciu, takim jak korepetycje, które mogą pomóc synowi poprawić wyniki w trudniejszych przedmiotach. W każdym przypadku ważne jest, aby syn miał możliwość rozwijania swoich mocnych stron i poczuł się pewnie w swojej przyszłej karierze zawodowej. Karolina
Szanowna Pani, Jako psycholożka, analizując opis syna oraz wyniki jego badań, widzę obraz młodego człowieka, który ma bardzo konkretny profil umiejętności. Rozumiem Pani obawy, ale patrząc na oceny i opinię, sytuacja wcale nie jest tak zła, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Poniżej przedstawiam analizę, która może pomóc Pani w podjęciu decyzji. 1. Jak rozumieć profil syna? Opinia z poradni wskazuje na inteligencję niższą niż przeciętna, co w praktyce oznacza, że syn potrzebuje więcej czasu na naukę teorii, ale posiada talenty, które są kluczowe w pracy zawodowej: Mocne strony: Bardzo wysoki poziom rozumienia norm i zasad społecznych oraz świetna ocena z praktyki zawodowej (celujący) i zachowania (dobre). To sugeruje, że syn doskonale odnajduje się w relacjach z ludźmi, jest zdyscyplinowany i pracowity tam, gdzie widzi sens działania (czyli w praktyce). Trudności: Największym wyzwaniem jest dla niego myślenie abstrakcyjne, matematyka i synteza danych (łączenie faktów w całość). To dlatego „wycofuje się” z zadań z treścią – one wymagają przełożenia słowa na logikę matematyczną, co przy jego deficytach jest ogromnym wysiłkiem. 2. Czy to „bardzo złe” oceny? Moim zdaniem – absolutnie nie. Proszę spojrzeć na to z innej perspektywy: Syn przeszedł przez pierwszą klasę technikum, która jest uznawana za jedną z najtrudniejszych ze względu na dużą liczbę przedmiotów ogólnokształcących i zawodowych. Z przedmiotów zawodowych (recepcja, technika prac, organizacja) ma oceny dostateczne, co oznacza, że opanował podstawy zawodu. Ocena celująca z praktyk to najważniejszy sygnał. W technikum i szkole zawodowej to właśnie praktyka pokazuje, czy ktoś nadaje się do zawodu. Syn najwyraźniej „czuje” hotelarstwo od strony praktycznej. To, że z matematyki czy angielskiego oceny są „naciągane”, często wynika z tego, że nauczyciele widzą opinię z poradni i doceniają fakt, że uczeń się stara mimo ogromnych trudności. To nie jest „niesłuszna” ocena, to realizacja zalecenia o dostosowaniu wymagań. 3. Technikum czy szkoła zawodowa (branżowa)? To kluczowe pytanie. Oto co warto rozważyć: Argumenty za technikum: Syn już tam jest, ma dobre oceny z praktyk i przedmiotów zawodowych. Jeśli dotrwa do końca, będzie miał pełne wykształcenie średnie i zawód technika. Skoro radzi sobie z obsługą informatyczną (dobry) i praktyką, ma szansę na dobrą pracę. Argumenty za szkołą branżową: Tam jest znacznie mniej teorii i przedmiotów ogólnokształcących, a więcej praktyki. Dla osoby z jego profilem (pamięć werbalna poniżej przeciętnej, trudności z uogólnianiem) szkoła branżowa jest często mniej stresująca i pozwala szybciej poczuć sukces zawodowy. Moja sugestia Skoro syn „nie chce się uczyć”, warto zastanowić się, czy ten opór wynika z lenistwa, czy z przeciążenia. Przy jego profilu poznawczym nauka przedmiotów takich jak chemia czy matematyka jest jak wchodzenie na wysoką górę z dużym obciążeniem. On może być po prostu zmęczony ciągłym poczuciem, że „nie rozumie”. Co można zrobić? Rozmowa z synem: Czy on lubi hotelarstwo? Jeśli tak, warto zostać w technikum, ale odpuścić presję na oceny z przedmiotów ogólnych. Dopuszczający z chemii to w jego przypadku sukces, nie porażka. Szkoła branżowa jako plan B: Jeśli syn czuje się sterroryzowany teorią i boi się matury, przejście do szkoły branżowej (dawniej zawodowej) nie jest żadną ujmą. Jako świetny praktyk (ocena celująca!) odnajdzie się tam doskonale i szybciej zacznie zarabiać. Podsumowując: syn ma wspaniałe predyspozycje społeczne i praktyczne. To one dadzą mu w przyszłości pracę, a nie ocena z matematyki czy angielskiego. Proszę go wspierać w tym, co robi dobrze, bo to jest jego kapitał na przyszłość.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




