Mój partner znalazł wibrator, który kupilam gdy juz byliśmy razem. Od tego czasu nie potrafimy się d
3
odpowiedzi
Mój partner znalazł wibrator, który kupilam gdy juz byliśmy razem. Od tego czasu nie potrafimy się dogadać. Ciągle pytania: "czego mi brakowało jak uprawiamy na prawdę wiele seksu? Czemu wszystko zepsułam?" Dochodzi do ogromnych awantur. To ja mam problem czy mój partner? Jak rozwiązać sytuacje i naprawić związek, który wisi na włosku? Na wspomnienie rozstania grozi ze sobie coś zrobi bo nie chce beze mnie żyć a jednocześnie traktuje mnie jak najgorsza bez grama szacunku.
Najbardziej wskazana była by wizyta u seksuologa, ale nie dlatego, że z "kimś jest coś nie tak" ani, że "ktoś coś zepsuł". Seksuolog może pomóc w odpowiednim wyrażaniu swoich potrzeb i wzajemnych ich zaspokajaniu. Wymaga to zaakceptowania wzajemnych potrzeb, a nie obwiniania, że takie potrzeby się pojawiają. Pozostanie w "nie opuszczaj mnie, ale nie mam do ciebie szacunku" nie przyniesie nikomu niczego dobrego. Nie rozwiązując tego problemu wspólnie raczej niemożliwe będzie tworzenie dobrego związku.
Dzień dobry,
o zaspokajaniu potrzeb mówił wiele lat temu Abraham Maslow, który zobrazował to poprzez ilustrację piramidy. Na samym jej dole znajdziemy potrzeby fizjologiczne, następnie potrzeby bezpieczeństwa, przynależności i miłości, potrzeby szacunku i na samym czubku - potrzeby samorealizacji. Potrzeby seksualne możemy traktować w kategoriach dwojakich: z jednej strony są to potrzeby fizjologiczne i biologiczne organizmu, z drugiej strony uprawiając seks, zaspokajamy (często, choć nie zawsze) potrzeby przynależności i miłości. Możliwym jest, że stosunek zaspokaja w pełnym stopniu potrzeby fizjologiczne Pani partnera, jednak zaspokaja je w mniejszym stopniu u Pani. Zastanowiłbym się w jaki sposób możecie Państwo wspólnie zaspokajać swoje potrzeby (nie tylko związane ze współżyciem, ale także inne, które widzimy na piramidzie Maslowa) w sposób, który będzie równie satysfakcjonujący zarówno dla jednej, jak i drugiej strony.
Pozdrawiam serdecznie,
Marcel Mitraszewski
o zaspokajaniu potrzeb mówił wiele lat temu Abraham Maslow, który zobrazował to poprzez ilustrację piramidy. Na samym jej dole znajdziemy potrzeby fizjologiczne, następnie potrzeby bezpieczeństwa, przynależności i miłości, potrzeby szacunku i na samym czubku - potrzeby samorealizacji. Potrzeby seksualne możemy traktować w kategoriach dwojakich: z jednej strony są to potrzeby fizjologiczne i biologiczne organizmu, z drugiej strony uprawiając seks, zaspokajamy (często, choć nie zawsze) potrzeby przynależności i miłości. Możliwym jest, że stosunek zaspokaja w pełnym stopniu potrzeby fizjologiczne Pani partnera, jednak zaspokaja je w mniejszym stopniu u Pani. Zastanowiłbym się w jaki sposób możecie Państwo wspólnie zaspokajać swoje potrzeby (nie tylko związane ze współżyciem, ale także inne, które widzimy na piramidzie Maslowa) w sposób, który będzie równie satysfakcjonujący zarówno dla jednej, jak i drugiej strony.
Pozdrawiam serdecznie,
Marcel Mitraszewski
Warto szczerze porozmawiać z partnerem, zapytać dlaczego tak go to dotknęło? Czy postrzega to w kategoriach zdrady? Czy w jego opinii odjęło mu to męskości? Oczywiście nic nie usprawiedliwia tego, że obecnie nie traktuje Pani z należytym szacunkiem. Warto poruszyć temat tego czy on się masturbuje i co o tym myśli. Jest tutaj duże pole do dyskusji. Jeśli nie będziecie mogli Państwo dojść do porozumienia w zaciszu domowym, polecam pójść razem do specjalisty, na terapię dla par, gdzie będziecie Państwo mogli w bezpiecznej atmosferze opowiedzieć o swoich uczuciach i potrzebach.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.