Mija rok jak rozstałam się z chłopakiem i bardzo żałuję. Rozstaliśmy się w sumie sama nie wiem czemu
2
odpowiedzi
Mija rok jak rozstałam się z chłopakiem i bardzo żałuję. Rozstaliśmy się w sumie sama nie wiem czemu czułam się zmęczona jestem chora od długiego czasu na depresję i na dodatek doszło kilka diagnoz typu bardzo chore serce, guzek w głowie i chyba nie chciałam tego rozstania tylko przez to wszystko nie czułam się sobą bardzo się bałam miałam myśli że chce żeby ktoś był a z drugiej że lepiej być samej żeby nikogo nie obarczać, a że on dużo pracował i mi go brakowało i chyba bezsilność i zmęczenie przemówiły i tak wyszło. Wydawało mi się że jest mi dobrze samej napoczatku i nie wiedziałam że on chciałby wrócić, myślałam że on nie chce i weszłam po 2 miesiącach w nowa relacje bo wszyscy mi mówili że tak będzie lepiej i dopiero jak byłam w nowym związku dowiedziałam się że on by chciał wrócić i że od początku się starał tylko ja nie widziałam a ja nie wiedziałam co robić skoro zaczęłam być z innym który jest słaby psychicznie i bałam się go zostawić i tak tkwię prawie rok w związku z facetem którego chyba nie kocham i który w ostatnim czasie mimo że jest bardzo kochany i czuły to po prostu mnie denerwuje nawet nie wiem czym, a za tamtym tęsknie bardzo i nie umiem sobie poradzić czuję że wszystko stracone i nie umiem się pogodzić z tym chce mi się wyć, on zaczął byc z dziewczyną która jest starsza i ma dziecko i leci tylko na jego pieniądze(wiem bo miała męża i nieraz mi mówiła że ona ma go gdzieś tylko jego pieniądze się liczą a że biorą rozwód teraz to pieniążki się skończyły więc poszukała drugiego głupiego ) i zawsze próbowała mi udowodnić ze jest lepsza odemnie i mówiła mi jak z nim byłam że ona nie mogłaby być z takim grubasem a teraz kiedy on zaczął dobrze zarabiać to z nim jest.On napoczatku nie chciał ale ona mu wkręcała ze jest w ciąży ale jednak nie jest w niej. Wiem to wszystko bo mam z nim kontakt cały czas. Nawet zamieszkali razem po miesiącu bycia razem. A ja byłam z nim prawie 5 lat i nie zamieszkaliśmy razem. Bardzo mnie to boli. Nie wiem co robić boję się popełnienia kolejnych błędów, mialam okres w którym myślałam że nie dam rady i miewałam myśli samobójcze. Strasznie tęsknię za jego rodzina i jak ich widzę nie mogę powstrzymać łez, obecnego partnera rodzina mnie strasznie irytuje i nie traktują mnie tak jak tamci. Dodam jeszcze że małymi krokami planowałam z tamtym przyszłość a po rozstaniu kiedy weszłam w nowy związek powiedział mi że chciał mi się oświadczyc. I to mnie chyba dobiło..
Dzień dobry, widać, że jest Pani w znacznym kryzysie emocjonalnym. Radziłbym skontaktowanie się z odpowiednim specjalistą psychoterapii, który pomoże z uporządkowaniem myśli oraz emocji. Pozdrawiam serdecznie.
Bardzo mi przykro, że przeżywasz tak trudne chwile. Masz w sobie dużo bólu i tęsknoty, ale też lęku przed podjęciem decyzji. Przede wszystkim – Twoje emocje są ważne i masz prawo je przeżywać.
Wydaje się, że obecny związek nie daje Ci poczucia szczęścia, a jednocześnie trzymasz się go z obawy przed kolejną stratą lub zranieniem kogoś. Z drugiej strony tęsknisz za byłym partnerem, ale nie masz pewności, czy powrót byłby możliwy lub dobry dla Ciebie.
Może warto dać sobie czas i skupić się najpierw na sobie – na swoich emocjach, zdrowiu i na tym, czego naprawdę chcesz. Może wsparcie terapeuty pomogłoby Ci spojrzeć na tę sytuację z większą jasnością? Nie musisz podejmować decyzji natychmiast, ale ważne, byś nie tkwiła w relacji, która Cię męczy tylko z obawy przed samotnością.
Masz prawo do szczęścia. Masz prawo wybierać to, co jest dobre dla Ciebie. Nie jesteś sama. Jeśli myśli samobójcze wrócą – nie wahaj się szukać pomocy.
Wydaje się, że obecny związek nie daje Ci poczucia szczęścia, a jednocześnie trzymasz się go z obawy przed kolejną stratą lub zranieniem kogoś. Z drugiej strony tęsknisz za byłym partnerem, ale nie masz pewności, czy powrót byłby możliwy lub dobry dla Ciebie.
Może warto dać sobie czas i skupić się najpierw na sobie – na swoich emocjach, zdrowiu i na tym, czego naprawdę chcesz. Może wsparcie terapeuty pomogłoby Ci spojrzeć na tę sytuację z większą jasnością? Nie musisz podejmować decyzji natychmiast, ale ważne, byś nie tkwiła w relacji, która Cię męczy tylko z obawy przed samotnością.
Masz prawo do szczęścia. Masz prawo wybierać to, co jest dobre dla Ciebie. Nie jesteś sama. Jeśli myśli samobójcze wrócą – nie wahaj się szukać pomocy.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.